WoleProstoHeader

22 kwi 2012

Słońce w kamieniu - czyli mój idealny bronzer znaleziony :)

Bronzerów unikałam jak ognia, do tej pory policzki podkreślałam zazwyczaj tylko różem i rozświetlaczem. Jednak jakiś czas temu coś mi się w głowie odmieniło i zachciało mi się bronzera. Kryterium było jedno konkretne - bronzer ma być matowy, bez żadnych drobinek. Odcień stanowił sprawę drugorzędną, aczkolwiek starałam się ze swoją ślepotą celować w coś niezbyt pomarańczowego. Jak pewnie wiecie, chłodne bronzery zostały wygnane z drogeryjnych półek za sprawą jakiegoś tajemniczego dekretu czy coś w ten deseń, w każdym razie tak mi się wydaje, no bo z jakiego innego względu na tychże półkach roi się od ceglasto - pomarańczowo - ciepluteńkich bronzerów? Z tego powodu wybrałam po prostu kosmetyk, który spodobał mi się wizualnie, ze względu na opakowanie, wytłoczenie, bo lubię tę firmę itp. I co? I bingo!


Jak być może widać na powyższym obrazku jest to produkt firmy Catrice. Tegoż bronzera są dwie wersje kolorystyczne - ja wybrałam ciemniejszą, czyli 020 Deep Bronze. Co ciekawe, ta wersja przeznaczona jest docelowo dla cer ciemnych, moja do takich zdecydowanie nie należy, niemniej jednak kolor jest bardzo twarzowy.


Nie jest to odcień chłodny, ma w sobie pomarańczowe nuty, ale na twarzy wygląda naprawdę naturalnie. Używam go pod kości policzkowe, których u mnie nie widać i które zaczynają być widoczne właśnie po zastosowaniu tego kosmetyku. Muskam nim też boki czoła przy linii włosów, twarz zaczyna nabierać mniej okrągłych kształtów, jest wymodelowana, wygląda na lekko (!) muśniętą słońcem.
Produkt ma dobrą pigmentację, to co widzicie na zdjęciu wyżej to jednorazowe przejechanie po skórze palcem, którym też jakoś specjalnie mocno nie tarłam po pudrze. Jest dość twardy, ale nakładam go miękkim pędzlem i nie ma problemów z aplikacją. Bardzo łatwo się go rozciera, więc krzywdy sobie nim nie zrobimy. Trwałość mnie zadowala - po zrobieniu makijażu rano (około 9 - 10) po powrocie do domu (ok godziny 16) wciąż widzę go na twarzy. Nie spowodował u mnie żadnej niepożądanej reakcji, nie wysuszył, nie zapchał itp.
Polubiłam go do tego stopnia, że używam go codziennie i nie wyobrażam sobie swojego makijażu bez tego bronzera. Zużycie zresztą dość dobrze widać na zdjęciu - wytłoczenia na środku powoli przestają być widoczne.

Chciałam zrobić zdjęcie na twarzy, ale dzisiaj cały dzień siedzę w domu i pracuję nad projektem uczelnianym, więc nie chciało mi się specjalnie malować, ale świetnie widać efekt na tych zdjęciach:


Bronzer ma 9,5 g, jest ważny 24 miesiące od otwarcia i kosztuje około 18 złotych. 

Ps. Dorzuciłam kolejnych kilka rzeczy do wyprzedaży, więc zainteresowanych zapraszam :)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

54 komentarze:

  1. Wygląda całkiem nieźle, muszę się mu przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mi pasuje, ale z bronzerem jak z podkładem - trzeba szukać do skutku :)

      Usuń
  2. Miałam ten bronzer i po paru miesiącach wywaliłam go z wielką ulgą. Trzeba na niego bardzo uważać, bo można sobie zrobić niezłe placki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo pewnie zależy od pędzla, ja używam dość miękkiego i tego co już mamy na skórze, nie zdarzyło mi się jeszcze żebym narobiła sobie nim plam :)

      Usuń
  3. ja szukam właśnie bronzera idealnego i ciągle nie mogę znaleść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam farta bo już przy pierwszej próbie trafiłam na taki, który mi pasuje :)

      Usuń
  4. Dobrze, że Naturę, w której jest Catrice mam nie po drodze bo pewnie bym wciągnęła do koszyka. :) Chociaż kusi mnie ostatnio bronzer z TBS. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjrzyj mu się jak będziesz mieć okazję, wydaje mi się, że warto, a cena nie jest jakoś specjalnie wygórowana :0

      Usuń
  5. Bardzo ładnie wygląda i faktycznie naturalnie :) nie wiem czy dla mnie mimo wszystko nie byłby zbyt pomarańczowy, strasznie ciężko trafić mi z bronzerem w dobry odcień..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chłodny on na pewno nie jest, ale na mnie takie pomarańczowawe bronzery wyglądają z reguły kiepsko, a ten skubany wygląda super (tak mi się przynajmniej wydaje) :))

      Usuń
  6. faktycznie naturalnie wygląda, na zdjęciach pasuje odcieniem do Twoich włosów i chyba też lekko podbija kolor oczu - pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, z włosami zgrał się idealnie (choć kupiłam go zanim się przefarbowałam) :))

      Usuń
  7. No proszę :) Prezentuje się świetnie. Przyjrzę mu się bliżej na jutrzejszych zakupach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jakie wrażenie zrobił na Tobie na żywo :)

      Usuń
  8. Dla mnie wszystko jest za pomarańczowe -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że jak szukasz czegoś bardzo chłodnego to mogłabyś się rozejrzeć w Make Up Atelier - podobno mają jakiś cień, który idealnie sprawdza się w roli chłodnego bronzera, koleżanka mi go ostatnio pokazywała i rzeczywiście wyglądał jak takie kakao, ale po konkretne numerki odsyłam do kogoś bardziej zorientowanego :)

      Usuń
  9. Rzeczywiście, ładny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo :) dużo zyskuje nałożony na twarz :)

      Usuń
  10. Całkiem fajny i Tobie na pewno pasuje ;) tym bardziej po małej zmianie kolorów włosów (nie wiem dlaczego, ale bardzo podoba mi się współgranie tego bronzera z ich odcieniem ;) ).
    Dla mnie zapewne byłby zbyt pomarańczowy, biorąc pod uwagę, że znów jestem bladą brunetką (znowu ;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * oczywiście miało być "koloru", liczba mnoga zaprząta mi tu głowę chyba ;p

      Usuń
    2. :))) widziałam właśnie, Tobie teraz rzeczywiście coś chłodniejszego pasować będzie :)

      Usuń
  11. ja używam duo z essence, zupełnie mi wystarcza. ten od catrice bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przypuszczam, że różnica cenowa między tymi dwoma duża nie będzie :) koło tych essencowych się kręciłam, jednak ze względu na jakość zdecydowałam się na ten z Catrice :)

      Usuń
  12. Dla mnie jednak zbyt pomarańczowy. Powinien mieć lekką domieszkę szarości i być bardziej zimny. Jak do tej pory Laguny z Narsa nic niestety u mnie nie pobija,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy - na mnie wygląda dobrze :) trzeba celować w swój odcień :)

      Usuń
  13. ja mam Bi-Kor, już przeszło dwa lata a jeszcze nawet w połowie nie jestem więc trochę w kwestti bronzerów jestem uziemiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam, znam, ale jakoś nie używam :) trochę mi stwardniała ostatnio i poszła w odstawkę :)

      Usuń
  14. Szukam sprawdzonego bronzera za nieduże pieniądze, bo jestem w tej kwestii trochę początkująca. Ostatnio spodobał mi się efekt z bronzerem. Ten Catrice wydaje się ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już parę przetestowałam, ale to było dawno :) teraz odcień skóry nieco mi się zmienił i ogólne wymagania, więc też tak jakby zaczynam od początku :)

      Usuń
  15. wydaje mi się zbyt pomarańczowy, jeżeli chodzi o chłodny odcien polecam zernac na duo z flormaru P115

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym Flormarze wiem, ale u mnie akurat tych duo nie ma, więc zrezygnowałam :) ale będę o nim pamiętać na przyszłość jak jednak zachce mi się czegoś prawdziwie chłodnego :)

      Usuń
  16. zaciekawiłaś mnie tym bronzerem :) gdzie go można dostać?
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Naturach, tylko i wyłącznie :) w szafach Catrice konkretniej :)

      Usuń
  17. bardzo ładnie i naturalnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem jednak trochę zbyt pomarańczowo wygląda xP

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dobrze z nim wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja odkąd poznałam Bikor i ich ziemię przepadłam :D nie zamienię na nic innego

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ladnie podkresla Ci kosci policzkowe, ale mam wrazenie, ze chociaz ladnie w nim wygladasz, to jest odrobine za ciemny- jaki makijaz super, ale nie wiem czy przejdzie jako naturalny.

    Niemniej, sliczna z CIebie dziewczyna i dodaje do obserwowanych!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też go mam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. faktycznie bingo! z twojego opisu wynika, ze całkiem całkiem extra produkt z tego bronzera.

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo ładnie się prezentuje, zdecydowanie wolę broznery niż róże :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam różnie, bo najczęściej też wybieram róż, ale przychodzi i chęć na bronzer. Swojego ideału nie znalazłam. Ten Twój bardzo ładnie wygląda, chociaż sama pewnie wybrałabym jaśniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  26. wydaje mi sie, ze lepiej pasowalby Tobie bardziej ceglasty kolor (idealnie z kolorem wlosow by wspolgral),... ale jesli w tym czujesz sie dobrze to czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...