WoleProstoHeader

27 lis 2011

Panna Joanna maluje - z kreską w roli głównej

Od dawna już podczas makijażu omijam czarne linery - albo robię cienką kolorową kreskę albo ciemną ale mocno roztartą, przydymioną. Ostatnio coś mi odbiło i zrobiłam lekki makijaż, a na sam koniec władowałam w niego grubą, czarną kreskę. Co do efektu jakoś szczególnie przekonana nie byłam, mam wrażenie, że taki typ makijażu oka niekoniecznie pasuje mi i moim opadającym powiekom.
Nie powiem - żałuję, ponieważ u innych taki makijaż bardzo mi się podoba, a ja biedna muszę się obejść smakiem ;) Niemniej jednak skoro już zrobiłam zdjęcia to pokażę.
Na twarzy mam podkład The Body Shop Extra Virgin Minerals Loose Powder Foundation, policzki to Mgła Pudrowa z Paese, brwi - kredka Basic, rozświetlacz (którego nie widać) to Catrice LE Urban Baroque, usta - szminka Golden Rose, oczy - baza pod cienie z Mary Kay, cienie z paletek Sleek (Oh So Special i Monaco), tusz Lash Love od Mary Kay. Tytułowa kreska to czarny cień z paletki OSS na płynie do pigmentów KOBO.

W związku z tym, że makijaż z serii tych nie do końca fascynujących, postarałam się żeby przynajmniej zdjęcia były jako takie ;)))




A Wy lubicie grube kreski? Nosicie takie na co dzień?

Pozdrawiam,
Panna Joanna

27 komentarzy:

  1. Od kilu dni 'choruję' na taki przydymiony makijaż z kreską :) pięknie Joasiu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam kreski :) zresztą prawie identyczny makijaż jest moim ulubionym rozwiązaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też mam opadającą powiekę i u mnie grubsza kreska wygląda jakbym nawaliła tylko czarnego cienia :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham takie makijaże i żałuję, że nie mogę w nich chodzić na co dzień. Za to w weekendy... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kreski :) Ładnie ci to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na dźwięk słowa "kreska" przybiegam niezwłocznie ;) Uwielbiam! Ale... chyba się powtarzam :) Czarną, grubą kreskę malowaną płynnym linerem noszę bardzo często :) (na gołej, pokrytej podkładem powiece, cienie sobie wówczas odpuszczam). Tobie też w niej dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny makijaż :). Też mam opadające powieki. Mimo to nie potrafię zrezygnować z eyelinera - ogromnie podobają mi się takie makijaże. Po prostu stawiam na cieńszą kreskę i jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mi sie wydaje ze pasuje Citakimakijaz ale wydaje misie ze kreseczka jestnieco rozchwiana..moze to wina ukladania sie powieki i z daleka slabo widze;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję Wam bardzo za komentarze :))))

    Candy - wiesz co, nie wiem sama, ciężko stwierdzić :P ja mam takie powieki, że może to tak wyglądać, na prostych odcinkach kreska była raczej prosta :))

    OdpowiedzUsuń
  10. W moim przypadku odpowiedź jest chyba oczywista - bez kresek na powiekach czuję się nieswojo i mam wrażenie, że mój makijaż jest niedokończony.
    No i uważam, że Tobie również pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny makijaż :)
    Ja jak zaczynałam zabawę z kreskami to z braku laku zawsze wychodziły mi grube xD Z czasem jednak gdy nabrałam trochę wprawy, wolę wykonać cienką linię na dzień.. Tak subtelniej :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię kreski, jednak dość sporadycznie decyduję się na czarny eyeliner. Znacznie częsciej maluję kreskę kredką i ją rozcieram.
    Lubię lekko przydymione oko, a jednak z wyrazem :)

    Świetny makijaż, chętnie taki noszę na wieczorne wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czarną kreskę noszę bardzo często, czasem wręcz tylko kreskę plus bb cream i tusz, gdy się spieszę, ale i też zależy mi na mocnym spojrzeniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowny makijaż i bardzo Ci w nim ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam czarne kreski, cienkie, grube te wyraźne i rozmazane - wszystkie, aczkolwiek jestem strasznym leniuszkiem i nie zawsze chce mi się je robić ;P
    A ty wyglądasz ślicznie w tym makijażu. Nie rezygnuj z kresek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kreski ale wciąż nie potrafię ich robić, myślę że to kwestia pędzelka i czasu na naukę :)
    Twoje są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię kreski, noszę je dość często :)

    OdpowiedzUsuń
  18. podoba mi się :) lubię kreski, ale zwykle nie mam rano czasu na to :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, tam gadasz głupoty :P Pięknie wyszło i bardzo dobrze Ci w takim makijażu. Też lubię wszelakie krechy. Na co dzień raczej unikam cieni. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia i makijaż także. Zazwyczaj stosuję kreski kredką, którą następnie rozcieram cieniem. Eyeliner traktuję od święta, jak mam czas na malowanie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja bardzo lubię kreski i codziennie delikatnie podkreśla w ten sposób oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam małe oczy, zwłaszcza jak się śmieje, kiedyś się nabijali, że wyglądam jak chińczyk ;)
    Ale od kreski na oku, dopiero niedawno się 'oderwałam'. Kiedyś malowałam się dzień w dzień...

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kreski, ale grubych nie maluje na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja bardzo lubie kreski, co prawda nie umiem ich zbytnio malowac, ale lubie :P:P zazwyczj codziennie je maluje.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...