WoleProstoHeader

2 mar 2012

No dobra...ja też mam :)

A co takiego? GlossyBoxa oczywiście :) Wczoraj przez blogi przeszła fala postów o pierwszym w Polsce pudełku od GB. Ja z postem wstrzymałam się do dzisiaj, głównie dlatego, że wczoraj gdy otrzymałam swojego Glossyboxa było już zbyt ciemno na robienie zdjęć. A podzielić się z Wami odczuciami po prostu chcę, ponieważ wiadomo - gusta są różne, jednym box mógł przypaść do gustu, innym nie. To samo tyczy się samej idei pudełek, pytań typu "czy to się opłaca?" i różnych takich innych.


Zacznę od najważniejszego - czym jest GlossyBox i na czym polega? Idea jest prosta - wykupujemy subskrypcję pudełka i co miesiąc otrzymujemy urocze pudełko z 5 miniaturowymi produktami.

Co ważne - subskrypcji dokonujemy raz - czyli zamawiamy nie jedno pudełko, a comiesięczną wysyłkę. Z subskrypcji można w każdej chwili zrezygnować (maks. na dwa tygodnie przed wysyłką, ponieważ z konta subskrybenta w połowie miesiąca pobierane są płatności za pudełko). Moim zdaniem bardzo ułatwia to sprawę - nie trzeba co miesiąc zamawiać boxa, czekać na wiadomość o tym, że pudełka już są w sprzedaży - prosto i wygodnie.

Kolejne z często zadawanych pytań - czy warto i czy to się opłaca? Na to pytanie akurat ciężko odpowiedź, bo jest to ściśle związane z zasobnością portfela - dla jednych 49 złotych to dużo, dla innych mało. Jednak z takiego czysto rachunkowego punktu widzenia - opłaca się. W pudełku znajdujemy kosmetyki z wyższej półki cenowej - do każdego pudełka dołączona jest lista znajdujących się w środku próbek z podanymi cenami za pełny wymiar. Świetną robotę wykonała Idalia - według jej obliczeń wartość samych kosmetyków z marcowego pudełka to około 160 złotych.
Natomiast jeśli spojrzeć na to z innej strony - jeśli lubimy kosmetyki, jeśli chcemy mieć możliwość wypróbowania czegoś nowego - również się to opłaca. Próbki, które dostajemy wcale małe nie są - spokojnie wystarczą na w miarę dokładne przetestowanie i wyrobienie sobie opinii o kosmetyku. Takie mini - produkty to też fajna sprawa jeśli chodzi o wszelkie wyjazdy - dzięki małym opakowaniom zaoszczędzimy w kosmetyczce sporo miejsca.
Jak ja to widzę? Lubię testować nowości, z kosmetykami, które znalazłam w marcowym pudełku nie miałam do tej pory styczności - nawet jeśli ceny pełnowymiarowych produktów uniemożliwią mi zakup to po prostu chętnie poużywam - dla samej przyjemności używania, zapamiętam na przyszłość.
Z pewnością wykorzystam też...pudełko, które jest po prostu ładne, solidne i świetnie nada się choćby do przechowywania kosmetyków. 

Na koniec mała prezentacja zawartości - wiem, że pewnie większość z Was widziała już te kosmetyki na co najmniej dziesięciu innych blogach, ale chciałabym opisywać przede wszystkim własne wrażenia na temat tych kosmetyków :)

Całość prezentuje się następująco:


W pudełku znalazłam dwa produkty, o których już słyszałam i miałam ochotę je wypróbować. Nie będę ukrywać, ze z całego boxa najbardziej zachwyciły mnie perfumy Daisy by Marc Jacobs - zapach jest po prostu stworzony dla mnie, jak już kiedyś wzbogacę się na badaniu próbek wody i ścieków to z pewnością sobie sprawię flakon tych perfum ;)
Ale po kolei.


Mój pudełkowy faworyt - przeuroczy, mały flakonik perfum Marc Jacobs Daisy. Próbka ma 4 ml, pełnowymiarowy flakon (75 ml) kosztuje 275 złotych. Moim zdaniem próbki perfum w boxaxh to świetny pomysł - zapachu wszak nie sposób kupować w ciemno. A ja ten konkretny zapach zapamiętam na długo i wpisuję go na listę rzeczy, które kiedyś tam, kiedyś *muszę* sobie sprawić.


Kolejny produkt to balsam do ciała Masaki Cherry. Tubka ma pojemność 50 ml, pełny wymiar czyli 150 ml kosztuje 149 złotych. Tu również zachwycił mnie zapach - spokojnie można stosować ten balsam zamiast perfum. Nie znałam wcześniej tej firmy ale pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Na pewno zużyję do końca :)


Szampon Rene Furtere jest propozycją połowicznie trafioną. Połowicznie - ponieważ zapewne nie wszyscy mają włosy farbowane - mnie to akurat nie przeszkadza, nie wyznaję zasady, że skoro mam naturalny kolor włosów, to nie mogę używać szamponu do farbowanych. Szampon ma głównie dobrze myć, nie obciążać włosów i sprawiać, że będą dobrze wyglądać. Ten już dzisiaj wypróbowałam - poradził sobie ze zmyciem oleju, włosy są miękkie, błyszczące.
Próbka ma pojemność 50 ml, pełnowymiarowy produkt ma 15o ml i kosztuje około 80 złotych.


Olejek Nuxe, obok perfum Daisy, był jednym z produktów, o których już wiele dobrego słyszałam. Cieszę się, że mam możliwość wypróbowania jego dobroczynnych właściwości. Póki co wsmarowałam go w skórki i paznokcie i zauważyłam, że pięknie pachnie i naprawdę fajnie nawilża.
Mini - butelka ma 10 ml, pełny wymiar 50 ml i kosztuje około 70 złotych.


Ostatni z kosmetyków to krem do skóry odwodnionej firmy Lierac. nazwa tej firmy obiła mi się kiedyś o uszy, ale niestety nie pamiętam ani kiedy ani dlaczego ;) Krem ma przyjemną, jakby żelowo - kremową konsystencję, maznęłam się nim dzisiaj rano i skóra była jego użyciu bardzo przyjemna w dotyku. Z przyjemnością wykończę opakowanie.
Słoiczek ma 15 ml, pełnowymiarowe opakowanie ma pojemność 40 ml i kosztuje około 150 złotych.

Subskrypcji GlossyBox można dokonać TUTAJ, zapraszam Was również na stronę GB na facebooku - tam na bieżąco możecie czytać o tym co słychać w pudełkowym świecie :)

4 komentarze:

  1. Jestem już po pierwszych 'testach' i jak na razie wszystko (no dobra, prócz perfum :PP ładne, ale nie moje, polecą dla mamy :))) jest ok. Szampon nie obciążył mi włosów, dobrze je umył. Krem leciutki jak mgiełka, jednak troszkę obawia się silikonów na początku składu. Olejek i balsam wcieram w dłonie, głównie dla pięknego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś otagowana!

    http://viollet-na-obcasach.blogspot.com/2012/03/nie-potrzebuje-wynik-ankiety.html

    Daj znać swoim Czytelnikom, czego NIE potrzebujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie jest dostać taka niespodziankę ale dla mnie za drogo

    zapraszam na nową notkę

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...