WoleProstoHeader

4 mar 2012

Leniwa niedziela :)

Uwielbiam ten dzień w tygodniu, kiedy nie muszę nic robić, mam całe godziny, które mogą poświęcić na cokolwiek, na co tylko mam ochotę, nic mnie nie goni, nie ponagla. W niedzielę najczęściej funduję sobie małe, domowe spa - nakładam maseczkę, robię pedicure, we włosy wsmarowuję różne mikstury i czekam aż zrobię się piękna i gładka :D
Dzisiaj sięgnęłam po maseczkę, która już od dość dawna leży w mojej szufladzie z kosmetycznymi zapasami - Clean Pore Mask Pack z Dermaheal. Moja twarz ostatnio oprócz nawilżenia domaga się też oczyszczenia, więc pomyślałam, że ta maska nada się idealnie.


Jest to maska typowo oczyszczająca, wg producenta:
"Maseczka Clean Pore- zawiera kompleks przeciwtrądzikowy zapewniający przeciwbakteryjną i przeciwzapalną ochronę. Dodatkowo wygładza skórę i wyrównuje koloryt cery."

W opakowaniu znajduje się nasączona materiałowa maska, którą nakładamy na twarz i około 20 minutach, kiedy zaczyna wysychać - zdejmujemy. Rozwiązane bardzo praktycznie i przeze mnie lubiane, już kiedyś miałam okazję używać maseczek do twarzy w podobnej formie. 

Maskę zostawiłam na twarzy dłużej niż zaleca producent, bo na całe pół godziny. Jest ona naprawdę mocno nasączona i po tych 30 minutach wciąż nie była sucha. Daje przyjemne uczucie chłodu, koi i uspokaja cerę. Pory są widocznie zwężone, cera rzeczywiście wygląda na oczyszczoną, ale nie jest podrażniona. Skóra jest miękka, gładka, może nie jest nawilżona, ale na pewno maska jej nie wysusza. Co do wyrównania kolorytu - tutaj się nie wypowiem, bo przypuszczam, że efekty tego typu widoczne byłyby po kilkukrotnym zastosowaniu. 

Ogólnie - bardzo przyjemna maska, lubię maski w takiej formie, skóra jest oczyszczona, a więc obietnice producenta zostały spełnione. Na niedzielny relaks - jak znalazł.

Maski firmy Dermaheal można kupić na stronie Ambasada Piękna.

Pozdrawiam i wracam do mojego "spa" :)
Panna Joanna

7 komentarzy:

  1. O, ja też na pewno sobie zafunduje dzisiaj małe SPA :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ha! :) ja już to zrobiłam :)) Peeling enzymatyczny i miodowa maseczka regenerująca :)) a na włosy Lushowa H'suan Wen Hua - zapach cynamonu czuć jeszcze trzeciego dnia po zastosowaniu (a myję włosy codziennie) uwielbiam niedziele!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez mam ochotę na maseczkę ale czasu ne moge zaleść na aż 15 min :P

    OdpowiedzUsuń
  4. również lubię niedziele, choć co drugą mam wolną (przez szkołę) ale wtedy także urządzam małe domowe spa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hej kochana!:* zostaw u mnie adres maila pod konkursem na Tangle Teezer:*

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...