WoleProstoHeader

21 sty 2012

Lakierowo - Frozen Berries :)

Uwielbiam czerwone lakiery, a ostatnio jeszcze bardziej uwielbiam brokaty. Kiedy więc czekając na autobus weszłam na chwilkę do Natury i zobaczyłam w szafie Sensique lakier, którego wcześniej nie kupiłam, a miałam taki zamiar (z serii Fantasy Glitter zdecydowałam się na dwa kolory - Fireworks i Confetti), bez namysłu wrzuciłam go do koszyka. Nie wzbudził może jakiegoś mojego wielkiego zachwytu, ale byłam ciekawa jak wypadnie w porównaniu do Ruby Pumps, no i ogólnie - czerwony i brokat, więc same rozumiecie :)

To jak prezentuje się na paznokciach przerosło moje najśmielsze oczekiwania - lakier jest po prostu piękny! Moim skromnym zdaniem zostawił Ruby daleko w tyle. Zdecydowanie jest od niej jaśniejszy, bardziej jaskrawy, brokat zanurzony w jasnoczerwonej bazie również jest jaśniejszy i bardziej błyszczący (takie migające czerwono - malinowe drobiny). Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy i tyle właśnie mam na paznokciach na zdjęciach poniżej. Co jeszcze odróżnia go od Ruby? Ruby pięknie wygląda zaraz po pomalowaniu, gdy paznokcie są jeszcze mokre. Gdy wyschnie - traci 50% swojego uroku. Tutaj sytuacja ma się podobnie, jednak w mniejszej skali. Lakier również o niebo lepiej wygląda jak jest mokry, dlatego na wierzch nałożyłam top coat Essence "Gel - look" (którym, nawiasem mówiąc, jestem zachwycona). Dzięki temu lakier pięknie rozbłysnął, drobinki migoczą jeszcze bardziej, a same paznokcie rzeczywiście trochę wyglądają jak żelowe. W przypadku Ruby top coat pomaga, ale efekt końcowy i tak stawia Frozen Berries z Sensique na pierwszym miejscu. Jeśli chodzi o trwałość - na paznokciach pomalowanych Ruby, lakier zaczyna ścierać się na końcówkach już na drugi (!!!) dzień, Frozen Berries mam na paznokciach już 3 dzień i nadal wygląda idealnie. Nie bez znaczenie jest też cena - lakier z Sensique kosztował mnie 5,49 zł, za Chinkę zapłacimy cztery razy więcej. Jeśli więc jesteście fankami czerwieni i brokatu, zachęcam Was do wypróbowania Frozen Berries, na pewno się nie zawiedziecie :) Jest to, wg mnie, jedna z najbardziej udanych serii lakierowych firmy Sensique.




Muszę się jeszcze pochwalić moimi ostatnimi nabytkami :D Po długim czasie zdecydowałam się ponownie na zakup podkładu firmy Revlon, tym razem w wersji najjaśniejszej, kolor rzeczywiście jest jasny, nie jest tak różowy jak spodziewałam się, że będzie (po opiniach wyczytanych na różnych blogach i forach spodziewałam się prawdziwej świnki :P) i całe szczęście :) Oprócz tego razem z koleżanką, zdecydowałyśmy się na wypróbowanie słynnej różowej, jajowatej gąbeczki. Nie skusił nas jednak oryginał, a jajo sprzedawane na allegro za zawrotną cenę 20 złotych. I tu, uwaga uwaga, sensacja - to podrabiane jajo robi z moją skórą takie rzeczy, że (pozwolę sobie zacytować mą koleżankę) "nie wiem co to oryginalne jajo musiałoby robić z moją cerą, żebym dała za nie 80 złotych". Ja jestem zachwycona, gąbeczka pięknie aplikuje podkład, domywa się bez najmniejszego problemu, nie znalazłam na chwilę obecną żadnych wad. Jeśli okaże się wytrzymała przy codziennym używaniu, z pewnością nie będzie to moja ostatnia sztuka :)


Nie zrozumcie mnie źle - nie zachęcam nikogo do kupna podróbki/zniechęcam do zakupu oryginału, to tylko takie luźne przemyślenia pt. "czy warto przepłacać?". Takie podrabiane jajo to świetna alternatywa dla osób, które chciałyby takie jajo wypróbować, a nie zdecydowałyby się na zakup oryginału choćby ze względu na cenę (tak zresztą było w moim przypadku).

Pozdrawiam,
Panna Joanna

52 komentarze:

  1. Hehehe widze, że się zgrałyśmy z Frozen Berries w czasie idealnie:D I jestem zazdrosna! Na twoich fotkach wyszedł lepiej:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie widziałam, że nasze posty się chyba nawet dokładnie o tej samej godzinie pojawiły :) Twoje zdjęcia też wyszły super, no i masz ładniejsze pazurki :D

      Usuń
  2. Faktycznie świetny kolor! Przyjrzę mu się bliżej, jeśli jeszcze będzie w Naturze.

    Muszę poszukać jaja na allegro, skoro jest ok, to może warto zaryzykować z all :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakier jak najbardziej polecam :)
      Jajo również, z tym, że nie mam porównania z oryginałem, aczkolwiek to podrabiane jak na moje potrzeby w zupełności wystarcza :)

      Usuń
  3. Fajnie że piszesz o tej podróbce BB :) Chyba się skuszę, bo 80 zł troszkę szkoda mi wydać na coś co potem okazałoby się wcale nie takie fajne..
    Kolor lakieru jest cudowny!!
    Buźka ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to właśnie chodzi - takie jajo pewnie nie każdemu by podpasowało, a to jednak różnica wyrzucić w błota 80 złotych, a 20 :)

      Usuń
  4. Lakier jest przepiękny.;D
    A tak gąbka jest fajna i raczej też nie dałabym za nią 80zł. :P

    +Zapraszam do mnie.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, lakier jest jednym z ładniejszych jakie mam :) a gąbka...myślę, że za 20 zł warto wypróbować :)

      Usuń
  5. Nie mam jaja, ale to na zdjęciach ma takie małe dziurki, których nie ma oryginał. Może właśnie tym się różnią? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm...powiem Ci, że przyjrzałam się tej gąbce "na żywo" i tych dziurek nie widać, aż tak jak na zdjęciu...nie wiem czy to kwestia samego zdjęcia, ale te dziurki w rzeczywistości są spore mniejsze, praktycznie niewidoczne :) aż bym chciała je porównać z oryginałem, ciekawa jestem czym się różnią :)

      Usuń
  6. Też ostatnio polubiłam Frozen Berries :) razem z Fireworks i Confetti, stanowi czołówkę z tej serii lakierów Sensique.
    Ciekawa jestem Colorstaya - a raczej tego najjaśniejszego odcienia. Ja posiadam nr 150 Buff i jak dla mnie jest idealny pod względem kolorystycznym, obawiam się, że Ivory byłby za jasny, ale... poczekam na Twoją recenzję ;D (W buteleczce jest jeszcze trochę podkładu, także z ponownym zakupem się wstrzymam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivory jest jasny, mi pasuje praktycznie idealnie, ale taki ekstremalnie jasny nie jest :) Buff jest z tego co widziałam bardziej żółty i tak o ton ciemniejszy.
      Nie rozumiem jedynie czemu tak dużo osób określa ivory jako różowy...dla mnie to beż bez domieszki żółci, bardzo przyjemny odcień :) postaram się wrzucić jakieś swatche porównawcze z innym podkładem (Buff nie mam akurat, ale znajdę coś podobnego :))

      Usuń
  7. Muszę się przyjrzeć temu "jajcu" :D. A lakier bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ze swojej strony polecam :) za jakiś czas wrzucę może jakąś obszerniejszą recenzję tego jaja, zobaczę jeszcze jak trwałe się okaże :)

      Usuń
  8. Chciałam kupić ten lakier, ale go nie było (i to od samego początku, gdy limitka weszła - podejrzewam, że go w ogóle nie było... ). Świetny jest! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się bałam, że już go nie dorwę, bo przy pierwszym podejściu do tej limitki go nie kupiłam, ale na szczęście odnalazłam go przypadkiem w mieście obok mojego :)

      Usuń
  9. Panno Joanno - w drogerii, w buteleczce, kolor wydał mi się tandetny. Na Twoich paznokciach wygląda szałowo, szykownie i bardzo kobieco. Jutro lecę do DN!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Cię przekonałam do tego lakieru :) jest naprawdę piękny!:)

      Usuń
  10. Ale dzisiaj kusicie z kleo. :>

    Podoba mi się ten lakier, ale chciałam się jeszcze dowiedzieć, jak wypada przy Ruby Pumps. Kiedy zobaczyłam, że o nim napisałaś, wiedziałam, że porównasz. Dzięki!

    Poza tym chętnie wypróbowałabym tę "podróbkę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będę mieć chwilę to przy zmywaniu tego lakieru machnę jakiś jeden paznokieć Ruby i wtedy może będzie widać jak się różnią jak się je zestawi koło siebie :) dla mnie Frozen Berries jest ładniejszy, bardziej błyszczący, bardziej jaskrawy, no i niewątpliwie jego zaletą jest trwałość, która w przypadku Ruby woła o pomstę do nieba :)

      Usuń
  11. Też go mam ;) Ale już niedługo, bo uszczęśliwi Panią w USA :)
    Moja recenzja: http://lady-flower123.blogspot.com/2012/01/sensique-fantasy-glitter-frozen-berries.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że wiele osób się zdecydowało na jego zakup :) ogólnie kolekcja cieszy się sporym powodzeniem :)

      Usuń
  12. Ładny kolorek, mam bardzo podobny odcień z Wibo również z drobinkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę się w takim razie przyjrzeć szafie Wibo, takich lakierów nigdy mi dość :)

      Usuń
  13. Ładny ten lakier, widziałam na paznokciach u koleżanki, ale patrząc na Twoje zdjęcia ona miała chyba tylko jedną warstwę. Przekonałaś mnie do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedna warstwa to dla mnie było zdecydowanie za mało, tylko taka malinowa poświata z drobinkami, ale druga ładnie już wyrównała, z tym, że nałożyłam ją dość grubo :)

      Usuń
  14. nawet nie wiedziałam, że sprzedają takie tańsze wersje jajeczek, muszę się w takim razie rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o tych tańszych jajkach słyszałam już dawno - najpopularniejsza t chyba firmy Cosmopolitan, z tym, że ono ma inny kształt (takie wcięte w środku), swojego czasu krążyły również informacje o tym, że to Beauty Blender jest podróbką bo to z Cosmopolitan było pierwsze ;) ile w tym prawdy nie wiem, ale i na ebayu i jak się okazuje - na allegro tych jajeczek jest sporo :)

      Usuń
    2. Do tego jajo Cosmo jest wykonane z tego samego materiału co jajeczko z posta tylko uformowane zostało w inny kształt ;) No i Cosmo dodaje sobie marżę za nazwę i opakowanie, ale tak naprawdę to te same jaja co sprzedawane na eBay za 5$ :) Pozdrawiam

      Usuń
  15. mam z tej serii lakier taki fioletowy z drobinkami

    OdpowiedzUsuń
  16. piękny efekt, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też :) ale - o wiele lepiej prezentuje się z top coatem (jak zresztą widać na zdjęciu:))

      Usuń
  17. Ciekawa jestem czy Revlon 110 bardzo różni się od 150 ? Bo zastanawiam się nad kupnem jaśniejszego :)
    bardzo ładny kolor tego lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam już wyżej ale powtórzę :) 150 jest bardziej żółta, trochę ciemniejsza (dla bladziocha się nie nada, 110 już o wiele bardziej tak)
      110 jest wg mnie i mojego postrzegania kolorów, beżowy bez domieszki żółci, stąd pewnie opinie, że jest różowy (moim zdaniem nie jest) :)

      Usuń
  18. gdzieś już widziałam ten lakier:) jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh na blogach jest ostatnio wysyp swatchy tej serii :) a ten ciężko przeoczyć :D

      Usuń
  19. Kolor lakieru rzeczywiście piękny!

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolor super, ale sama bym się nie zdecydowała. Fajnie, że napisałaś o podrabianym jaju, bo za 20 złotych można się skusić. A u kogo kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wiesz co nie mam pojęcia, bo to zamawiała koleżanka a nie ja, ale mogę się dowiedzieć i uzupełnię posta o tę informację :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny kolor ma ten lakier i daje świetny efekt :)

    Też mam ochotę na nieoryginalne jajo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba sama skuszę się na to jajeczko ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ten kolor lakieru jest prześliczny, a na jajo chyba się skuszę ja:)

    www.w-studenckiej-kosmetyczce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny, piękniasty jest ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...