WoleProstoHeader

6 mar 2012

Zoom na usta - NouriShine Plus od Mary Kay

Pewnie już nie raz wspominałam o tym, że błyszczyków używam dość rzadko - nie lubię jak kleją mi się do nich włosy, jak zbierają się w każdej jednej bruździe  na ustach. Ale ostatnio zmieniłam nieco nastawienie, polubiłam podkreślanie ust, coraz częściej to właśnie je akcentuje w makijażu. Kluczem do sukcesu jest oczywiście odpowiedni błyszczyk. Szczególną uwagę zwracam na konsystencję (nie lubię zbyt lejących się błyszczyków), kolor, no i oczywiście trwałość - komu by się chciało co 15 minut poprawiać makijaż ust?

Ostatnio miałam okazję przetestować dwa nowe błyszczyki firmy Mary Kay i dzisiaj właśnie te kosmetyki chciałabym Wam pokazać.

Posiadam dwa odcienie - Sun Blossom i Silver Moon. Pierwszy to delikatny brzoskwiniowy kolor, natomiast drugi to jasna,  niemal przezroczysta baza z różową poświatą. Oba pod względem kolorów bardzo mi się spodobały - idealne kolory na dzień.

To co zwróciło moją uwagę w pierwszej kolejności to konsystencja - błyszczyki te są bardzo gęste, wydawało mi się, że będą mocno się kleić na ustach, ale na szczęście bardzo komfortowo się je nosi. Dzięki tej formule na ustach trzymają się naprawdę przyzwoicie długo, nie zbierają się w bruzdach, kącikach, jeśli już zaczynają się zjadać, to znikają równomiernie. Nie wysuszają ust, powiedziałabym nawet, że wprost przeciwnie - treściwa konsystencja je pielęgnuje.
Aplikator możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej - jest wygodny, nabiera się na niego odpowiednia ilość kosmetyku, można nim precyzyjnie nałożyć błyszczyk na usta, nie mogę mu nic zarzucić.



Obie wersje kolorystyczne pięknie lśnią - Sun Blossom nie ma w sobie żadnych drobinek, ale pozostawia na wargach taflę koloru, z kolei urok Silver Moon polega na poświacie, którą wyczarowuje na ustach. Ten drugi nakładam często na ciemne szminki, zwłaszcza te wpadające w róż czy fiolet - różowa poświata świetnie się prezentuje na takich kolorach, lekko je rozjaśniając.

Sun Blossom

Silver Moon

Silver Moon nałożony na ciemnoróżową szminkę

Podsumowując - bardzo przyjemne produkty, zdążyłam się z nimi polubić i często po nie sięgam. Pełną gamę dostępnych kolorów możecie zobaczyć tutaj.
Opakowanie ma pojemność 4,5 ml, jedyne co zniechęca to cena - 55 złotych, czyli jednak dość sporo.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

12 komentarzy:

  1. Silver Moon ślicznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sun Blossom wygląda fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie jedyne co zniechęca to testowanie na zwierzętach :( Zraziło mnie to bardzo do MK...

    OdpowiedzUsuń
  4. Sun Blossom wydaje się fajny :) szkoda, że takie drogie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak miło zostać tysięcznym obserwatorem Twojego bloga:) A odnośnie błyszczyków to bardzo ładnie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oba kolorki jakoś nie bardzo do mnie przemawiają...

    OdpowiedzUsuń
  7. Błyszczyków mam trochę i stanowczo nie potrzebuję kolejnych, ale ten Sun Blossom wygląda całkiem do rzeczy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. za drogo jak na moj budżet:(

    OdpowiedzUsuń
  9. http://shinybox.pl/?ref=e3bf9e4 próbki markowych kosmetyków za darmo ; ) naprawdę świetna sprawa, sprawdz ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobają mi się te aplikatory.
    Kolory zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
  11. Prezentuja sie ladnie ale jakos specjalnie nie wywoluja we mnie przyspieszonego bicia serca;-) no i po ostatniej wpadce z paletami niezbyt szybko kupie cos z kolorowki MK...

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...