WoleProstoHeader

20 lip 2012

BeautyBlender - makijaż krok po kroku

Ostatnio mogłyście przeczytać recenzję BeautyBlendera, dziś przyszedł czas na przedstawienie schematu makijażu. Pokażę i opiszę w kilku słowach jak wygląda w moim przypadku makijaż twarzy krok po kroku przy użyciu różowego jaja. Moje zdanie na jego temat się nie zmieniło, więc jeśli jesteście ciekawe recenzji zapraszam TUTAJ.

Od razu na wstępie muszę Was przeprosić za to, że wyglądam trochę jak pół pupy zza krzaka, ale cierpię aktualnie na dolegliwość zwaną pokrótce "moje zatoki z niewiadomych względów się na mnie mszczą i mam ochotę odrąbać sobie głowę". To tak tyle ze zdrowotnych nowinek ;)

Jak wygląda "podstawowa instrukcja obsługi" gąbeczki już pewnie wiecie - jajo moczymy w wodzie, wyciskamy w dłoniach, a nadmiar wody odsączamy w papierowy ręcznik:

Jak wygląda dalszy ciąg tej historii? W skrócie - tak:

Dla osób, które nie lubią migających obrazków, poniżej spokojniejsza wersja wraz z opisem.

1. Przygotowuję twarz (nakładam sera, kremy, filtry, itp.), moczę gąbkę i przystępuję do ataku.
2. Na węższą stronę jaja, tzw. czubek, nabieram odrobinę korektora.
 3. Nakładam korektor pod oczy, na skrzydełka nosa; jeśli chcę uzyskać większa krycie, w trakcie stemplowania dobieram korektor na gąbkę.
4. Na dłoń wyciskam podkład, maczam w podkładzie szerszą, spodnią część jaja, tzw. dupkę.
5. Stempluję twarz, zaczynając od jej środka - nosa, środkowej części czoła, policzków; ze stemplowaniem przemieszczam się na zewnątrz twarz, ponieważ to w tzw. strefie T potrzebuję większego krycia.
Utrwalam podkład sypkim lub prasowanym pudrem.
6. Czas na modelowanie twarzy - zaczynam od nałożenia na boczną "ścianę" gąbki bronzera.
7. Stempluje gąbką po kościach policzkowych - tym razem zaczynam od zewnątrz i kieruję się do środka twarzy.
Dolną częścią jaja - tą samą, którą nakładałam podkład, rozcieram granice bronzera.
8. Na kolejny bok gąbki nabieram rozświetlacz.
9. Stempluję pod łukiem brwiowym oraz nad nałożonym bronzerem, delikatnie zahaczając również o te fragmenty skóry, które pokryte są bronzerem - w ten sposób granice tych dwóch kosmetyków dobrze się ze sobą stopią.
10. Gotowe! Makijaż twarzy skończony, BeautyBlender zdecydowanie potrzebuje kąpieli :)

Czasami dokładam jeszcze etap nakładania różu, ale to tylko w wersji full, ostatnio ogólnie mój makijaż ogranicza się do pudru sypkiego i odrobiny bronzera - na potrzeby tego małego instruktażu wykonałam wersję pośrednią. Jak widać różowe jajo z powodzeniem zastępuje kilka pędzli, których musiałabym użyć do tego makijażu.

Używacie BeautyBlendera w podobny sposób? A może macie jakieś własne, ciekawe triki? Dajcie znać w komentarzach, na pewno z nich skorzystam ;)


Pozdrawiam,
Panna Joanna

31 komentarzy:

  1. Fajny ale nie za takie pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Napracowałaś się kochana z tym postem :) Super, na pewno przyda się początkującym z BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łatwo nie było, zwłaszcza, że nie mogę za bardzo gibać głowa jak mnie boli zatokowo, ale statyw trochę ułatwił sprawę :)
      mam nadzieję, że instruktaż, mimo, że prosty, komuś się przyda :)

      Usuń
  3. Ciągle się zastanawiam nad nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny instruktaż ja jednak wolę swoje pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z pewnych pędzli tez byłoby mi ciężko zrezygnować, aczkolwiek da się :) taka gąbka to dobre rozwiązanie na wyjazd - zamiast kilku pędzli pakujemy jedno jajo :)

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa beauty blendera, chciałabym go sobie kupić ale ciągle szkoda mi pieniążków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może warto z jakieś okazji typu urodziny, imieniny czy sięgając dalej - Mikołaj, święta, zażyczyć sobie taką gąbeczkę jako prezent?:)

      Usuń
  6. fajny gadżet ale można go sobie odpuścić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, nie jest niezastąpiony :) aczkolwiek bardzo go lubię i często sięgam ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. cieszę się, że instruktaż jest przejrzysty :)

      Usuń
  8. Od dawna mam chrapkę na różowe jajeczko, mimo że wszędzie go pełno :p póki co zadowalam się pędzlami i jajeczkiem z limitowanki z P2, póki co styka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tym jaju z p2 się robi coraz głośniej, szkoda, że nie jest dostępne w Polsce ;/

      Usuń
  9. Podoba mi się jajo, tylko cena mnie troszkę odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna instrukcja :) - musze w końcu zacząć uzywać moje jajo, bo leży już chyba z miesiąc w opakowaniu :D zupełnie nie wiedziałam jak się za nie zabrać ! :D - teraz już wiem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. super instrukcja ;p niestety nie posiadam tego gadżetu .

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nie próbowałam nakładać bronzera BB, ale jutro muszę spróbować koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jeszcze nie kupiłam BB, wiec nie wiem jak bym używała:)

    OdpowiedzUsuń
  14. WOW! Pierwszy post o BB, którego zdjęcia w pełni niemal mnie przekonały do zakupu. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  15. No ja tez już jestem mocno zachęcona do zakupu gąbeczki. Ciekawe czy przebiłaby mój ukochany wielofunkcyjny pędzel Hakuro...

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam 'bjuti blenderki' <3

    OdpowiedzUsuń
  17. całego makijażu jajem jeszcze nie robiłam :) nakładam tylko podkład i korektor pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam o nim masę, ale to pierwszy post tak dokładnie objaśniający obsługę jaja :D Ja mimo wszystko już nie chcę go mieć :P

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny pokaz :D
    Według mnie BB jest za drogi :(


    Chciałabym cię zaprosić na mojego bloga (kosmetycznie przy kubku gorącej czekolady ) Obserwuję cię już jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam:) Od kiedy go mam prawie nie używam pędzli do podkładu:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...