WoleProstoHeader

12 lis 2011

Z kategorii "Niezbędnik studenta"

Notka drugi dzień z rzędu? Wygląda na to, że mam prawdziwy weekend :) Z tej okazji to co lubię najbardziej czyli zamieszanie z przemieszaniem.

Zacznę może od prezentacji produktu, który w ostatnim czasie jest moim absolutnym niezbędnikiem. Miło jest mieć w swojej kosmetyczce coś, co sprawia, że po nieprzespanej nocy wyglądamy mniej więcej jak człowiek ;) Tu mała anegdotka - ostatnio miałam średnio przyjemny maraton, który polegał na tym, że kilka dni z rzędu spałam po 2-3 godziny, ponieważ robiłam projekt. Towarzyszyła mi w tym przyjaciółka, która również zmagała się z projektem. W ostatni dzień zmagań pojechałyśmy owe projekty oddać (pocałowałyśmy klamkę, ale to niiiic). W drodze powrotnej przyjaciółka patrzy na mnie i mówi "Jak wyglądam tak strasznie jak Ty, to po powrocie do domu idę od razu spać". Wieczorem wybierałyśmy się na imprezę, a wiadomo, że Halloween było już jakiś czas temu, więc pokazywać się w wydaniu zombi raczej nie wypada ;) Cóż ja bym zrobiła bez mojego małego pomocnika? Wiecie już o czym mówię? Nie? To zerknijcie na zdjęcie poniżej:


Już coś świta? Dalej nic? To może kolejna podpowiedź:

Tak, tak, ten efekt mógł być spowodowany jedynie użyciem słynnej "pasty" z Dermacolu. Pamiętacie, jak pisałam o tym, że niesamowicie ucieszyłam się kiedy na wakacjach znalazłam go w małej, niepozornej drogerii? Okazuje się, że moja radość nie była przedwczesna, ponieważ jest to *jedyny* specyfik, który jest w stanie w stopniu zadowalającym przykryć moje sińce pod oczami spowodowane np. nocnymi, naukowymi maratonami. Do tego jest bardzo jasny, co bardzo cieszy moje blade lico :) W kategorii korektor jest to moje zdecydowane KWC. Maleńka (naprawdę MALEŃKA ilość) jest w stanie zakryć wszystko. Nie muszę chyba dodawać, że udało mi się dotrzeć na imprezę w ludzkiej postaci? ;)

Kolejny kosmetyk, który ostatnio często mi pomaga to Rozświetlający Flamaster do Twarzy z Mary Kay. Służy mi właśnie jako rozświetlacz - nakładam go na środek czoła, szczyty kości policzkowych, środek nosa. Efekt jest subtelny, ale zauważalny - cera wydaje się być bardziej promienna, świetlista, mniej szara czy zmęczona. Bardzo się polubiłam z tym kosmetykiem z prostego powodu - znaczna większość znanych mi rozświetlaczy ma w sobie drobinki, które może nie tyle mi przeszkadzają, co po prostu czasem wolę naturalniejszy efekt, jaki może dać właśnie bezdrobinkowy rozświetlacz. Kolejną jego zaletą jest to, że najzwyczajniej w świecie nie widać go na twarzy (tzn. widać efekt, ale nie widać, że jest on osiągnięty przy użyciu kosmetyku). Jest bardzo wydajny - używam go już koło trzech miesięcy, a on ciągle jest :) Ciężko było uchwycić różnicę na zdjęciu twarzy, dlatego mam jedynie małego swatcha na ręce:

Czy jest coś jeszcze co mogłabym zaliczyć do mojego studenckiego niezbędnika? Z pewnością wiele kosmetyków, dlatego raz na jakiś czas będę dzielić się z Wami pomysłami :) Na zakończenie mam mały, kolory akcent, który niezbędny co prawda nie jest, ale za to jest bardzo pozytywny i nieziemsko poprawia humor :) Mowa o....Circus Confetti w wersji *hard*:


Niestety chwilowo taki widok to dla mnie wspomnienie, ponieważ - kulturalnie mówiąc - przywaliłam jednym z paznokci w szafkę i z tej okazji musiałam skrócić wszystkie paznokcie na zero...Na szczęście mam swoją "Diamentową siłę" więc liczę na szybką regenerację :)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

45 komentarzy:

  1. Chyba również niezbednik ucznia ;)
    since pod oczami mam zawsze, nawet gdy sie wyspię jesli Cie to pocieszy ;) i tez dermacol idzie w ruch, samo zakamuflowanie podkówek daje duzy efekt w moim przypadku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. z tego, co widać na zdjęciach, dermacol rzeczywiście fajnie sobie radzi w okolicach oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze, przydalby mi sie ten dermacol, szukac na allegro ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt super, szkoda tylko ze u mnie nie zdaje egzaminu-mam zbyt suche okolice oczu i niestey wszystko zbiera sie z zalamaniach skory....
    Ale znalazlam swoj ideal z Rival de Loop chociaz szkoda, ze nie jest dostepny w PL.
    Co do flamastra z Mary Kay to bardzo podobnie wykorzystuje korektor rozswietlajacy Sleeka o ktorym takze pisalam u siebie;) choc w formie podocznej tez niezle daje sobie rade.

    Wydaje mi sie, ze kazda z Nas potrzebuje taki niezbednik bo bywaja rozne okresy w zyciu...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę mieć ten Dermakol, świetne efekty daje! ;) a pazurki śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dermactol naprawdę sprawia cuda, chciałabym go wypróbować.
    A circusa uwielbiam, w takiej wersji hard podoba mi się jeszcze bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  7. eh chciałabym mieć takie cienie jak Ty :(
    Ja niestety jestem posiadaczką cieni "genetycznych" po tatusiu, i nic z nimi nie zrobię. Są zawsze, dlatego zawsze korektor idzie w ruch!
    Dermacol chętnie bym wypróbowała, ale nie az taką tubę, chyba do śmierci by wystarczyła.

    OdpowiedzUsuń
  8. oczuchmurnosc - jak najbardziej:) ja akurat piszę z perspektywy studenta, wydaje mi się, że jednak jako uczeń miałam mniej roboty niż teraz (ale oczywiście i tak narzekałam :P) widzę, że Dermacol nie tylko mnie pomaga :)

    simply_a_woman - w moim przypadku - jak nic innego :) genialnie też radzi sobie z zakryciem naczynek koło nosa :)

    ensepeunse - szukać, szukać :) szkoda tylko, że tak ciężko z dostępnością...ja akurat miałam farta, bo mogłam na "zywo" pooglądać i wymacać testery wszystkich kolorów i tym sposobem udało mi się dobrać idealny kolor :)

    Hexxana - u mnie z suchością też jest problem, ale jak nałożę Dermacol na jeszcze nie do końca wchłonięty krem pod oczy to daje radę :) oj tak niezbędniki są potrzebne w różnych sytuacjach, mnie się akurat trafiła jedna z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że wystarczyłby Ci mocniej kryjący korektor, nie masz dużych sińców ;)
    Ja bym nie położyła dermacolu pod oczy, w ogóle jakoś niespecjalnie przypadł mi do gustu..

    OdpowiedzUsuń
  10. Martusia ;-) - dziękuję :)

    Ev - dzięki :) tylko równie hardcorowo się go zmywa :P

    lajfstyle - ja swoją tubką już obdarowałam kilka osób, a dalej mam zapas do końca życia :P także polecam kupić na spółkę np. z koleżanką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak... Projekty na studiach to męka! Miałam w zeszłym roku kilka takich i też wyglądałam jak zombie. W sumie to nawet tak też się czułam... Także rozumiem! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chochlik - na zdjęciu może tego zasinienia aż tak bardzo nie widać, ale uwierz na żywo prezentuje się to okropnie ;) wypróbowałam już masę korektorów mniej i bardziej kryjących i niestety ale nic mi one nie dawały...a co do stosowania na okolice oczu samego Dermacolu - i tak bardzo intensywnie nawilżam te okolice więc nie robi mi to specjalnie różnicy,nie używam go też na co dzień, tylko w szczególnych przypadkach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. też chętnie zaopatrzyłabym się w dermacol, ale coś boję się że nie trafię z odcieniem na allegro, a w drogeriach go nigdy nie widziałam..

    OdpowiedzUsuń
  14. Zzielona - ja się czuję obecnie jak zombie trzykrotnie przeżute...na moim kierunku niestety w tym semestrze mamy kilka projektów i na każdy jeden jest masa roboty, więc czasami już ledwo na oczy widzę, zwłaszcza, że większość rzeczy robię na kompie (np. w Autocadzie)...muszę w krople do oczu zainwestować, zapisze sobie póki pamiętam :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Abscysynka - warto pooglądać swatche na necie, mnie po takim wstępnym rozpoznaniu bardzo zawężyło się grono kolorów, które by mi pasowały :) fakt faktem, ze lepiej oczywiście na żywo pooglądać, ale jak się nie ma co się lubi... :P

    OdpowiedzUsuń
  16. hmm, ja tego dermacolu do tej pory nigdzie nie znalazłam :(

    OdpowiedzUsuń
  17. korektor pod oczy plus jakikolwiek rozświetlacz to także dla mnie niezbędne kosmetyki, które codziennie używam. Dermacol dla mnie pod oczy był za ciężki, ale znalazłam swój zamiennik, rozświetlacz to bardziej w proszku używam, choć taki flamaster chciałabym mieć :D

    Podsumowując, studentem już nie jestem.. (a szkoda ;) ) ale od dwóch lat dzień w dzień ma zarywane nocki :P te produkty pomagają aby wyglądać "normalnie" :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow ale różnica po tym dermacolu... Mam straszne sińce pod oczami, więc byłby dla mnie wybawieniem! :) Muszę się w niego zaopatrzyć :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Dermacol - to i moje "kolo ratunkowe". Nie wiem jak mogłam bez niego wcześniej funkcjonować :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia przed i po z Dermacolem, od razu widać że świetnie koryguje. Powinnam kupić.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba faktycznie przyszedł i dla mnie czas na Dermacol. A pazurki piękne.

    OdpowiedzUsuń
  22. właśnie poszukuje czegoś dobrego na sińce! muszę kupić ten dermacol :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę w końcu kupić Dermacol, efekt jest zachęcający. A Circus wygląda ładnie, gdy jest go więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chanel - dziękuję :)

    Ania - ja też bardzo długo go szukałam bo nie chciałam kupować przez internet, a w końcu znalazłam go zupełnie przypadkiem :)

    Ferrou - oj zdecydowanie na zarwane nocki korektor plus rozświetlacz to niezbędne minimum :) ja mam jeszcze kilka niezbędnych mazideł, podzieliłam ten temat na kilka postów ;)

    JealousJelly - ja polecam :) jak będzie dla Ciebie zbyt ciężki pod oczy to można go wymieszać z kremem :) na kryciu nic nie traci :)

    Obsession - hah mam tak samo :) zdecydowanie ułatwia życie ;)

    MadAsAHatter - starałam sie jak mogłam, żeby na zdjęciach było widać różnicę :)

    krzykla - dziękuję :) na każdego w końcu przyjdzie czas na dermacol :D

    Justyna - dziękuję bardzo :)

    Tishak - polecam!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. zoila - ja Circusaa lubię w każdej postaci - i jak tylko raz nim maznę i jak praktycznie całkowicie zakryję nim paznokcie :) jedyne połączenie, które u mnie nie przejdzie to różowy lakier bazowy + Circus :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Konczy mi sie korektor i własnie pomyslalam o dermacolu, tylko czy go znajde :/ Jak ni to pozostaje allegro ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ile zapłaciłaś za taką tubkę? Bo ja mam ogromne sińce i widać mi wszystkie żyły - nie ze zmęczenia, taka już moja uroda :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ewwwa - ja na niego polowałam długo ale opłaciło się :) teraz bym była chyba nawet skłonna go kupić na allegro byleby go mieć :D

    Rebellious lady - za tubkę jeśli dobrze pamiętam zapłaciłam chyba 22 złote :) w porównaniu z kryciem/wydajnością to praktycznie za darmo :D

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie Dermacol to też niezbędnik! Ja uzywam starej wersji:)

    OdpowiedzUsuń
  30. myślę, że należy do niezbędnych nie tylko dla studentów, ale każdej kobiecie się przyda.
    Przekonałaś mnie, muszę zakupić !
    *dodaję do obserwowanych, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Dermacol faktycznie daje rade :) Miałam starą wersję, ale nie byłam w stanie zużyć i się przeterminowało... No i teraz już nie kupuję, bo trochę mi szkoda, że nie jestem w stanie go zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  32. super paznokcie, takie trochę disco ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dermacolu nie miałam widzę że efekty świetne i bardzo by mi się przydał chociaż nigdzie u siebie nie widziałam, poszukam może znajdę:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ojj tak, dermacol to jest coś. Robiłam o nim recenzję u mnie na blogu.
    Wspaniale się spełnił w roli korektora pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Też mam chrapkę na dermacool ;) a nie wysusza ci przypadkiem skóry wokół oczu?

    OdpowiedzUsuń
  36. kleopatre - o patrz, a ja nawet nie wiedziałam, że była jakaś starsza wersja ;)

    Little XXS - oj zdecydowanie ;) zwłaszcza, że jest dość uniwersalny, nadaje się chyba do zakrywania każdego rodzaju niedoskonałości :)

    Bella - dlatego ja swoją tubkę rozdzielam wśród znajomych czy rodziny :)w pojedynkę chyba nikt nie byłby w stanie zużyć całej tubki :)

    Monika - to życzę owocnych poszukiwań :)

    sauria80 -dzięki :) coś w tym jest :D

    Karola - powodzenia w takim razie :)

    Mallene - :) widzę, że nie tylko ja jestem jego wielbicielką :)

    loca - nie zauważyłam żeby coś było nie tak w kwestii wysuszania :) ja go nie używam codziennie (choć zdarzają się tygodnie, że nie mam za bardzo wyboru i używam go dzień w dzień), tak czy siak nawilżam skórę wokół oczu więc nic się nie dzieje :) jak będzie dla Ciebie za ciężki to spróbuj go wymieszać z kremem (np. pod oczy) - wtedy robi się nieco lżejszy, ale nic nie traci na kryciu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Woooow, no efekt naprawdę świetny :) Ja przymierzam się do recenzji korektora Inglot bo też daje bdb rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Tez wlasnie zamierzam kupic Dermacol, bo konczy mi sie korektor, a moje since mnie ciagle przerazaja :P tylko nie mam pojecia ktory kolor mam wybrac :/ A nie mam pojecia gdzie go na miescie moge dostac.. a Ty jaki masz kolorek??

    OdpowiedzUsuń
  39. Rzeczywiście ten Dermacol ładnie kamufluje 'zmęczoną' skórę wokół oka :) przydał by mi się do zakrywania niedoskonałości cery, które ostatnio pojawiają się u mnie bardzo często, a w zasadzie, w ogóle nie znikają ;/

    OdpowiedzUsuń
  40. w mojej kosmetyczce Dermacol też jest niezastąpiony jako korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dołączam się do pytania, jaki masz kolor Dermacolu?

    OdpowiedzUsuń
  42. Wybaczcie, że tak późno odpisuję - Dermacol mam w kolorze 210 :) nie ma różowych tonów, to taki czysty, chłodny beż, bez wyraźnych domieszek, bardzo jasny :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...