WoleProstoHeader

9 sty 2012

Panna Joanna zachwyca się - Lioele Beyond The Solution

Początkowo, gdy na blogach, youtubowych kanałach i tym podobnych, rozprzestrzeniać się zaczął szał na kremy BB, długo byłam odporna. Podkład, który miałby upiększać, dopasowywać się do kolorytu skóry - wydawało mi się, że to za dużo szczęścia na raz. Poza tym obawiałam się, że jak już zacznę się w "to" bawić, to dopadnie mnie, nie daj boże, coś na kształt bb - mani i wtedy już przepadnę ja, mój portfel i miejsce, w którym już z ledwością przechowuję kosmetyki.

Jednak, kiedy pojawiła się możliwość przetestowania BB kremu, nie mogłam się powstrzymać. Z radością zabrałam się do testowania Lioele Beyond The Solution BB Cream i dzisiaj przychodzę przedstawić jakie są moje przemyślenia na temat tego produktu.




Bez zbędnych wstępów - ten BB krem mnie oczarował! Nie boję się już, że wpadnę w bb - manię, powód jest prosty - miałam to wyjątkowe szczęście, że trafiłam na taki stworzony dla mnie już przy pierwszym podejściu. Ale po kolei :)

Krem zamknięty jest w dość twardej tubce (moja ma pojemność 50 ml), zakończonej wygodnym dozownikiem. Opakowanie jest typowe dla kosmetyków tej firmy - biało - różowe, delikatne, bardzo estetyczne. Mnie się podoba, tak jak podoba mi się żarówiasty, różowy kartonik, w który kosmetyk był zapakowany :) Opakowaniu nie mam nic do zarzucenia, dozownik działa jak należy, zatyczka nie odpada, dzięki czemu kosmetyczka nie jest narażona na kontakt z zawartość tubki. Wyciśnięcie odpowiedniej ilość podkładu również nie sprawia żadnego problemu.

Konsystencja tego bb kremu jest dosyć konkretna - krem jest gęsty (ale nie za gęsty, dla mnie w sam raz), niewiele go potrzeba żeby pokryć nim całą twarz. Jedno naciśnięcie dozownika w zupełności do tego wystarczy. Zazwyczaj nakładam go palcami, rzadziej pędzlem, jednak bez względu  na sposób aplikacji, jego rozprowadzenie na skórze jest proste i przyjemne. Krem się świetnie wtapia w skórę, nie powstają żadne mazy czy zacieki. Mam wrażenie, że rzeczywiście działa na skórę w jakiś magiczny sposób - skóra jest wygładzona, miękka, bardziej świetlista. Niestety dla osób ze skórą tłustą (ale stety dla mnie) - krem zostawia delikatny tłusty film. Mnie on nie przeszkadza, zawsze wykańczam makijaż pudrem sypkim lub prasowanym, który niweluje ten efekt (skutecznie oczywiście).

W kwestii trwałości - na mojej skórze ten bb krem utrzymuje się cały dzień. Nie zbiera się w zmarszczkach, nie roluje się, nie ściera. Podejrzewam, że u osób ze skórą tłustą, skłonną do błyszczenia, efekt byłby krótszy.

Jedne czego się obawiałam to kolor. Początkowo miałam wrażenie, że jest nieco za ciemny, jednak po pomalowaniu się obawy zniknęły. Świetnie dopasował się do odcienia mojej skóry, wyrównał go, zakrył zaczerwienienia i drobne niedoskonałości. Krycie oceniłabym jako średnie, można je stopniować dodając kolejną, cienką warstwę. Ja, gdy używam tego bb kremu (ostatnio codziennie), stosuję tylko korektor rozświetlający pod oczy i nie mam potrzeby stosowania dodatkowo korektora np. na skrzydełka nosa.

Co ciekawe - również odnośnie koloru - malowałam tym bb kremem oprócz mnie jeszcze 4 osoby, o zupełnie różnych karnacjach i odcieniach skóry i na każdej z tych osób wyglądał dobrze. Jestem pod dużym wrażeniem, tego, jak ten produkt potrafi się dopasować do koloru skóry (a początkowo dziwiłam się, jak to możliwe, że występuje tylko w jednej wersji kolorystycznej).

Jak na bb kremy, ten również cenowo wypada nieźle. Za tubkę wielkości 50 ml zapłacimy 67 złotych, co przy jego wydajności jest ceną bardzo przystępną. Wersja 30 ml kosztuje 43 złote, natomiast 5 ml próbka - 18 złotych. Kosmetyki firmy Lioele można kupić w sklepie internetowym Asian Store.

Poniżej zdjęcie, na którym mam na twarzy nałożoną tylko i wyłącznie cienką warstwę Lioele Beyond The Solution. Nie użyłam korektora ani pudru wykańczającego.Uwaga, ponieważ na zdjęciach brakuje również innych części makijażu ;)

(z góry przepraszam za suche skórki koło nosa, ale zimowy katar nie daje mi spokoju)

A Wy miałyście już styczność z tym bb kremem? Przekonują Was magiczne właściwości bb kremów?

Pozdrawiam,
Panna Joanna

25 komentarzy:

  1. Testowałam kilka BB kremów, ale prawdę mówiąc żaden z nich mnie nie porwał. Nie zauważyłam nawet minimalnego wyrównania kolorytu cery, nie mówiąc o średnim. No i po większości BB kremów mocno się świeciłam... Dziękuję, wolę mus Revlona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejee zazdroszczę BB creamu! :) Rewelacja.

    Zapraszam także do siebie na nowy blog: http://kabeblog.blox.pl

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się już od dłuższego czasu, ale zniechęca mnie cena...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj właśnie dotarła do mnie paczka z czterema miniaturkami bb kremów, przetestuję i się okaże czy i mnie się udzieli ten wszechobecny entuzjazm :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie, ja czekam na swoją próbkę, choć sądzę, że dla mnie bedzie lepszy na lato, bo za ciemny raczej jest, tak jak triple solution. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kilka próbek BB, ale tego pana nie znam. Opakowanie bardzo mi się podoba, jest niezwykle funkcjonalne- tubki z pompką jeszcze nie widziałam. Dla mnie BB są trochę zbyt słabo kryjące- choć muszę przyznać, że maskują moje rozszerzone pory na nosie.

    OdpowiedzUsuń
  7. testowałam jeden, byłam zachwycona :) wkrótce coś skrobnę na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie miałam jeszcze styczności z kremami BB, może niedługo to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam jeszcze kremów bb, ale zamówiłam 10ml tego lioele i cieszę się ze przyjdzie:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam jeszcze, chociaż z chęcią bym przetestowała bo ładnie wygląda na tobie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam nigdy żadnego BB kremu i na razie raczej nie zamierzam kupować, ponieważ bardzo opornie idzie mi zużywanie podkładów, które mam. Źle się czuję mając coś kryjącego na twarzy, ale gdyby mi się odmieniło, to będę wiedziała, jaki produkt dopasuje się do mojej bladej cery:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat tego BB nie lubię, bo do mojego odcienia skóry nie chce się dopasować, ale jakieś 30 innych kremów BB lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam go i zasadzam się na kolejną tubkę:) Chociaż widzę, że moja twarz wygląda po nim tak samo, jak po podkładzie Rimmela (lasting finish czy jak on się ta zwie)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawią mnie te kremy BB, ale sama musze sparwdzić, A zdjęcie jest starsznie rozświetlone, więc nie widac jak w porach to wygląda i w zwykłym świetle.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja go bardzo lubię, tak jak Lioele Triple The Solution (ten, chyba nawet bardziej). Używam kremów BB od dłuższego czasu i już jestem ich maniaczką i mam ich niewielką kolekcję. Nie zamieniłabym ich już na podkład.

    OdpowiedzUsuń
  16. Potestowalam troche BB kremow ale zaden mnie nie zachwycil na tyle aby przy nich pozostac. Efekt byl sredni a wiekszosc niczym krem tonujacy przy czym wole juz wybrac typowy krem tonujacy.
    Wg mnie wszystko zalezy od cery i wymagan jakie stawiamy przed danym kosmetykiem.
    Wazne, ze jestes zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Viollet - wszystko zależy od cery :) ja przebarwień dużych nie mam, jedynie piegi, których tak czy siak nie zakryję, więc u mnie krycie tego kremu jest wystarczające (nawet jakby krył lżej to też by było dobrze) :) a o musie z Revlona słyszałam już sporo dobrego i przyznaję, że jestem bardzo ciekawa co to za cudo ;))

    Klaudia Joanna Julia. - nie ma co zazdrościć, trzeba wypróbować samemu :)))

    Rebellious lady - mnie się marzą też inne, do tej pory miałam okazję używać kilku próbek, ale strasznie mnie nęci żeby wypróbować np. słynna Mishę :) tylko ceny faktycznie czasem odstraszają, choć w przypadku tego kremu cena jest dość niska, zwłaszcza, że to duża tubka :)

    Ala - koniecznie opisz wrażenia, chętnie przeczytam :) no i miłego testowania :)

    Vila - zawsze warto sprawdzić :) on przy cienkiej warstwie nie przyciemnia cery więc może akurat okaże się dobry :)

    zoila - ten pan ma ładne opakowanie i bardzo przyjemne wnętrze :D mnie jest zawsze ciężko określić krycie, bo ja w zasadzie wiele do krycia nie mam, jednak akurat ten wydaje mi się dość mocno kryjący :) ciekawa jestem jak inne, podobno bb kremy powinny się cechować dobrym kryciem, a jednak wiele osób narzeka, że nie kryją zbyt dobrze :)

    sauria80 - dziękuję :) pewnie mogłoby być lepiej, ale mnie ten efekt zadowala :)

    simply_a_woman - chętnie poczytam, recenzji nigdy nie za wiele :D

    Invierno Beauty - ja zachęcam do wypróbowania, choć wydaje mi się, że bb kremy cieszą się dość skrajnymi opiniami, ale zawsze wato spróbować na sobie :)

    JealousJelly - miłego testowania w takim razie :)

    Patrycja :) - dziękuję i polecam ;) ja mam akurat na twarzy bardzo cienką warstwę :))

    karminowe.usta - pamiętaj, pamiętaj :) on akurat na twarzy zachowuje się naprawdę przyjemnie, a jak nałoży się go cienką warstwą to efekt jest delikatny :) mi podkłady tez wolno schodzą (jak wszystkie inne kosmetyki zresztą :P)

    mllou - śledzę Twoją kolekcję i podziwiam :) staram się jej za często nie oglądać bo jeszcze byś mnie na coś skusiła :D

    moniaaa - a widzisz...dla mnie wszystkie Rimmele są za ciemne, a ten nie :)))

    4premiere - wiadomo, że najlepiej sprawdzić na sobie, co pasuje nam niekoniecznie będzie pasować innym i odwrotnie :) a co do zdjęcia - jest robione w świetle dziennym, przy oknie, ja mam dodatkowo bardzo jasną cerę więc może stąd ten efekt ;) a sam podkład ciężko uchwycić, bo nie robi maski, ani nie włazi w pory, zdjęcie przedstawia jak się prezentuje skóra po zastosowaniu tego podkładu :) zdjęcie można oczywiście powiększyć, wtedy pewnie więcej widać :)

    Silverose - lecę pooglądać na Twojego bloga pooglądać tą kolekcję :)

    Hexxana - dokładnie :) ja ogólnie w kwestii podkładów często mam odmienne zdanie niż inni, ponieważ podkład na dobrą sprawę mogłabym sobie nawet odpuścić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. marzy mi się ten kremik, ale jak na razie chyba raczej nie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ilekroć czytam jakąś recenzję kremu BB mam ochotę wypróbować - ale z drugiej strony chyba wolę mineralne podkłady i jakoś tak jeszcze się nie złożyło, żebym chociaż próbkę jakąś zakupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już mnie Idalia kusiła tym kremem a teraz ty osszzz ;)
    Ja lubię bbcreamy za prostotę, szybko się je aplikuje, nie maski i niektóre naprawdę świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oczywiście, ze spróbuję, toć nie można inaczej. Trypelka polubiłam, ale to raczej tylko na lato, a beyond za może dwa tygodnie się przekonam. A z tym kryciem to raczej taki mit, bb nie mają kryć, mają dawać naturalny look. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sliczne jest to naturalne zdjecie, Joasiu... :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Yasminella - mnie na szczęście to ominęło :) ale o skłonnościach bb kremów do zapychanie też już wiele słyszałam i czytałam...


    axolen - :)


    Hazel Eyed - minerały też kuszą :D za dużo tego wszystkiego, byłyby w drogeriach dwa podkłady to nie byłoby tego dylematu :P

    dezemka - przy tym kremie o maskę ciężko, mam wrażenie, że on się jakoś tak "wchłania" w skórę, efekt jest naprawdę zadowalający :)

    Vila - tego Triple planuję zakupić, choćby dla porównania :)

    Urban Warrior - dziękuję :) choć sama wolę jak widać mi brwi i oczy :D:D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...