WoleProstoHeader

31 mar 2012

Zgodnie z obietnicą - Peach Sake Pore BB Cream SPF20 PA+

Pod wczorajszym postem o ulubieńcach pojawiło się sporo komentarzy odnośnie kremu bb ze Skinfooda. Jako, że wcześniej również padały pytania odnośnie tego kosmetyku, dzisiaj się spięłam i mimo *kiepskiej* pogody porobiłam kilka zdjęć, w tym porównanie z kilkoma innymi podkładami oraz efekt na mojej zmasakrowanej ostatnio twarzy (nie mam pojęcia co się dzieje z moją cerą, śmiem twierdzić, że cierpi na przesilenie wiosenne, dawno już nie było z nią tak kiepsko). Zainteresowanych zapraszam do lektury :)


Pełna nazwa tegoż kremu to Peach Sake Pore BB Cream SPF20 PA+. Odcienie z tego co się orientuję są dwa (jeśli więcej to mnie poprawcie), ja posiadam ten jaśniejszy. Krem (nigdy nie wiem jak pisać - krem, podkład?) zamknięty jest w przyjemnej dla oka tubce w odcieniu pastelowo - brzoskwiniowym. Tubka zakończona jest wygodnym w stosowaniu dozownikiem (lubiana przeze mnie w kosmetykach do twarzowych pompeczka) i zamykana drewnianym (lub drewnopodobnym) korkiem. Pojemność opakowania to 30 ml.

Pisałam już o tym i wczoraj i przy wcześniejszych okazjach - kosmetyk ten mnie oczarował. Zarówno działaniu, efektowi, doznaniom podczas używania nie mogę zarzucić absolutnie nic. Pierwsze co rzuca się w oczy (czy raczej - w nos) to bardzo przyjemny, brzoskwiniowy zapach. Jest on tak świeży, że od samego wąchania człowiek się robi piękniejszy :) Dalej jest tylko lepiej - kolor, który początkowo wydawał mi się...jasno - brzoskwiniowy świetnie stapia się z cerą, wyrównując jej koloryt i nie odznaczając się na twarzy.

 
Od lewej: Revlon CS 110 Ivory, Pharmaceris Nawilżający Fluid Antyoksydacyjny Ivory 01, Etude House BB Magic Cream Refresh, Lioele BB beyond the solution, Skinfood Peach Sake Pore BB Cream SPF20 PA+ 01

W ciągu dnia nie ciemnieje na twarzy (a utleniania się podkładów nienawidzę nienawiścią prawdziwą), nie waży się, nie znika. Jego krycie określiłabym jako średnie, ja przeważnie nie stosuję już korektora na niedoskonałości (naczynka na skrzydełkach nosa, blizny na brodzie), jedynie pod oczy nakładam odrobinę rozświetlającego korektora. Pory wydają się być pod nim mniej widoczne, podkład w nie nie wchodzi. Jednocześnie mam wrażenie, że jest niesamowicie lekki, delikatny, skóra pod nim oddycha. Na pewno nie ma właściwości matujących, osoby z tłustą cerą będą musiały go przypudrować - ja czasami omijam ten krok, ponieważ na mojej suchej cerze wygląda dobrze również bez matującego pudru. Wydajność również zaliczam na plus - jedno wyciśnięcie pompki wystarcza na pokrycie całej twarzy.
Poniżej możecie zobaczyć jaki daje efekt na skórze - nie użyłam dodatkowo żadnego korektora ani pudru:

Po lewej oczywiście goła skóra, po prawej z cienką warstwą bb kremu. Mnie taki efekt zadowala w zupełności, skóra wygląda lepiej - koloryt jest wyrównany, drobne niedoskonałości zakryte, pory mniej widoczne.

Podsumowując - na obecną chwilę mój ulubiony podkład, zdeklasował konkurencję. Kolor, zapach, lekkość - to wszystko sprawia, że rano sięgam po niego z uśmiechem na twarzy :) Nawet jego cena jest bardzo przyjemna - ja odkupiłam go od Siulki (cmok!) za 18 złotych, na ebayu można go dostać za ok 23 złote. Czegóż chcieć więcej?


Pozdrawiam,
Panna Joanna

43 komentarze:

  1. Panno Joanno serio...? 23 zlote??


    O matko, po prostu musze go miec :)

    Mam do Ciebie tylko jedno pytanie: w porownaniu z Revlonem Colorstay, jak oceniasz jego trwalosc w ciagu dnia?

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojć jeszcze drugie pytanie: czy masz porownanie z tym BBcreamem grzybowym od Skinfooda?


      :*

      Usuń
  2. serio :) przynajmniej wg info od Siulki :)
    co do porównania z Revlonem - u mnie lepiej trwałość wypada w przypadku bb kremu ze Skinfooda, wydaje mi się, że Revlon jest dużo cięższy i przez to w ciągu dnia lubi mi się ważyć na skórze
    grzybkowego bb kremu niestety nie znam, więc nie mam jak porównać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdzilam wlasnie ceny i niestety ale kosztuje 2 razy wiecej w internecie. chyba ze allegro tak zawyza ceny. mimo to tragedii nie robi :) zastanawiam sie jak ciemniejszy odcien spisywal by sie na skorze mojej mamy... mysle ze ten skinfood + porzadny korektor na jej naczynka na policzkach pieknie zalatwia sprawe

      Usuń
    2. na allegro niestety ceny kosmetyków azjatyckich są mocno zawyżane - dla tego napisałam , że na ebayu kosztuje około 23 złotych, tam polecam szukać :)
      ja naczynek mam sporo, zwłaszcza w okolicach nosa i powiem Ci, że korektora już nie używam przy tym podkładzie :) ale to oczywiście kwestie indywidualne, naczynka naczynkom nierówne :)

      Usuń
    3. wlasnie widzialam ebay i ceny sa bardzo korzystne tylko przeraza mnie czas czekania na przesylke ;-)

      Usuń
  3. Po swatchu wiem, ze to bedzie kolejny BB jaki zamowie :D

    Nie spodziewalam sie po nim takiego krycia. Wszystko przede mna! Dzieki za post :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się kryciem też zdziwiłam, zwłaszcza, że Lioele, który miałam wcześniej jest dużo bardziej treściwy, a jednak z kryciem u niego tak fajnie nie jest :)

      Usuń
  4. Hmm jakoś mnie nigdy nie kusił choć zapach pudru z tej serii uwielbiam więc kto wie, może dorzucę przy kolejnych zakupach:) Dzięki za swatche :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten puder mnie kusi niesamowicie, tak samo zresztą jak korektor :D

      Usuń
  5. wydaje się fajny, chociaż nie ufam za bardzo kremom bb jak na razie... ale mimo że kolor w porównaniu z jaśniutkim revlonem (który jedyny pasowałby do mojej cery) wydaje się ciemny to na buzi już fajny efekt. kurka wodna, może się przekonam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one poziom jasności mają ten sam, ale Revlon ma różowe tony, a Skinfood żółte stąd może ta różnica :)
      bb kremy warto wypróbować, ja sama nie rozumiałam tego szału na te kosmetyki, ale jak spróbowałam to zrozumiałam :D

      Usuń
  6. o kurcze, wygląda na buźce świetnie, chyba się nim bliżej zainteresuję:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęciu nie widać całego jego "uroku" :) w rzeczywistości nadaje skórze takiej fajnej promienności :))

      Usuń
  7. Panno Joanno a gdzież to mogę takie małe cudeńko zamówić ? :-)

    Buziaki
    Zapraszam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ten skinfood ma całkiem fajny kolor :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i owszem :) ja bladolica czuję się zadowolona :)

      Usuń
  9. Bardzo ładnie wygląda na buzi :) Ja obecnie jaram się Lioele beyond the solutions :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam, znam :) ale dla mnie obecnie sporo za ciemny, choć jego działanie wspominam jako niezłe :)

      Usuń
  10. Daje bardzo naturalny look:)podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja właśnie czekam na przesyłkę z Korei, w której ma być to cudo, a po Twojej recenzji to zwariuję z niecierpliwości:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cierpliwości :D czekanie wzmacnia apetyt :D

      Usuń
  12. O kurcze rewelacjyjny efekt będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się i mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu równie mocno co mnie :)

      Usuń
  13. Kurcze, pory na zdjęciu po prawej zniknęły. Ja akurat nie mam z tym problemów, ani tłustej cery, więc ten krem jakoś póki co nie wpadł w moje ręce. To chyba jeden z niewielu udanych kremów BB marki Skinfood z tego co widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co - te pory wciąż tam są (ja je widzę ;)) ale są zdecydowanie mniej widoczne, a jak się jeszcze przypudruje czymś twarz to efekt jest jeszcze lepszy :)

      Usuń
  14. Kochana pięknie wygląda co cudo na Twojej bużce!

    OdpowiedzUsuń
  15. wow! czuję się baaardzo zachęcona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha w końcu to ja Cię na coś skusiłam po tych wszystkich postach u Ciebie o cudnych lakierach :D:D

      Usuń
  16. Ciekawe, czy moja tłustawa skóra byłaby zadowolona. Wygląda świetnie na Twojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko mi stwierdzić, aczkolwiek przypuszczam, że w połączeniu z pudrem matującym powinien dać radę :)

      Usuń
  17. Jest rewelacyjny! Już wpisałam na moją chciejolistę ;) Jak wykończę to co obecnie mam to raczej się w niego zaopatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie trzymam kciuki za efektywne zużywanie zapasów :)

      Usuń
  18. Będę go musiała kiedyś w końcu upolować na ebayu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oficjalnie przekazuję Ci czytelniczy TAG :))

    http://viollet-na-obcasach.blogspot.com/2012/04/reading-is-cool.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ten krem BB i bardzo lubiłam. Gdzieś jeszcze ma resztkę. Ładnie zakrywa naczynka i generalnie rumień - polecam naczynkowcom bo kolor żółty ładnie zakrywa zaczerwienienia. Był najlepszy dopóki nie odkryłam kremów BB z Lioele. Te to już marzenie pełne. Wkrótce recenzja 2 na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda pięknie, ale mam wrażenie że może być dla mnie za ciemny.. :( ale- będę myśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musi pięknie pachnieć :) Kolor bardzo przyjemny - zdrowo wygląda :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...