WoleProstoHeader

4 sty 2012

Fireworks!

Jak tylko zobaczyłam zapowiedź serii Fantasy Glitter z Sensique, od razu wiedziałam, że kilka lakierów z pewnością trafi do mojej kolekcji. Moja faza na brokaty wciąż trwa i ma się dobrze, więc tej kolekcji po prostu nie mogłabym odpuścić. Ubolewałam nieco nad tym, że seria wchodziła do Natur 27 grudnia, a ja od 26 byłam w Bieszczadach, w miejscowości uroczej i cudownej, jednakże Natury pozbawionej. (Tu następuje mała dygresja odnośnie natury, tym razem nie w sensie drogeryjnym - wiedzieliście, że człowiek spotkawszy w lesie dzika potrafi rozwinąć prędkość, o które nie podejrzewał go nikt, włącznie z nim samym? Ja nie wiedziałam, ale podczas przechadzki po lesie, natknęłyśmy się z koleżankami na chrumkające krzaki i w jakiś magiczny sposób udało mi się jednocześnie biec w dół błotnistego zbocza, rozglądać się na boki w celu poszukiwania drzewa, na które mogłabym się wdrapać i przy tym wszystkim nie wywaliłam się. Po powrocie dowiedziałam się, że w tamtejszych lasach bywają również wilki i niedźwiedzie - po spotkaniu z którymś z tym dwóch zwierzaków mogliby mnie wystawić na olimpiadę. Koniec dygresji :)).
Wracając do właściwego tematu - trochę się bałam, że jak wrócę do Gliwic to co najwyżej będę mogła powąchać pusty stand po tych lakierach, ale na całe szczęście okazało się, że czekała na mnie pełna półeczka i mogłam uraczyć mój koszyk dwoma sztukami lakierów z tejże kolekcji.
Początkowo chciałam wziąć wszystkie jednak rozsądek zwyciężył i na spróbowanie wzięłam dwa, które wydały mi się najładniejsze, obiecując reszcie, że jeszcze po nie wrócę.

Z Natury wyszłam więc zaopatrzona w lakiery "Fireworks", który Wam za chwilę pokażę oraz "Confetti", które pokażę Wam wkrótce. Jeśli chodzi o efekt na paznokciach - <3. Lakiery są naładowane drobinkami, same drobinki zatopione są w ciemnej bazie (w Fireworks jest ona purpurowa, natomiast w Confetti - niebieskawa).

Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć jak na paznokciach prezentuje się Fireworks. Jest to, jak już wspomniałam, purpurowa baza z zatopionymi w niej drobinkami. Drobinki są dość dziwne - bez światła wszystkie wyglądają na takie wyblakło - srebrne, natomiast wystarczy odrobina światła i część z nich mieni się jak holo. Dla mnie efekt bomba, rzekłabym nawet wystrzałowy żeby było jeszcze bardziej tematycznie ;) Ten lakier jest trochę "spokojniejszy" od Confetti, ale jak ktoś nie lubi brokatów to odradzam oba.
Co do trwałości się nie wypowiem, bo w poniedziałek pomalowałam paznokcie Confetti, wczoraj mimo, że nie było na paznokciach żadnego uszczerbku, zmyłam go i nałożyłam Fireworks. Ale brokatowe lakiery trzymają się z reguły nieźle, więc nie podejrzewam tu odstępstwa od reguły.

Do pełnego krycia potrzeba 3 warstw - wtedy jest idealnie. Można użyć również jednej warstwy nakładając glitter na inny lakier bazowy. Ja całość pokryłam top coatem, ponieważ lakier ma dość chropowate wykończenie, które mnie drażni. Ze zmyciem nie było problemu - kto zna metodę foliową, ten wie, że brokaty już niestraszne.

Ja polecam - lakiery są śmiesznie tanie (około5,50 zł), a efekt dają naprawdę cudny :)





A Wy skusiłyście się na coś z tej kolekcji? Mnie jeszcze kusi czerwień i róż - a przecież obiecałam im, że po nie wrócę :)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

35 komentarzy:

  1. Piękny! Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny! Widziałam je na żywo i nie wzięłam żadnego, głupia jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma opcji, muszę odwiedzić Naturę .. ech... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie faza na brokat również trwa w najlepsze. i chociaż brokat w bezbarwnej bazie jest o tyle dobry, że można go nałożyć na jakikolwiek kolor, to brakuje mi lakieru jak te Sensique. Takiego gotowca :)

    Cena jest bardzo zachęcająca, co ułatwia decyzję ("bierz wszystkie kolory, które jeszcze zostały" ;D)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, efekt jest świeeeetny! Ja się muszę przejść i zobaczyć je na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny lakier :) Czaję się na niego już od kilku dni, a już jutro będzie mój :D!

    OdpowiedzUsuń
  7. całkiem ładny, aczkolwiek nie mam potrzeby go kkupować ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. oj ja mam zielen na pazurach i w swietle dziennym wyglada bosko:D!

    kusi mnie jeszcze roz, ta sliwka i confetti;)

    OdpowiedzUsuń
  9. fantastyczny! :)

    ja póki co trwam na lakierowym odwyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja dziś na nie patrzyłam, i stwierdziłam, ze jak dostane (w końcu!!) wypłatę, to będzie to kolejny produkt w naturowym koszyczku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go i potwierdzam prezentuje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z wielką checia sama bym kupila ten lakier :) może się skusze, bo wygląda niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo go polubiłam, ale ciężko się je zmywa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam nadzieję, że dziki nie udały się w pogoń :D

    OdpowiedzUsuń
  15. mi też się efekt bardzo podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pieknie to wyglada :) ciekawe jakby wygladal na dlugich pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupiłam brokat w empiku i zrobiłam sobie sama :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Joasiu, przez Ciebie zbankrutuję! :D Fireworks rządzi :) Ostatnio dumałam jeszcze nad różem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tylko kilka z nich mi się podobało. Mam jeden, niebieski (210 - nie wiem nazwy, bo się starła ;/) i jest piękny! Ale chyba polecę też po ten fioletowy. Nie znoszę Cię >.<

    OdpowiedzUsuń
  20. właśnie dzisiaj go kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytamy sobie w myślach :P włączyłam dzisiaj wpis automatyczny, aby wieczorem pojawił się post na temat tych lakierów :P
    Oba są boskie ( Confetti i Fireworks), także w 100% się z tobą zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie lubię brokatów przez to, że brudzą i są chropowate, ale dzięki Tobie może znajdę sposób, żeby pominąć te dwie trudności i się z nimi zaprzyjaźnić;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny efekt daje ten lakier!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda świetnie-może dlatego że bardzo lubię fiolet:) Ale nie skusiłam się na nic bo nie przepadam za gliterami... Są fajne, ale rzadko można sie tak umalować = szkoda mi kasy...

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow, świetnie wygląda :) skojarzyło mi się z ciasteczkami czekoladowymi, w których zatopione są draże... ale to chyba przez to że jestem na diecie :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciesze sie ze "wpadłam" na Twoja strone, niedługo przejde sie do Natury;)
    Poza tym przejrzałam Twoje makijaze i jutro robie na oku "przydymiony roz" :) Przetestowałam juz wiele make upów, jestem wizazystką, a czasem juz brakuje mi pomysłow- i nie wiem jak sie rano pomalowac.:)
    Przypominasz mi Mirande Kerr:)
    pozdrawiam
    ameljlicious

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...