WoleProstoHeader

14 maj 2012

Dobrze zrobić coś swojego! ZAMKNIĘTY

A nawet bardzo dobrze! Nawet jeśli nasz dzień wypełniony jest po brzegi obowiązkami, warto wykraść choć chwilę po to, żeby zadbać o samą siebie. Może to być domowe spa, zaszycie się na ulubionym fotelu w towarzystwie interesującej książki czy spędzenie tego czasu na rozwijaniu swoich pasji i marzeń.
Takie chwile z pewnością potrzebne są każdej kobiecie (i nie tylko :)), powinny sprawiać nam dużo radości i dawać satysfakcję. Nawet małe rzeczy, które robimy dla siebie to rzeczy wielkie.

Hasło "Dobrze zrobić coś swojego" jest motywem przewodnim najnowszej kampanii Dobrowianki - akcja ma zachęcać kobiety do robienia swoich rzeczy, znajdowania chwili dla siebie, swoich pasji, zainteresowań.
Ma uświadamiać, że czas poświęcony dla siebie nie jest egoizmem, ale służy zarówno kobietom, jak i im bliskim.
Każda z nas z całą pewnością robi coś dla siebie - może to być szycie, gotowanie, bieganie. Być może część z Was nawet nie wie, że są to rzeczy wyjątkowe. W tym poście chciałabym zachęcić Was do podzielenia się swoją historią, swoimi osiągnięciami. I pamiętajcie - nie muszą być to rzeczy wielkie, wydumane, ważne, że są Wasze i poświęcacie im swój czas i swoje chęci.

KONKURS!
Poniżej znajdziecie widget - kliknijcie w niego i opowiedzcie o tych *Waszych* rzeczach. Konkurs na moim blogu potrwa tydzień - 21 maja wszystkie Wasze zgłoszenie trafią do mnie i wybiorę najciekawszą historię - jej autorka otrzyma bon Sodexo o wartości 200 złotych (TUTAJ możecie sprawdzić, gdzie takie bony są realizowane).Wszystkie pozostałe prace w dalszym ciągu będą walczyć o nagrody główne - najlepsze prace zostaną opublikowane w książce, a na finałową trójkę czeka sesja w dwutygodniku Viva oraz nagroda pieniężna na dalszy rozwój swoich zainteresowań. Więcej informacji znajdziecie w regulaminie, który ukaże się Wam po kliknięciu w baner.
Także do dzieła moje Panie!


Ja też robię coś swojego, jestem z tego dumna i zamierzam się tym z Wami podzielić :)

Moją wielką pasją, czymś co mnie pochłania i sprawia mi wiele radości jest oczywiście prowadzenie tego bloga. Niecałe dwa lata temu nie przypuszczałam, że to miejsce wciąż będzie istnieć i że razem ze mną będzie tu tak wiele osób. Blog początkowo miał być zwykłą zabawą, sprawdzeniem czy ktokolwiek będzie chciał mnie czytać. Zaczęło się spokojnie - pierwsza dziesiątka obserwatorów, pierwsze komentarze - to wszystko dawało wielkiego kopa i chęci by rozwijać się i "tworzyć" nadal. Dzisiaj jest tu ze mną ponad tysiąc obserwatorów i dziesiątki komentarzy pod każdym postem. Nawiązałam masę ciekawych znajomości, które wyszły już poza strefę blogową i z powodzeniem kontynuowane są w życiu codziennym. 
Jak wygląda dzień z życia blogerki? W zależności od warunków atmosferycznych (:)) robię zdjęcia - kosmetyków, makijażu, paznokci. Zdjęcia te następnie w razie potrzeby obrabiam i kolejnym krokiem jest już pisanie posta. Największą trudność zawsze sprawia mi wymyślenie tytułu posta :) 
Dzięki temu, że tym jak wyglądam i co ze sobą robię dzielę się z Wami stałam się bardziej kreatywna - eksperymentuję z makijażem, malowaniem paznokci. Lubię móc przeczytać pod postem "zainspirowałaś mnie, muszę to na sobie wypróbować", sprawia mi to wiele radości i satysfakcji z tego co robię.
Odkąd prowadzę własnego bloga, czytam też mnóstwo Waszych blogów - zawdzięczam im naprawdę wiele, moja wiedza na temat kosmetyków, ich składów, sztuki makijażu zdecydowanie się powiększyła, dzięki czemu i mój blog się rozwinął. Poznałam wiele kosmetyków, o których wcześniej nie miałam pojęcia, wiele marek, których dotąd nie znałam.
W ciągu tych długich miesięcy blogowania zaufało mi wiele z Was, zdobyłam również zaufanie wielu firm kosmetycznych, które powierzają mi swoje kosmetyki bym mogła o nich napisać. Wiem, że temat współprac bywa kontrowersyjny, ale dla mnie sytuacja jest jasna - moje recenzje zawsze były i będą rzetelne, żadna ze współpracujących ze mną firm nie narzuca mi swojego zdania i jestem im wszystkim za to bardzo wdzięczna. 
Jak już wcześniej wspomniałam - nieodłączną częścią prowadzenia tego bloga jest robienie zdjęć - tu również czuję postępy, zaprzyjaźniłam się z aparatem i resztą osprzętowania i choć do fotografa z prawdziwego zdarzenia mi daleko, mam nadzieję, że zdjęcia jakie można zobaczyć na moim blogu podobają się Wam. 
Jednak czym byłyby zdjęcia bez tekstu? Blog przywrócił mi wiarę w moje "pisarskie" możliwości, a wierzcie mi, że po szkole średniej wiara ta była mocno zachwiana, większość moich wypracowań moja nauczycielka języka polskiego oceniała na marnego dopka, nie szczędząc mi przy tym uwag o braku umiejętności interpretowania tekstu. Odwdzięczyłam się jej maturą z polskiego i pięknymi 89% na świadectwie maturalnym z tegoż przedmiotu. Pisanie na bloga sprawia mi istną frajdę, a słowa które kiedyś z wielką niechęcią zapełniały kartki wypracowania, teraz niemal same wyskakują mi z klawiatury :)  
Prowadzenie bloga wiele mnie nauczyło - dyscypliny, organizacji, systematyczności. Nawet jeśli wracam z uczelni po ciężkim dniu z chęcią odpalam "Dodaj nowego posta" i piszę dla Was tak jak robię to właśnie teraz. 
Tak wygląda moja historia, moje małe miejsce w sieci, gdzie realizuję swoje pasje i z przyjemnością wyrywam życiu chwilę dla siebie. 

A jak wyglądają Wasze pasje? Czekam na Wasze zgłoszenia!
Pozdrawiam,
Panna Joanna

16 komentarzy:

  1. dyscypliny, organizacji, systematyczności - tego właśnie mi brakuje choć bardzo się staram :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj mi w tym blog bardzo pomógł :) chociaż odkładanie nauki na egzaminy na ostatnią chwilę nadal trochę mi zostało ;))

      Usuń
  2. Trochę jakbym czytała o sobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to do dzieła - czekam na zgłoszenie ;))

      Usuń
  3. Fakt- dyscyplina, organizacja, systematycznosc- widze u siebie poprawe odkad mam bloga. Pytanie na ile starczy mi zapalu.

    Pasja? Nie mam. Od dawna czuje sie pusta i wypalona. Zniechecona do zycia. Na wszystko mam slomiany zapal. Albo nie mam go w ogole.
    Mentalny regres.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie na szczęście z zapałem było tak, że im dalej tym zapał był większy, może i u Ciebie tak będzie?:))

      Usuń
  4. Miło mi - jako Twojej czytelniczce - czytać tak miłe słowa :) Mimo, że nie zawsze komentuję, to chętnie tu zaglądam i cieszy mnie, to, że blogowanie sprawia Ci aż tak wielką przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz to mi jest miło po takim komentarzu ;)))

      Usuń
  5. Widać, że robisz to co naprawdę kochasz:) Jak czytałam tekst to widziała, w niektórych momentach siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. a kiedy moje 1000 obserwatorów, ja sie podłamuję, mam wrazenie, ze nikt mnie nie czyta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co widziałam prowadzisz bloga od lutego, więc spokojnie, obserwatorzy będą przybywać, ale to wszystko zawsze jest rozciągnięte w czasie :)

      Usuń
  7. Ładnie, lekko i przyjemnie napisane :) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. od razu milej na sercu, kiedy się wie, że nie tylko ja mam kłopoty z samodyscypliną ale powtarzam sobie, że trening czyni mistrza, wszystko co dobre, przed nami :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny konkurs , oczywiście udział wziełam

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba każda z nas ma tą sama pasję :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...