WoleProstoHeader

19 lut 2012

Nowe paletki Mary Kay - czyli "why Mary Kay, why?"

Kilka dni temu pokazywałam Wam kredki firmy Mary Kay - bardzo je wtedy chwaliłam, nie bez powodu oczywiście - są to najlepsze kredki jakie mam w swoim zbiorze. Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować paletki również tej firmy, które niedawno weszły do sprzedaży. Tym razem tak kolorowo jak w przypadku kredek nie będzie - z paletkami się nie polubiłam, wręcz przeciwnie, ciężko było mi się doszukać w nich jakiś konkretnych pozytywów.

Paletki posiadam dwie - Berry Souffle oraz Mint Candy.

 Berry Souffle
 Mint Candy

W kwestii jakości obie prezentują się podobnie - cienie są dość twarde, ciężko je nabrać na pędzelek, pigmentacja jest po prostu kiepska. Wszystkie kolory są lekko perłowe, jaśniejsze mają tendencję do zlewnia się ze sobą w jasną plamę. Mimo to dość dobrze się je ze sobą blenduje, aczkolwiek podczas tej czynności kolory lubią mocno blaknąć. Najbardziej napigmentowane kolory to ciemnofioletowy z Berry Souffle i róż z Mint Candy. W obu paletkach znajdziemy perłową biel - ten odcień dobrze spisuje się do rozświetlenia wewnętrznego kącika. Na swatchach kolory prezentują się następująco:



Aby zrobić swatche, cienie musiałam nałożyć na bazę - bez niej się nie obędzie. Najlepiej wyglądają nałożone na mokro, wtedy kolory zyskują nieco na wyrazistości, ale wciąż nie jest to efekt zadowalający.
Mimo, że mam sporo zastrzeżeń co do ich jakości, nie mogę im zarzucić, że nie są trwałe - jak już uda się je nałożyć na powieki, to trzymają się naprawdę długo, nie rolują się w załamaniu, nie blakną.
Zestawienia kolorystyczne również uważam za udane - Berry Souffle to kolory idealne na dzień czy choćby do makijażu ślubnego (to było moje pierwsze skojarzenie jak zobaczyłam tę paletkę), natomiast Mint Candy to pastele, które świetnie się będą prezentować na naszych oczach wiosną.
Opakowanie również pozostawia wiele do życzenia - plastikowe, ciężko się je otwiera, nie jest tak eleganckie jak inne opakowania kosmetyków tej firmy, do których przywykłam.

Zmalowałam na szybko dwa makijaże tymi paletkami, aby pokazać jak prezentują się na oku (wykorzystałam wszystkie kolory z obu paletek):



Szkoda, że jakość jest jaka jest - makijaż tymi cieniami nie należy do najłatwiejszych, cienie są zbyt twarde, zbyt słabo napigmentowane, za dużo zachodu jak dla efektu widocznego powyżej.
To pierwszy bubel na jakiego trafiłam wśród kosmetyków Mary Kay - why Mary Kay, why?

A Wy miałyście nie - przyjemność używać tych paletek? A może komuś z Was ten kosmetyk przypadł do gustu?

Pozdrawiam,
Panna Joanna

30 komentarzy:

  1. Ładne makijaże. Szkoda, że nie grzeszą pigmentacją

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) starałam się jak mogłam choć łatwe to nie było :)

      Usuń
  2. Kolory są boskie szkoda, że pigmentacja gorsza. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie nie moje kolory

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie wyglądają na powiece ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś moja koleżanka była konsultantką Mary Kay i miałam okazję popróbować dużo ich produktów, byłam zadowolona, szkoda, że cienie taki słabiutkie:(

    OdpowiedzUsuń
  6. druga paletka ma świetne kolorki. W sam raz na zbliżającą się wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jagódki prześliczne, ta druga paletka jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. mimo wszystko prezentują się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No cóż, nie ma co się dłużej pochylać nad tą paletką w takim razie, tyle innych kosmetyków :)
    Dzięki za ostrzeżenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolory bardzo fajne, więc szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  11. a szkoda bo wyglądają bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda, ze nie sa tak dobre, jak bys chciala.
    mimo to pierwsza paletka wyglada bardzo ladnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Berry Souffle bardziej mnie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mimo wszystko makijaże wyszły Ci bajecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzielna Ty :) bo ładnie oczka wyszły. A cóż to za tusz bo się nie doczytałam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję :) tusz to Lash Love z Mary Kay, jedna warstwa bo malowałam tylko jedno oko pokazowo więc nie chciało mi się bawić w jakieś konkretne tuszowanie rzęs :D tusz mój ulubiony :D

      Usuń
  16. Podoba mi się Berry Souffle, aż żal, że słabo napigmentowana.

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajnie wyglądają. ale nie sądziłam, że pigmentacja jest kiepska : O

    OdpowiedzUsuń
  18. Na oku prezentują się bardzo fajnie, szkoda, że tyle zachodu z ich aplikacją :<

    OdpowiedzUsuń
  19. na oku prezetuje sie o wiele lepiej:) chociaz nie przepadam za takimi kolorami

    OdpowiedzUsuń
  20. prześliczne makijaże, nie widać, że pigmentacja kuleje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. śliczne kolory, szkoda, że mają taką słabą pigmentację.

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne makijaże, ost. the best!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mimo wszystko fajne kolory a makijaze wyszly ciekawe! az nie wiem, ktory podoba mi sie bardziej;)
    Ja sie troche zrazilam do palet MK ale o tym bede pisac niebawem. Nie wiem dlaczego ale zestawy sa slabe i o ile mialam do czynienia z cieniami pojedynczymi to wspominam je duzo lepiej.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...