WoleProstoHeader

17 sie 2012

Ziołowa drużyna - Green Pharmacy

Green Pharmacy w akcji. Od jakiegoś czasu moje dotychczasowe produkty do pielęgnacji włosów i skóry głowy stoją odstawione w kąt, a ja namiętnie męczę kilka kosmetyków z tej firmy. Słowo "męczę" nie jest może w tym przypadku zbyt trafne, ponieważ produktów tych używa mi się naprawdę przyjemnie i na pewno będę do nich wracać. Ale po kolei. Mój zielony zbiór prezentuje się następująco:

- szampon do włosów zniszczonych i osłabionych, Rumianek lekarski
- szampon do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach, Żeń - szeń
- eliksir ziołowy do włosów, wzmacniający, przeciw wypadaniu
- olejek łopianowy z ekstraktami z drzewa herbacianego i rozmarynu, przeciwłupieżowy

Zadowolona jestem w zasadzie ze wszystkich produktów, żadnemu nie mogę zarzucić, że się nie sprawdził. Moimi ulubieńcami stały się szampony i to do tego stopnia, że po skończeniu jednej butelki otrzymanej do testów, pobiegłam do sklepu po kolejną (stąd na zdjęciu dwa szampony, a obecnie w łazience stoi już trzeci).

Na początku używałam wersji rumiankowej i już przy tym szamponie zauważyłam rzecz, która bardzo mi odpowiadała - włosy zaczęły się zdecydowanie mniej przetłuszczać. Normalnie myję je co dziennie, w przypływie wielkiego lenistwa zdarza się, że co drugi dzień, ale wtedy już koniecznie muszę je jakoś związać, żeby nie rzucały się w oczy (mam na tym punkcie taką małą obsesję :P). Przy tym szamponie spokojnie mogłam myć włosy co drugi dzień i nie musiałam jakoś specjalnie kombinować z ich uczesaniem na drugi dzień - wciąż wyglądały świeżo. Nie wiem na ile to zasługa samego szamponu, a na ile pozostałych kosmetyków (eliksiru i olejku), ale jednak strzelam, że szampon ma tu działanie kluczowe.
Szampon dobrze się pieni, ma średnio lejącą konsystencję, nie jest specjalnie wydajny, aczkolwiek jego cena to rekompensuje. Ma charakterystyczny ziołowy zapach - mi on nie przeszkadza, wręcz go polubiłam po pewnym czasie. Czuć, że dobrze oczyszcza, nie wiem jak to inaczej określić, ale naprawdę czuć, że skóra głowy jest oczyszczona. Niestety, po wersji rumiankowej plątały mi się włosy, konieczne było zastosowanie odżywki, inaczej miałabym spory problem żeby je potem rozczesać (używam w dalszym ciągu odżywki z Isany z olejkiem Babbasou). Bez zastosowania odżywki wydawały się też lekko sianowate, niezbyt nawilżone. Z tego właśnie względu zdecydowałam się na zakup wersji Żeń - szeń - producent zaleca ten szampon do włosów, które przetłuszczają się u nasady, ale są suche na końcach (czyli idealny opis moich włosów). I to był strzał w dziesiątkę. Z wersji rumiankowej byłam zadowolona, ale miała ona swoje minusy, natomiast w wersji Żeń - szeń nie mogę się niczego przyczepić. Równie dobrze oczyszcza, normalizuje problem z przetłuszczaniem się włosów, ale zdecydowanie ich nie wysusza, już podczas mycia czuć, że są gładkie i nie są splątane. Oczywiście nadal używam odżywki po myciu, jednak jeśli bym tego nie zrobiła, włosy nadal wyglądałyby świetnie. Ten szampon kupiłam ponownie i myślę, że póki co pozostanę mu wierna - spełnia moje wszelkie oczekiwania wobec tego typu kosmetyków i kosztuje grosze.


Podsumowując - jestem na duże TAK. W skali 1-10 wersja rumiankowa dostałaby ode mnie 7, a wersja żeń - szeniowa 10 :)

Kolejnym z produktów, które raczej na pewno kupię ponownie jest ziołowy eliksir.
Pierwsze o czym muszę wspomnieć to przepiękny zapach - z tego względu chętnie sięgam po niego po każdym myciu. Zapach jest bardzo odświeżający i takie też, w moim odczuciu, jest jego działanie, prawdopodobnie ze względu na to, że zapach dość długo utrzymuje się na włosach. Używałam go regularnie i po 1,5 miesiąca stosowania widzę poprawę jeśli chodzi o wypadanie włosów. Nie jest to jeszcze efekt jaki mi się marzy, ale włosy mi się uspokoiły - ostatnio po różnych eksperymentach leciały mi z głowy jak szalone, teraz jest zdecydowanie lepiej. Włosy po zastosowaniu tego specyfiku są też bardziej sypkie - mam dość cienkie włosy, o raczej średniej objętości, a eliksir nieco niweluje efektu przyklapu, który lubi się tworzyć na mojej głowie. Więcej w zasadzie nie mogę o nim napisać - ot, przyjemnie pachnący kosmetyk, który działa, mam nadzieję, że jeszcze z czasem podziała nieco bardziej. Tak jak pisałam - przypuszczalnie kupię go ponownie, polubiłam go, choć cudów nie robi. W skali 1-10 dostaje ode mnie siódemeczkę :)

Największy problem mam z ostatnim kosmetykiem, czyli olejkiem.
Wybrałam wersję łopianową, ponieważ jest ona przeciwłupieżowa, a moja skóra głowy ostatnio bywa ostatnio przesuszona, tu i ówdzie pojawiał się łupież. Olejek stosowałam dwa razy w tygodniu i po jakichś 2,5 tygodnia moje problemy zniknęły. Ciężko mi natomiast wyczuć na ile jest to zasługa samego olejku, a na ile zmiana pielęgnacji włosów. Moje wątpliwości wynikają głównie z tego, że po tym jak łupież zniknął, odstawiłam olejek i od tamtej pory go nie używam, a problem nie wraca. Póki co nie mam potrzeby jego stosowania, natomiast jeśli za jakiś czas znów pojawiłby się u mnie problem z łupieżem, wtedy na pewno po niego sięgnę. Ten produkt pozostawiam więc bez oceny i trzymam w razie awarii :)

Podsumowując - nie przypuszczałam, że ziołowa pielęgnacja mi tak posłuży, zachwycona jestem najbardziej tym, że nie muszę już codziennie myć włosów, a ich kondycja jest w naprawdę dobrym stanie. Bardzo też odpowiada mi cena tych kosmetyków - w zależności od drogerii ich cena mieści się w przedziale 5-9 złotych. Zastanawiam się jeszcze  nad zakupem balsamów do włosów z tej linii - ktoś miał, używał, poleca?

Ps. W środę skusiłam się na laminowanie włosów, które teraz robi taką furorę w blogosferze i przepadłam - takiej tafli na włosach już dawno nie miałam, a i na objętości sporo zyskały. Nawet mój chłopak pytał mnie czy robiłam coś z włosami bo jakoś inaczej wyglądają, a warto tu wspomnieć, że on takich rzeczy raczej nie rejestruje - ostatnio np. nie zorientował się, że ścięłam jakieś 10-15 cm włosów ;]

Pozdrawiam,
Panna Joanna

43 komentarze:

  1. rumiankowy zapowiada się super ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie był tak jakby za mocny? Ciężko to określić :) Za to żeń-szeń zdobył moje serce :D

      Usuń
    2. Mi ten rumiankowy bardzo odpowiada, ale następnym razem skuszę się na zeń-szeń :)

      Usuń
  2. Ziołowy eliksir bardzo mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja posiadam szampon do włosów zniszczonych oraz balsam i muszę powiedzieć, że są to najlepsze szampony, jakie kiedykolwiek miałam. Na pewno jeszcze do nich wrócę, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, szampony są świetne :) I jeszcze za taką cenę!

      Usuń
  4. mam olejek z green pharmacy, wygrałam go u Eve, szukałam wszędzie u mnie w mieście i chyba będę skazana na zamówienie kolejnej partii olejku na allegro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sprawdzałaś może w Rossmannie? U mnie właśnie w nich są dostępne te kosmetyki

      Usuń
  5. hmmm muszę wypróbować te zielone perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uwielbiam kosmetyki do włosów tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DUżo pozytywnych opinii o nich miałam okazję już czytać i słyszeć :)

      Usuń
  7. uwielbiam te kosmetyki po prostu, dawno nie miałam takich gładziutkich włosów :D też szykuję recenzję niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja kupuję w Rossmannie, ale niestety wszystkich nie ma, podobno w Naturach też można je dostać, aczkolwiek tego nie sprawdzałam

      Usuń
  9. Koniecznie muszę wypróbować szampon z żeń-szeniem,super recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  10. szampon GP z żeń-szeniem będzie moim następnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że również będzie Ci pasował :)

      Usuń
  11. kupiłam sobie dzisiaj eliksir i balsam do włosów z GP ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się sprawuje balsam, sama zastanawiam się nad jego zakupem :)

      Usuń
  12. Ha ha mój Tż też zauważył że mam inne włosy po laminowaniu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D znaczy się efekty musiały być imponujące :D

      Usuń
  13. No, no, no. Niezłe kosmetyki, w dobrej cenie. Kusisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że kuszę, szkoda nie spróbować :)

      Usuń
  14. Ja ostatnio umyłam włosy balsamem i jestem zachwycona! Włosy sypkie, błyszczące, wspaniale nawilżone, a do tego najważniejsze - odbite u nasady! Aż John Masters poszedł w odstawkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O totototo - z tym odbiciem od nasady to właśnie o to mi chodziło jak pisałam o elisirze :D a ten balsam chyba jednak kupię :D

      Usuń
  15. zioŁowy eliksir prezentuje się bardzo ciekawie.. kusisz!

    OdpowiedzUsuń
  16. tego eliksiru jestem b.ciekawa- nie miałam jeszcze nic z tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki kosmetyk typu zbędny, ale przyjemny ;) może cudów nie robi, ale naprawdę z chęcią po niego sięgam :)

      Usuń
  17. dzięki za recenzję! właśnie zakupiłam sobie kosmetyki tej firmy (włosy zaczęły mi wypadać) i mam nadzieję, że się sprawdzą :)

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia więc w walce o zdrowe włosy :)

      Usuń
  18. Przypomnialas mi, ze mam ten eliksir przeciwwypadaniu i chyba go dzisiaj ze soba na male rande vouz pod prysznicem :P

    zazdroszcze tego laminowania ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam właśnie u Ciebie, że laminowanie nie dla Ciebie, szkoda, bo efekty super :) zależy też dużo od włosów, moje same w sobie są dość gładkie i takie lejące, ale to co po tym laminowaniu się zrobiło to normalnie cudo :)

      Usuń
  19. aaaaaa no wczoraj byłam w Rossmannie i miałam w łapkach te produkty - kusił mnie bardzo szampon i balsam, ale pooglądałam i nie wzięłam echhhh no nic ... zachęciłaś mnie tym wpisem i na pewno przy kolejnej wizycie skuszę się na któryś z tych specyfików

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię i używam ich jeden szampon :) ostatnio nawet chciałam na promocjo kupić w Rossmannie ale był tylko jeden do włosów przetłuszczających się - zalany

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba się przerzucę na te produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też jestem bardzo zadowolona z tych produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Używam od kilku dni szamponu z nagietkiem, ale jak ten mi się skończy, to koniecznie muszę kupić ten z żeń-szeniem, bo idealnie będzie do moich włosów pasował :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...