WoleProstoHeader

15 maj 2012

Susz i już :)

Do niedawna proces malowania paznokci w moim wykonaniu nie obejmował etapu wysuszania. Nie używałam żadnego wysuszającego top coatu ani sprayu, po prostu cierpliwie czekałam aż paznokcie wyschną. Kiedy jednak trafił do mnie Quick Dryer Spray z Golden Rose, postanowiłam sprawdzić czy rzeczywiście tracę wiele czasu pozwalając lakierom schnąć samoistnie.


Opis producenta:
"Preparat do wysuszania i pielęgnacji paznokci
Zawiera olejki ze słodkich migdałów i pestek winogron. Chroni przed powstawaniem smug i zarysowań na pomalowanych paznokciach. Nie powoduje matowienia lakieru. Pielęgnuje skorki wokół paznokci."

Wg "instrukcji obsługi" należy odczekać 30 sekund od czasu pomalowania lakierem paznokci i następnie z odległości ok 8-10 cm spryskać paznokciem sprayem, po chwili można lekko wmasować spray dookoła paznokci.

Jak kazali, tak zrobiłam. Przy okazji przeprowadziłam mały eksperyment - po pomalowaniu paznokci, jedną dłoń spryskałam tym wysuszaczem, a drugą pozostawiłam samą sobie. Jak prezentują się efekty?

Po dwóch minutach:
Możemy wsmarować spray w skórki i paznokcie i lakier się nie rozpaprze. Na paznokciach, których nie potraktowałam wysuszaczem niestety lakier może się odkształcić.
Po 5 minutach:
Ręką "wysuszoną" można dość swobodnie manewrować, nawet jeśli trafimy paznokciem w coś twardego to lakier będzie tkwił na swoim miejscu. Ręka "niewysuszona" nadal jest podatna na uszkodzenia.
Po 10 minutach:
Lakier na obu dłoniach można uznać za wyschnięty, jednak nadal warto uważać na paznokcie.
Oczywiście wszystkie testy na pomalowanych paznokciach, które przeprowadzałam, były dość delikatne. Żaden wysuszacz nie sprawi, że po dwóch czy pięciu minutach, będziemy mogły wbijać w paznokcie gwoździe bez uszczerbku na lakierze.
Mogę więc śmiało napisać, że spray rzeczywiście *wspomaga* wysychanie lakieru, jednak nie jest tak, że po psiknięciu od razu mamy lakier zaschnięty na skorupę. Ja po pomalowaniu paznokci jeszcze przez co najmniej godzinę zwracam uwagę na to co robię z rękoma, jak również zawsze zostawiam sobie ten godzinny margines przed położeniem się spać - nie cierpię się rano budzić z odciśniętą na lakierze pościelą.

Kolejną sprawą są właściwości pielęgnacyjne tego produktu - nie jest źle. Suche skórki można za jego pomocą nieco ujarzmić, czuć przyjemne nawilżenie. Jednak moim zdaniem, spray ten nie zastąpi treściwego kremu, więc stanowić może jedynie dodatek w pielęgnacji. Spray jest dość tłusty i pewnie ze względu na te wszystkie olejki w składzie przypomina mi działanie oliwki. I tu moje pewnie niezbyt odkrywcze odkrycie - oliwka/olejek do paznokci i skórek ma całkiem podobne właściwości wysuszające, więc wniosek taki, że tłuste wysusza :)

Podsumowując - nie jest to produkt, bez którego nie wyobrażam sobie życia, ale przyznaję, że działa i odkąd go mam, sięgam po niego po niego po każdorazowym pomalowaniu paznokci. Ma pojemność 55 ml i jest dość wydajny wg moich obserwacji, więc mam nadzieję, że jeszcze długo ze mną zostanie.

Skład dla zainteresowanych:
INCI: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Vitis Vinfera (Grape) Seed Oil, Ethylhexyl Palmitate, Fragnance

Pozdrawiam,
Panna Joanna

47 komentarzy:

  1. To dobrze, że działa :) Wysuszacz z Essence nic nie robi jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam działa :) tak jak pisałam - to bardziej wspomagacz :)

      Usuń
  2. JA i tak jestem niecierpliwa i nawet 5 minut czekania aż wyschną paznokcie mnie niecierpliwi :P Ale przyznam przydało by się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi to jakoś wyjątkowo zlatuje :) zazwyczaj siedzę przed komputerem więc jakiś "manualnych" rzeczy nie robię, a paznokcie sobie spokojnie schnąć :) co innego lakiery, które schną całą wieczność, tego to nawet ja nie przetrzymam :)

      Usuń
  3. Też go mam i średnio go oceniam. Najlepszy wspomagacz według mnie to Seche Vite, po 15 minutach możemy wbijać gwoździe:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym SV już legendy krążą :)
      mnie trochę odstrasza jego cena i sporo opinii, że wysuszać wysusza, ale jednocześnie wpływa niekorzystnie na trwałość lakieru

      Usuń
    2. Sama długo nie wierzyłam, że Seche Vite jest taki cudowny, i nie wyobrażałam sobie, żeby tyle płacić za lakier nawierzchniowy. Dopiero niedawno skusiłam się na niego będąc na targach. I teraz nie wiem jak mogłam funkcjonowałam bez niego tyle czasu! :D Warto spróbować choć małą wersje. Najlepiej przekonać się na własnych paznokciach :)

      Usuń
  4. kurcze - ja z chęcią bym się szarpnęła na jakiś wysuszacz ale dla mnie lakier musi być suchy JUŻ, w pięć sekund!! chyba będe miała problem ze znalezieniem takiego cuda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to Tobie może rzeczywiście ten Seche Vite pasować, on podobno w mig wysusza lakier :)

      Usuń
  5. Panno Joanno, miałam do czynienia z różnymi wysuszaczami i muszę przyznać, że spreje są najsłabsze. Nie dość, że niewydajne (strumień nigdy nie jest precyzyjny, więc preparat spryskuje zarówno paznokcie, jak i wszystko dookoła), to i ich skuteczność pozostawia wiele do życzenia, co zresztą na przykładzie GR sama zauważyłaś. Nie ma jak porządny top, wśród których jak dla mnie rządzi Seche Vite. Choć zamówiłam niedawno słynny Poshe, zobaczymy, czy zdetronizuje ulubieńca ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cammie, ja tak właśnie przypuszczam, że jednak wysuszający lakier będzie mieć lepsze działanie, choćby dlatego, że jakoś się na tych paznokciach łączy z lakierem, a tu jednak mamy tylko działanie bardziej powierzchowne. Seche Vite kusi, jednak cena nieco odstrasza, zwłaszcza, że ja paznokcie maluję bardzo często, ale może się kiedyś skuszę żeby był na jakieś sytuacje kryzysowe :)

      Usuń
  6. miałam go kiedyś, przyzoity :)
    przynajmniej nie ściągał lakieru z paznokci jak większość wysuszaczy w lakierze

    ładnie pachniał, tylko z użytkowaniem trochę były [problemy, bo czasem miałam tę oliwkę wszędzie, także poza paznokciami (sprawdzało się psikanie nad umywalką :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, lakieru nie ściąga :) a z tym pryskaniem...ja najczęściej siedzę przy biurku więc klawiatura jest zagrożona :D

      Usuń
  7. nigdy nie miałam żadnego wspomagacza wysychania lakieru i czasem myślę, że jednak jakis by się przydał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem rzeczywiście warto, zwłaszcza w sytuacjach gdy mamy swieżo pomalowane paznokcie a trzeba za 10 minut wyjść z domu ;)))

      Usuń
  8. Wydaje się całkiem ciekawy, nigdy nie miała tego typu kosmetyku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też nie, do tej pory jeśli już to używałam oliwki lub...zimnej wody ;) i tez działało :)

      Usuń
  9. nigdy niczego takiego nie miałam (widzę, że można się bez tego obejść )ale miło mieć taki gadżet, tym bardziej, że maluję paznokcie 2 x w tygodniu i bywa, że coś tam odcisnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) najbardziej irytujące są chyba odciski z pościeli...

      Usuń
  10. Zaciekawilas mnie ale nie porzuce Seche Vite, ktora jest moim faworytem obok Quickena z NT- dla mnie to jedne z najlepszych topow w tym wzgledzie.
    Cena SV moze nie jest najnizsza ale kupilam dodatkowo refil plus male opakowanie i podejrzewam, ze starczy mi to na lata:D Na dodatek do SV wystarczy kropla rozcienczalnika i jest jak nowa na dlugi czas. Dla porownania podam Ci takie oto liczby, nowe opakowanie SV 15ml mam od grudnia, zostalo ono w styczniu odnowione kilkoma kroplami rozcienczalnika i na chwile obecna mam polowe buteleczki z 15ml a paznokcie maluje czesto. W ostatnim czasie kolor zmieniam nawet 4 razy w tygodniu:) a w normalnej wersji raz na tydzien, jak mam faze na dany kolor potrafie nosic do 10 dni dzieki SV.
    Poki co SV nie zagrala z felernym lakierem Orly Stone Cold oraz jednym z Wibo Extreme Nails, w przypadku tego drugiego sciagnela koncowki ale nie bylo to jakos specjalnie uciazliwe;)

    Dla mnie to jeden z najlepszych preparatow na rynku, czego chciec wiecej?:) dzieki SV moge swobodnie poruszac sie pomiedzy lakierami z roznych polek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexx, normalnie czuję się przekonana ;)
      pojemnościowo/wydajnościowo myślałam, że to pewnie schodzi tak szybko jak top coat, a te jednak w moim przypadku schodzą jak szalone, ale widzę, że to nie do końca tak :)

      Usuń
    2. Asienko, wydajnosc jest naprawde niesamowita i w porownaniu do tradycyjnych topow to w zaden sposob nie da sie tego porownac;) Uwazam, ze zakup malego opakowania 15ml to dobre rozwiazanie i przekonasz sie czy chcesz badz nie. Mnie na tyle SV podbilo, ze kupilam refil:)

      Usuń
  11. Lubię wysuszacz z Avonu :) Ale tego z GR może też kiedyś spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  12. słuchajcie nie ma to jak hybryda :), nie martwie się odkształceniami jak przy malowaniu paznokci lakierem :) polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo dobrego już słyszałam o tym hybrydowym mani :)

      Usuń
    2. Wg mnie hydrydobwy mani to fajna sprawa ale ja nie czuje sie przekonana do 3 tyg. z jednym kolorem;)takze zostaje przy SV i wyborze odcienia w zaleznosci od fantazji:D

      Usuń
  13. zawsze to jakiś sposób by choć trochę przyspieszyć wysychanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mi chyba nie sa potrzebne takie cuda ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też nie :) ale jak mam to używam, całkiem przyjemny :)

      Usuń
  15. Mam ten produkt chyba ponad rok i za nic nie mogę go wykończyć:) Wydajny bardzo. Dla mnie dość skuteczny i lubię go choć nie jest też jakimś cudem. Ale ma rację inna komentująca - hybrydy nic nie pobija!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co racja to racja :)
      dobrze wiedzieć, że ta wydajność rzeczywiście jest tak duża :)

      Usuń
  16. Ja ostatnio zamiast tradycyjnego wysuszacza stosuję zwykłą oliwkę. Maziam po skórkach i delikatnie przejeżdżam po powierzchni paznokci. Działa bardzo podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to, sama często tak robiłam :)

      Usuń
  17. mam go i początkowo była ekscytacja, ale teraz to sama nawet nie wiem gdzie go mam - jakoś potrafię się bez niego obyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś w tym jest :) ja go nigdy nie chowam, leży sobie na półce nad biurkiem, więc łatwo mi po niego sięgać, ale jakbym miała go szukać to nie wiem czy by mi się chciało ;)

      Usuń
  18. ja po ponad 30 latach życia na tym padole odkryłam wyszuszacz :D Orly i jestem niezwykle zadowolona choć sceptycznie podchodziłam do tych cudów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja kosmetyczka uzywa czegos takiego, bo ja mam mega talent do rozmazywania lakierow ;/ zawsze i o wszystko :(
    teraz probuje porzadnie wysuszyc swoje pazurki, zeby chociaz dzien sie ladnie prezentowaly :P

    mysle, ze kupie taki produkt, dlatego, ze nie mam cierpliwosci, zeby czekac az paznokcie mi wyschna

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wspomagam się "przyspieszaczem" z Hean, ale on kiepsko działa.

    OdpowiedzUsuń
  21. mam kropelki z essence i calkiem dobrze się sprawują ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię wysuszacze i zdarza mi sie je stosować, jednak o wiele bardziej skuteczny jest top Seche vite, którym wystarczy raz przejechać i lakier od razu suchy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. o ja nigdy nie mialam zadnego wysuszacza:) az wstyd sie przyznac:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...