WoleProstoHeader

12 cze 2012

Wyrwij włos!

Jako, że przyszło już niemalże lato, coraz częściej odsłaniamy nogi, ciało na widok publiczny. W tym czasie na pewno większą uwagę przywiązujecie do depilacji - ja zimą o tym nie zapominam, jednak po wszelkie środki "włosobójcze" sięgam zdecydowanie rzadziej. Zimą przeważnie towarzyszy mi zwykła maszynka do golenia, jednak gdy robi się cieplej i zależy mi na dłuższym efekcie gładkich nóg - sięgam po inne rozwiązania.
Moje przygody z depilacją zaczynałam właśnie od maszynek, przez kremy, plastry aż po depilator, który po kilku użyciach (może dwóch) poszedł w odstawkę ze względu na mój najwyraźniej niski próg bólu (bez przesady - cierpieć to można u dentysty, gładkie nogi nie są tego warte :P).

Ostatnio miałam przyjemność wypróbowania kilku specyfików firmy Tanita i dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o moich wrażeniach. Na tapetę pójdą kremy do depilacji oraz plastry z woskiem.


Na pierwszy ogień kremy - te przypadły mi do gustu najbardziej, zarówno wersja do miejsc wrażliwych, jak i błyskawiczna spisały się na 5 i z pewnością moja przygoda z tymi kremami nie skończy się na powyższych opakowaniach. Ale po kolei :)

Obu kremów używałam do depilacji nóg. W tubce, w której znajdziemy 125 ml kremu - taka pojemność wystarczyła mi na trzykrotny zabieg. Wg mnie obie wersje nie różnią się od siebie jakoś znacząco. Jedynie czas trzymania na skórze jest inny, jak również skład jest nieco inny. Poniżej możecie zobaczyć opisy obu kremów.


 

Oba produkty mają taką samą instrukcję obsługi, z tym, że wersja błyskawiczna zakłada dwukrotnie niższy czas kontaktu ze skórą:


Pierwszy w użyciu był krem do miejsc wrażliwych. Wg producenta należy nałożyć go na skórę i zostawić na 6-10 minut. Ja wyciskam krem bezpośrednio z tubki na nogi, formuje sobie cztery paski z góry do dołu i następnie za pomocą szpatułki te paski rozsmarowuję. W ten sposób dość ekonomicznie da się pokryć całe nogi warstwą o odpowiedniej grubości. Krem trzymałam dłużej niż zaleca producent bo około 15 minut. Po upływie zalecanego czasu nie działo się nic co wskazywałoby na jakieś szkodliwe działania na moją skórę, więc stwierdziłam, że jak dołożę te 5 minut to krzywda mi się nie stanie. I rzeczywiście, nie odnotowałam żadnego podrażnienia, za to krem bardzo dobrze poradził sobie z włoskami - po zebraniu kremu szpatułką moją nogi były *bardzo* dokładnie pozbawione włosków, gładkie. Skóra nie była wysuszona, jednak ja po depilacji zawsze nakładam balsam bądź masło. W przypadku drugiego z kremów w zasadzie wszystko działo się analogicznie - krem trzymałam dłużej (jakieś 8 minut), żadnych podrażnień, wysuszenia, nogi były gładkie, nie musiałam nic poprawiać maszynką.

Efekt utrzymuje się około 3 dni, więc teoretycznie szału nie ma - podobny efekt możemy uzyskać za  pomocą maszynki i sam zabieg będzie trwać krócej, *ale* po kilkukrotnym zastosowaniu tych kremów zauważyłam, że włoski odrastają zdecydowanie słabsze, jaśniejsze. Nie ma też problemów z wrastaniem odrastających włosków (a przy maszynce niestety zdarza mi się to często). Wydaje mi się, że w miarę dłuższego używania tych kremów, częstotliwość konieczności powtarzania depilacji będzie spadać.
Dużym plusem jest też dla mnie to, że oba kremy nie maja takiej charakterystycznej woni kremu do depilacji, pachną owszem i nie jest to jakiś powalający zapach, jednak w porównaniu z innymi używanymi przeze mnie kremami te naprawdę mają ten zapach łagodny.

Koszt jednego opakowania to około 10 złotych. W zestawie otrzymujemy szpatułkę.
Podsumowując - jedne z lepszych spośród używanych przeze mnie kremów. Działaniu nie można nic zarzucić, krem robi to co ma robić - usuwa włoski i sprawia, że odrastające są słabsze. Ja na pewno sięgnę po nie ponownie.


Gorzej sprawa prezentuje się z plastrami, choć przypuszczam, że wynika to po trosze z mojej nieumiejętności obsługiwania się nimi i pewnie fakt, że moje włoski na nogach nie są zbyt delikatne też wpływa na to, że plastry sobie z moimi nogami nie poradziły.


Mam dwie wersje - plastry do depilacji ciała oraz plastry do depilacji twarzy. Obie wersje działają podobnie - mamy zapakowany po dwa plastry, które należy wyciągnąć z folii, rozgrzać w rękach, przykleić (z włosem) i oderwać.(pod włos). Duże plastry od razu wylądowały na moich nogach i mimo, że włoski były dość mocno odrośnięte, niestety po oderwania plastra większość z nich została niewzruszona na moich nogach. Wywnioskowałam, że moje owłosienie nanożne jest widoczni zbyt oporne i spróbowałam z włoskami na ręce. Tu już się przyczepić nie mogę - plastry co mogły wyrwać to wyrwały. Skóra po oderwania plastra jest przez moment czerwona, ale u mnie szybko to zaczerwienienie znikało. Ból też nie jest jakiś nie do przejścia - w porównaniu z depilatorem to wg mnie pikuś.

Wydajność mi ciężko ocenić, bo wiadomo, że inaczej sprawa będzie wyglądała przy depilacji nóg, inaczej przy depilacji rąk, a jeszcze inaczej przy depilacji bikini. Oderwany pasek można przykleić do kolejnego fragmentu skóry, więc wydaje mi się, że podwójna sztuka (w sensie dwa plasterki) teoretycznie powinny wystarczyć na dwie łydki. Cena pudełka, w którym znajduje się 12 plastrów (6x2) kosztuje około 12 złotych.

Podsumowując - jeśli macie delikatne włoski to plastry sobie poradzą. Jeżeli jednak przez dłuższy czas używałyście maszynki i Wasze włoski są mocne to efekty mogą być słabsze. Ewentualnie polecić mogę je do depilacji rąk - tu włoski są zazwyczaj delikatne, więc plastry nie będą miały problemu aby je skutecznie usunąć.


Nie wiedziałam do końca co mam począć z plastrami mini, czyli tym do depilacji twarzy, ponieważ mam to szczęście, że owłosienia na twarzy typu wąsiki i inne takie, nie posiadam. Plasterki posłużyły mi do usunięcia włosków znad brwi - pocięłam plastry na mniejsze, węższe fragmenty i tym samym skutecznie udało mi się pozbyć włosków znad brwi, których co prawda wiele nie było, ale zawsze mnie irytowały i wyrywanie ich pęsetą mnie męczyło ;)

Znacie produkty do depilacji z Tanity? Macie swoich faworytów jeśli chodzi o depilację?

Pozdrawiam,
Panna Joanna

37 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. kremy moim zdaniem, jak najbardziej warte wypróbowania :)

      Usuń
  2. Też miałam te plastry z włoskiem i albo brakuje mi umiejętności albo u mnie się nie spisały i moje cierpienia poszły na marne ... a szkoda bo to by troszkę ułatwiło życie a taj jestem zdana na zwykłą maszynkę do golenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może też masz trochę za mocne włoski - u mnie na nogach nie wyrwały nic, za to na rękach gdzie mam bardzo delikatne włoski, wyrwały wszystkie :)

      Usuń
  3. O, recenzja kremu brzmi ciekawie - chociaż chciałabym je do bikini stosować :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja je akurat stosowałam na nogi, ale wydaje mi się, że do bikini też się nada :)

      Usuń
  4. nie cierpię zadawać sobie nawet najmniejszego bólu więc ciągle przyjaźnię się z maszynką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kremy na szczęście nie bolą :)
      ale depilator to był w moim przypadku ból nie do przejścia :P

      Usuń
  5. Ja miałam jedno podejście do depilatora i okazało się ono ostatnim. A plastry muszę kiedyś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z depilatorem jest podobno coraz łatwiej po kilku depilacjach, ale najpierw trzeba te kilka razy przeżyć..

      Usuń
  6. Może wypróbuję te plastry, choć moje włosy to twardzi zawodnicy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to nie wiem czy plastry nie polegną w tym boju :D

      Usuń
  7. Swoje testy zacznę chyba od tego 3-minutowego, zobaczymy, co to za "kozak" :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim odczucie te kremy się zbyt nie różnią :) oba są fajne i co ważniejsze - skuteczne :)

      Usuń
  8. Też stosuję kremy z Tanity do miejsc intymnych, są najlepszym tego typu produktem jaki stosowałam w ciągu 26 lat życia ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli widać nie tylko mi przypadły do gustu :)

      Usuń
  9. Tanity uzywalam krem do depilacji bikini i z tego, co pamietam to byl OK!
    Obecnie uzywam Nair.. nogi jak golilam maszynka, tak gole...
    Plastry mam veeta i nienawidze ich... i wlasnie moze zrobie jak Ty, tylko uzyje ich do brwii, ktore i tak wyrywa mi kosmetyczka metoda nitkowania...
    Jakby nie bylo, jak bede miec okazje kupic Tanite to po Twojej recenzji na pewno jeszcze sprobuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, może akurat przypasuje Ci tak jak mnie :) ja maszynkę próbuję odstawić bo jednak włoski po niej odrastają strasznie mocne...

      Usuń
  10. Kremy muszę wypróbować. Dotychczas używałam Ziaji ale super-zadowolona nie jestem.

    A co do plastrów to próbowałaś je podgrzewać? Zimą ogrzewam je o piec kaflowy, a jak jest ciepło to nad miską z gorącą, parującą wodą. Trochę więcej z tym roboty ale efekt jest o wiele lepszy niż jak używam takich "nieogrzanych"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podgrzewałam :) ale niestety widocznie moje włosy są oporne na plastry :)

      Usuń
  11. Używałam wosku na ciepło, ale efekt jakoś mnie nie powalił (musiałam dodatkowo golić się maszynką) i miałam przez długi czas zaczerwienione nogi, dlatego zrezygnowałam. Kiedyś używałam kremu z Veet, ale tutaj też musiałam wspomagać się maszynką. Teraz używam tylko pianki i maszynki, ale zamierzam na lato wypróbować jakiegoś kremu do depilacji zwłaszcza w okolicach bikini i z chęcią go wypróbuję :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że Tobie również się spodobają :)

      Usuń
  12. Co do kremów to używałam już wielu, ale praktycznie do wszystkich miałam zastrzeżenia.. muszę spróbować tych Tanity, chociaż pewnie już je kiedyś miałam tylko nie pamiętam :) ale poczułam się skuszona Twoją recenzją :)
    co do plastrów to jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby jedna para starczyła na obie łydki :) mam trochę doświadczenia z tego rodzaju depilacją i zazwyczaj drogeryjne plastry są w stanie coś wyrwać tylko za pierwszym razem, potem już się tak nie kleją.. raczej wychodzi jedno opakowanie na obie łydki..
    no i wydaje mi się, że im mocniejsze włosy tym lepiej wosk "łapie" - ma się do czego przylepić.. kluczowa jest raczej długość włosków - muszą być naprawdę ekstremalnie wyrośnięte :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja specjalnie zapuściłam włoski żeby tymi plastrami się pobawić, ale niestety efekty wciąż były żadne :) ale z tą wydajnością to może racja, choć te akurat się nie kleiły przyklejane któryś tam raz tylko normalnie przylegały do skóry :)

      Usuń
  13. Jestem zdecydowaną fanką depilatora, lata świetlne temu testowałam różne woski, kremy, pianki i jak dla mnie mało skuteczne, poza tym zapach niektórych kremów mnie zabijał ;) Wolę depilator :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam za niski próg bólu do depilatora i się go boję :D dodatkowo miałam problemy z wrastającymi włoskami niestety

      Usuń
  14. JA mam swój EVELINE parę razy zmieniałam na inny ale zawsze do niego wracałam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem zdecydowaną fanką depilatora choć na ręce i okolice bikini kupiłam wosk w takim opakowaniu napewno o nim napiszę i jestem zadowolona jak narazie choć nie jest to milutkie mizianie to i tak warto się przemęczyć bo efekt gładkiej skóry jest cudowny!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby jeszcze ta gładka skóra bezboleśnie przychodziła :D

      Usuń
  16. wytypowałam Cię kochana do zabawy, szczegóły w notce u mnie: http://kosmetyczkazwyczajnejdwudziestolatki.blogspot.com/2012/06/tell-me-about-yourself-award.html
    Jeśli brałaś już w tym udział to z góry przepraszam, jestem nowa, a odkąd tu jestem nie widziałam takiego wpisu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Krem marki Tanita ( a może vanita nie pamiętam) był moim pierwszym kremem do depilacji. jednak nie polubiłam tej metody. nawet jakiś rok temu spróbowałam jeszcze raz z różowym eveline - kompletna klapa. z efektu nie jestem zadowolona, a śmierdzi to tak że nie można wytrzymać, brr. jednak wosk na ciepło robi swoje. :)


    a jeśli chodzi o Twój komentarz u mnie to odpowiedziałam. :)

    Dokładnie, tego ponownego nakładania filtra najzwyczajnej nie da się wcielić w życie, początkowo zdziwiłam się że trzeba nakładać drugą warstwę już po 2 godzinach. Niestety nie jestem w stanie tego przestrzegać. Przecież nie będę w pracy zmywała makijażu. :D Jakiego kremu z filtrem używasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z woskiem mam średnie wspomnienia ;D a te kremy akurat wyjątkowo słabo pachną jak na kremy do depilacji na całe szczęście :)

      Usuń
  18. dzięki ci dobra kobieto za ten post! ;) nie słyszałam o tej marce i koniecznie muszę wypróbować, tylko gdzie je można dostać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głowy sobie uciąć nie dam, ale jestem prawie pewna,że widziałam je w Naturze :)

      Usuń
  19. ostatnio poszłam na żywioł i użyłam plastrów z woskiem, niestety to nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  20. kurcze Asiu zaintrygowalas mi tymi kremami ,plastry z woskiem mam i nie cierpie,nie z racji bolu a zabawy nimi ,wolalabym sie oddac w rece osoby,ktora sprawnie to zrobi i szybko przede wszystkim ,za to kazde kremy nie radzily sobie z moimi wloskami niestety,jedynie je oslabialy,ale zaden nie wypadl ,byl jakby pofalowany i jasniejszy...stad ciekawa jestem tej firmy,moze jak bede w Pl to sprobuje w koncu cena jest przystepna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. strasznie nie lubię kremów do depilacji... przede wszystkim odrzuca mnie ich zapach:/ po drugie pozostawiają jaśniejsze plamy na moich i tak bladych nogach :/
    pozostaję wierna depilatorowi i torturom w postaci woskowania

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...