WoleProstoHeader

20 sty 2012

Panna Joanna testuje - Extra Virgin Minerals, cz. 2

Jakiś czas temu podzieliłam się z Wami moimi odczuciami odnośnie sypkiego podkładu mineralnego firmy The Body Shop z serii Extra Virgin Minerals - Loose Powder Foundation. Jak być może pamiętacie, podkład ten niesłychanie przypadł mi do gustu i mimo, że obecnie rzadziej po niego sięgam (zimą jakoś lepiej się czuję w klasycznym podkładzie), to wspominam go bardzo miło i z pewnością do niego powrócę, gdy już zawita wiosna. Testowałam również inny podkład z tej samej serii - Extra Virgin Minerals Liquid Foundation. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o tym jak sprawdził się ten drugi i czy podbił moje serce tak jak sypaniec :) Do tego na koniec przytoczę Wam również recenzję porównawczą aannaaluny, która wygrała te podkłady w rozdaniu i zobowiązała się przygotować recenzję.



Na początek krótki opis producenta:
" Minimum wysiłku – perfekcyjna cera. Nakładaj  nasz Extra Virgin Minerals™ Liquid Foundation
opuszkami palców, pędzlem lub gąbeczką do podkładu. Extra Virgin Minerals™ Liquid Foundation to ekskluzywna kombinacja pigmentów mineralnych oraz oliwki z oliwek i olejku marula pozyskiwanych w ramach programu Wspólnota Uczciwego Handlu. Wybierz jeden z kilku odcieni i rozprowadź na swojej skórze."


Jakie jest moje zdanie na temat tego podkładu?
Od razu na wstępie zaznaczę, że z tych dwóch wypróbowanych przeze mnie podkładów, prym zdecydowanie wiedzie podkład sypki. Po pierwsze - kolor, który w przypadku sypańca jest jaśniejszy, po drugie - efekt.

Samemu podkładowi płynnemu nie mogę w sumie wiele zarzucić. Delikatny, nienachalny zapach, przyjemna konsystencja. Krycie całkiem spore, nie udało mi się uchwycić tego na zdjęciach, ale naprawdę ten podkład jest w stanie wiele zakryć. Pozwolę sobie w tym miejscu odesłać Was na bloga Lindy (myślę, że ten blog jest wszystkim doskonale znany i jego autorki nie trzeba nikomu przedstawiać, jednak gdyby ktoś trafił tam teraz po raz pierwszy, to serdecznie polecam) KLIK! której udało się na zdjęciach pokazać siłę krycia tego podkładu. U mnie efekt ograniczał się głównie do wyrównania kolorytu, więc myślę, że zdjęcia z linka lepiej zaprezentują efekt :)
Podkład nie daje matu, moja skóra się po nim nie świeciła, ale przypuszczam, że przy cerach tłustych wskazane będzie użyciu pudru matującego. Ja takiej konieczności nie miałam, skóra wyglądała zdrowo i promiennie.
Trwałość również mogę uznać za zadowalającą - bez poprawek podkład trzymał się na twarzy kilka godzin (8-9), potem zaczynał się ścierać.

W moim przypadku schody zaczęły się przy kolorze - odcień (rose ivory) mimo, iż jest jednym z najjaśniejszych w gamie średnio mi pasował. Początkowo nie było nawet tak źle, jednak ja jesienią/zimą dość szybko i mocno blednę, a podkład jaśniejszy się niestety nie robił ;) Poużywałam go przez jakiś czas, jednak mimo zachwytu nad jego kryciem, nie uczulaniem, nie zapychaniem, oddałam go w końcu przyjaciółce, która używa go i jest z niego bardzo zadowolona. U niej również nie wystąpiły żadne problemy z zapychaniem/uczulaniem.

Odnośnie danych "technicznych" - podkład zamknięty jest w szklanej butelce o pojemności 28 ml. Ma pompkę, co jest zdecydowanym plusem :) Wg informacji na opakowaniu podkład posiada również filtr SPF30. Za podkład zapłacimy 75 złotych.

I teraz kilka słów od aannaaluny:
"Do przetestowania dostałam dwa podkłady mineralne - płynny oraz sypki. Mimo, że sądziłam, że podkłady okażą się dla mnie za ciemne, jakoś sobie z tą kwestią poradziłam.. Sypkiego podkładu używałam samodzielnie, natomiast płynny z racji właśnie zbyt ciemnego koloru łączyłam z białą bazą, która służy mi właśnie do rozjaśniania podkładów. Oba podkłady spisały się u mnie świetnie, choć bardziej skłaniam się w stronę podkładu płynnego. Rozjaśniony bazą przyzwoicie krył, ale nie robił maski. Twarz się po nim nie świeciła, efekt utrzymywał się dość długo (potem wystarczały lekkie poprawki). Nie zauważyłam, żeby któryś z podkładów negatywnie wpłynął na moją cerę. Sypki podkład również sprawdził się dobrze. Ma dobre krycie, jest lekki, trwały. Używałam już wielu sypkich podkładów mineralnych i na szczycie top listy moich ulubionych produktów bym go nie umieściła, ale podkład jest naprawdę bardzo przyzwoity - po prostu znam lepsze. Zastanawiam się nad zakupem jakiejś jaśniejszej wersji podkładu płynnego, naprawdę zrobił na mnie dobre wrażenie, więc chętnie przekonałabym się jak radzi sobie solo.
Aannanluna"

Pozdrawiam,
Panna Joanna

8 komentarzy:

  1. mam sypki i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo słyszałam o tej serii, ale nadal ceny w The Body Shop-ie mnie porażają i jak na razie pozostałam przy balsamach do ust z tej firmy;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem wierna mojemu Pharmacerisowi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie miałam sypkiego podkładu, ciekawa jestem czy by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten sypany wydaje mi się ciekawszy...

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...