WoleProstoHeader

1 mar 2012

Dermedic - seria Hydrain2 - czyli kontrastowo :)

Dziń dybry moi mili czytelnicy :) Humor mam iście radosny - właśnie zaczęłam się weekendować, udało mi się zaprowadzić porządek w pokoju (na szczęście obyło się bez koparki), kurier przed chwilą dostarczył mi mojego GlossyBoxa, przez kolejne 3 dni mam zamiar lenić się do granic możliwości, zrobić sobie domowe spa, ogólnie - pełen relaks. Jutro na pewno pojawi się notka przedstawiająca zawartość mojego pierwszego pudełka - dzisiaj już światło poszło gdzieś na spacer i nie wraca. Na szczęście jestem przygotowana na tę okoliczność i mam dla Was recenzję kosmetyków, które stosuję już miesiąc i których zdjęcia już dawno leżą sobie na dysku i czekają w gotowości.

Mowa o zestawie z serii Hydrain2, firmy Dermedic.

Właściwie zamiast się rozpisywać, mogłabym Was pokierować do cammie, która ten zestaw opisywała wczoraj i której odczucia są bardzo podobne do moich. Jednak jako, że mam jakąś chwilową wenę, post będzie długi, będzie dużo zdjęć, więc wytrwałych zapraszam do lektury.

Na wstępie może od razu powiem, że o ile krem - żel pod oczy do gustu przypadł mi bardzo, tak z kolei krem do twarzy po kilku użyciach poszedł w odstawkę. Zestaw jak dla mnie pod względem jakości mocno kontrastowy, ale jak wiadomo - kontrasty są ciekawe. Co polubiłam w żelu pod oczy, a czego nie mogłam wybaczyć kremowi do twarzy? Zacznę od dobrej strony zestawu :)


W tym kremie - żelu lubię praktycznie wszystko. Począwszy od opakowania, na działaniu kończąc.
Opakowanie to poręczna tubka, z której bardzo łatwo wydobyć pożądaną ilość kosmetyku. Rozwiązanie bardzo higienicznie, żadne tam mini - słoiczki, z których zawartość trzeba wydrapywać paznokciami. To lubię.


Szata graficzne jak widać na zdjęciach wyżej - prosta, przejrzysty design, sprawia bardzo dobre wrażenie. Krem zapakowany jest w kartonik, który zaklejony jest na górze nalepką, która głosi, że jest "gwarancją autentyczności" - dzięki temu mamy pewność, że nikt do kosmetyku nie wkładał paluchów - brawo! Podobne oznaczenie znalazłam również na kremie  do twarzy, więc podejrzewam, że firma Dermedic zabezpiecza w ten sposób wszystkie kosmetyki, za co ma dużego plusa. Na opakowaniu znajdziemy wszelkie informacje o produkcie.


Po przeczytaniu dla kogo ten krem - żel jest przeznaczony, miałam przeczucie, że na pewno się polubimy. Nie pomyliłam się i bardzo mnie ten fakt cieszy. Kremu używam zawsze wieczorem i rano jeśli o tym nie zapomnę. Ma przyjemną konsystencję, określenie krem - żel moim zdaniem pasuje tu dobrze - nie jest typowy, gęsty krem, ani nie jest to klasyczny żel. Konsystencja jest lekka, delikatna. Co zaobserwowałam? Skóra wokół oczu po użyciu tego kremu jest miękka, nawilżona, ukojona. Krem się bardzo szybko wchłania, więc spokojnie można go używać rano, zanim zaczniemy robić makijaż, krem na pewno zdąży się wchłonąć. Nie pozostawia po sobie tłustej czy lepkiej warstwy. Redukcji cieni jakieś spektakularnej nie zauważyłam, ale faktem jest, że krem stosowałam przez dość ciężki okres (sesja) i trudno o brak cieni czy worków pod oczami po dwóch czy trzech godzinach snu. Niemniej jednak, na pewno jakiś wpływ tego kremu właśnie na ww uciążliwości można zaobserwować. Wpływu na napięcie skóry wokół oczy raczej nie ma, ale producent zapewnia nam nawilżenie, a nie redukcję zmarszczek, więc nie należy się do tego przyczepiać. Dla mnie jest to krem, którego przyjemnie mi się używa, który gwarantuje mi nawilżenie w oczekiwanym przeze mnie stopniu i przynosi mi ulgę po długich godzinach spędzonych przed komputerem. W tubce znajdziemy 15 ml kosmetyku, za które musimy zapłacić około 40 złotych. Przy jego wydajności, nie jest to zbyt wygórowana kwota.



Krem do twarzy to nieco inna bajka - spodziewałam się po nim wiele dobrego, miałam nadzieję, że mojej suchej, odwodnionej skórze przyniesie ukojenie i poprawi jej kondycję. Nie zrobił ani jednego, ani drugiego, więc niestety, ale nie mogę powiedzieć, żebyśmy się polubili. Szkoda, bo "miało być tak pięknie" :)


Stosowałam zgodnie z zaleceniem - rano i wieczorem sumiennie wsmarowywałam go w moją wiórowatą skórę. Krem ma bardzo przyjemną konsystencję, dużo treściwszą niż krem - żel pod oczy, ale nie jest to też tłusta, gęsta maź. Z konsystencją się polubiłam, nie mam jej nic do zarzucenia. Krem wchłania się szybko, zostawia na skórze lekką otoczkę, ale nie jest to tłusty czy lepki film.
Opakowanie to dość ciężki, masywny, szklany słoiczek, którego design jest podobny do kremu wyżej - jest  prosto i przejrzyście.


Zaraz po zastosowaniu skóra jest ukojona, nawilżona, ale wszystko w granicach normy. Schody zaczynają się jeśli chodzi o podtrzymywanie efektu - smarując kremem twarz wieczorem, rano nie odczuwałam ani nawilżenia, ani ukojenia - cera wracała do swojego "pierwotnego" stanu. Niestety, ale po dłuższym czasie stosowania sytuacja się nie zmieniła - zaraz po zastosowaniu było ok, ale po kilku godzinach nawilżenie znikało. Mało tego - po jakimś tygodniu z hakiem zauważyłam, ze na mojej skórze pojawiają się niespodzianki i to wcale nie mile widziane - moje rozszerzone pory na nosie i brodzie były zapchane (nie cierpię czarnych kropek!!) i pojawiło się kilka pryszczy. Przyznam, że przed rozpoczęciem używania tego kremu nie zwróciłam uwagi na skład. Jednak zaczęłam podejrzewać jaka może być przyczyna tych nieproszonych gości na mojej twarzy i skład sprawdziłam:


Co widnieje na drugim miejscu w składzie? Moja najulubieńsza parafina. Z ciekawości zaczęłam czytać inne recenzje i były one raczej pozytywne, niemniej jednak krem odstawiłam, a problem się unormował. Nie wiem jednak na ile możecie się tym sugerować, bo moja skóra z parafiną się bardzo nie lubi, zwłaszcza jeśli stanowi ona praktycznie podstawę kosmetyku. Wiem, że są osoby, którym ten składnik służy, trafiłam na opinie osób, które również z reguły na parafinę reagują źle, a w przypadku tego kremu problemu nie miały. Niestety - ja mam tolerancję znikomą, więc krem powędrował do mojej mamy, której skóra lepiej sobie z nim radzi.
Podsumowując - tak jak pisałam cammie - jest to krem dla niewymagających. Mojej suchej skórze nie pomógł, a szkoda, bo oczekiwania miałam wobec niego spore. W opakowaniu znajdziemy 50 g kosmetyku, cena to również około 40 złotych.

Więcej o kosmetykach firmy Dermedic przeczytacie TUTAJ.


Na koniec dla porównania - konsystencje obu kremów:


góra - żel - krem pod oczy, dół - krem nawilżający do twarzy

Macie, znacie, lubicie? Może tylko mi ten krem nie przypadł do gustu?

Pozdrawiam,
Panna Joanna

6 komentarzy:

  1. Mam ten krem do twarzy i muszę powiedzieć, że bardzo go lubię. Byłoby całkiem dobrze, gdyby nie miał zapachu, ale jestem w stanie to przeboleć, zwłaszcza, że kosmetyk dobrze nawilża i ładnie wygładza skórę.

    OdpowiedzUsuń
  2. o. też wzięłam ten zestaw do testów, ale moje zdanie o kremie jest zupełnie inne :)
    ja własnie uwielbiam efekt po wieczornym nałożeniu.
    rano buźkę mam mięciusieńką, gładką i w ogóle milusią w dotyku :)
    u mnie ta recenzja pewnie jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda ze tak na Ciebie zadziałał, ale z mojego doświadczenie tylko alterra olejek zostawia nawilżenie naprawdę długo

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten krem pod oczy i muszę przyznać ze identyczne efekty daje krem AA eco natura cos tam coś tam. Już nie pamiętam dokładnie. A co jest faktem ten z AA jest dwukrotnie tańszy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Robiłam recenzję na blogu tego kremu do twarzy, nie byłam z niego zadowolona, aktualnie wykańcza go mama, ja nie mam do niego sił. Mam wersję z niebieską nakrętką.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio koleżanka, która pracuje w SP polecała mi ten krem, mówiła, że z kim by nie rozmawiała każdy go chwali- aż nabrałam ochoty na wypróbowanie go. Jednak po Twojej recenzji nie jestem już tak skłonna do zakupy, gdyż jak widać nie każdemu jednak pasuje, nie na każdego działa.
    Teraz jest na niego promo w aptece gemini za 19.99, krem pod oczy kosztuje 12,99 ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...