WoleProstoHeader

17 lut 2012

CHI Organics - czyli o pielęgnacji włosów słów kilka

Jako posiadaczka dość długich włosów, bardzo ucieszyłam kiedy przytrafiła mi się okazja do przetestowania kilku kosmetyków do pielęgnacji włosów. Bez żalu schowałam głęboko do szafki mój dotychczasowy szampon, odżywkę oraz maskę i zabrałam się za testowanie produktów firmy CHI, z serii Organics.

Szampon wykończyłam dość szybko - mam długie włosy, myję je codziennie, więc szampony zawsze kończą mi się w tempie ekspresowym. Odżywka skończyła mi się dopiero teraz - czyli po około 1,5 miesiąca regularnego stosowania, maskę natomiast wciąż mam i nie wiem czy ona się kiedykolwiek skończy.

Po przeczytaniu obietnic producenta, miałam wobec tych kosmetyków spore oczekiwania. Czy podołały? I tak i nie. Mam dość mieszane uczucia, ale o tym więcej poniżej.


Zacznę może od szamponu - tutaj sprawa jest dość jasna - szampon bardzo polubiłam. Pienił się całkiem nieźle, dobrze oczyszczał włosy i skalp, przy moich przetłuszczających się włosach zdarzało się, że mogłam umyć je co drugi dzień, a to naprawdę niezły wynik. Przy tym dobrym oczyszczeniu jednocześnie nie czuć było ani przesuszenia włosów, nie miałam również problemów z ich rozczesaniem, nie plątały się. Po dłuższym czasie, zauważyłam, że podczas mycia nie leci mi z głowy tyle włosów co zawsze. Poza zapachem (taki sam w całej serii) nie mogę mu nic zarzucić. Co do samego zapachu - mnie drażnił, zwłaszcza, że odżywka pachnie dokładnie tak samo, czyli dość chemicznie, jakby cytrynowo? Jednak zapach to rzecz względna, może komuś innemu by przypadł do gustu, na całe szczęście nie utrzymywał się na włosach zbyt długo.
Podoba mi się również jego opakowanie - wygodne, poręczne, solidne zamknięcie i możliwość precyzyjnego dozowania. Z tego co się orientuję szampon dostępny jest w różnych wersjach wymiarowych - 50 ml, 350 ml i 750 ml. Ja miałam wersję 350 ml, na stronie Ambasada Piękna można go nabyć za kwotę 31 złotych (w salonie fryzjerskim jego cena jest dwukrotnie wyższa). Dla mnie, na chwilę obecną, cena wydaje się i tak dość wysoka, może jak przestanę być biednym studentem to się kiedyś skuszę na kolejne opakowanie.


Odżywkę stosowałam z reguły co drugie mycie - są to jednak dość mocno skoncentrowane kosmetyki, więc nie chciałam zbytnio obciążać włosów. Do tej pory przyzwyczajona byłam do odżywek, których działania było czuć już podczas spłukiwania odżywki, włosy były lejące i błyszczące. Przypuszczam, że mogła to być kwestia składu i zawartych w nim np. silikonów. W przypadku tej odżywki sprawa wygląda trochę inaczej - mam wrażenie, że ona potrzebowała czasu, aby się rozkręcić. Po pierwszych użyciach efekty jej działania były średnio widoczne - włosy były może odrobinę bardziej miękkie, łatwiej się je rozczesywało. Dopiero po jakimś miesiącu stosowania widać było konkretne efekty - włosy wyglądały lepiej, były nieco grubsze, miałam wrażenie, że jest ich więcej. Nie były to może efekty spektakularne, jednak jakaś odczuwalna poprawa kondycji włosów. Przypuszczam, że gdybym stosowała tę serię dłużej, z odpowiednią regularnością, to wtedy efekt mógłby być jeszcze konkretniejszy.
Zapach podobnie jak u kolegi szamponu - średni, dla mnie zbyt sztuczny. Opakowanie - niemal identyczne, od szamponu różni go tylko napis. Odżywka ma dość gęstą, kremową konsystencję, łatwo było ją spłukać z włosów. Pojemność to również 350 ml, cena przypuszczalnie zbliżona do ceny szamponu. Jako, że odżywka jest dość wydajna, myślę, że nie jest to cena zbyt wygórowana.


Maskę ocenić mi bardzo ciężko, w stosunku do niej moje odczucia są najbardziej mieszane. Z reguły gdy miałam więcej czasu - np. w weekend i zostawiałam ją na 15-20 minut. Wydaje mi się, że jej działanie jest mocno zbliżona do działania odżywki, a po masce spodziewałam się jednak większego efektu. Niemniej jednak efekty były - włosy były miękkie, nawilżone, odżywione, bardziej błyszczące, nie mogę powiedzieć, że maska im nie służyła. Jej konsystencja również jest dość kremowa, wydaje mi się, że nieco bardziej treściwa, gęstsza niż w przypadki odżywki, ale również nie odnotowałam problemów ze spłukiwaniem.
Opakowanie tym  razem nieco inne  - miękka tuba i inne zamknięcie, jednak wciąż całość bardzo wygodna i komfortowa w użytkowaniu. Tubka ma pojemność 200 mol, niestety informacji o cenie nie znalazłam, jeśli uda mi się to zweryfikować - edytuję posta o te informacje.


Podsumowując - jestem bardzo zadowolona z tej serii, mam świadomość, że na poprawę kondycji włosów wpłynęło to, że stosowałam całą tę serię jednocześnie. Przy długotrwałym stosowaniu jestem pewna, że poprawa w wyglądzie włosów i ich kondycji byłaby jeszcze większa, ja póki co wracam pokornie do moich olejów, ale nie wykluczam, że kiedyś do tej serii wrócę - mnie i mojej czuprynie przypadła ona do gustu.

Więcej o kosmetykach firmy CHI możecie przeczytać na stronie Ambasady Piękna.

Znacie tą firmę? Lubicie? Ciekawa jestem Waszej opinii.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

7 komentarzy:

  1. Nie znam akurat tej serii, ale za to testuję coś innego od CHI. Opakowania wyglądają fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie spodziewałabymm się takiej serii po tej firmie, kojarzyła mi się raczej z jedwabiem i tego typu produktami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jednak co profesjonalny produkt to profesjonalny;) ja zauwazylam mocna poprawe kondycji moich wlosow jak sie przerzucilam na profesjonalne produkty :) zupelnie inna bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej firmy, ale zainteresowałaś mnie, może kiedyś coś kupię z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. odnośnie mojego makijażu - jasne, że możesz zgapić:D chyba przy każdej tęczówce by się ciekawie prezentował :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dość niestandardowa pojemność, może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jestem bardzo zadowolona z tego szamponu, na pewno kupię większe opakowanie :) natomiast nie zauważyłam żadnej różnicy między odżywką a maską - może poza tym, że odzywkę było trudniej wydobyć z butelki ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...