WoleProstoHeader

15 paź 2011

Jesienne marudzenie :)

Czy wspominałam, że nie lubię jesieni? Ze szczególnym naciskiem na październik...Zaczyna się uczelnia, a kto studiował na Politechnice, ten wie, że to żadna frajda. Czasu mało, plan zajęć ktoś ułożył tak, żebyśmy się mieli z czego pośmiać. Mimo trzydniowego weekendu na blogowanie czasu zostaje niewiele, pogoda za oknem mówiąc wprost - do kitu, zdjęcia robię przy samej szybie, a i tak wychodzi ciemność nad ciemnościami. Może nawet bym się dzisiaj nie zebrała w sobie, ale przeczytałam posta Pauli (buziak :)) i natchnęło mnie to do tego, żeby też sobie trochę ponarzekać :D Tak więc narzekam...

Paznokcie rosną mi jak głupie, w tym tygodniu przypiłowywałam je chyba z trzy razy, w końcu obcięłam sporo, bo wg moich upodobań lakierowych, czerwień lepiej wygląda na nieco krótszych paznokciach. A czerwony lakier znalazłam w paczce od Candy. Ogólnie zawartość całej paczuchy bardzo mi się podoba - zresztą zobaczcie same:

Jednak po otworzeniu paczki, w pierwszej kolejności mój wzrok zawiesił się na lakierze "Ruby Pumps" z China Glaze. Uwierzycie, że jak tylko po niego sięgnęłam powiedział do mnie "mamo"? Jak żyję, nie widziałam nigdy piękniejszego lakieru <3

Zdjęcia robiłam w tempie ekspresowym bo jakoś chwilowo świeciło mi w okno. Oczywiście jak wyciągnęłam aparat, słońce zaszło i tyle je widziałam. To tak, żeby utrzymać ten marudzący klimat.

Postanowiłam skompletować coś w rodzaju podręcznej, jesiennej kosmetyczki. Wybrałam kosmetyki, które ostatnio najczęściej idą w ruch i przełożyłam je do koszyka, który zamieszkał chwilowo na komodzie. A co w koszyczku?


Podkład mineralny z The Body Shop - żeby nie straszyć ludzi, spiekany puder z JOKO - żeby nadać sobie trochę koloru, wygrzebany z czeluści kosmetyczek róż z Essence - żeby zarumienić coraz bielsze policzki, dwa błyszczyki - Paese i JOKO oraz mój nieśmiertelny miodek na spierzchnięte usta, cztery cienie w iście ponurych kolorach, granatowa kredka bo czarna się skończyła oraz lakiery trzy, ale chyba je wyrzucę z koszyka, a na ich miejsce wsadzę Ruby Pumps. Bo piękny jest bardzo.

Na co ja jeszcze miałam ponarzekać? Ach na pogodę. I na ogrzewanie. Bo co z tego, że działa i grzeje jak moja cera dostaje fioła? Już, już mi się wydawało, że jest w cudnym stanie, mogłabym zaryzykować stwierdzenie, że nigdy lepiej nie było, a tu nagle suche jak wiór powietrze mi ten stan wywiało. Twarz się zbuntowała i wyschła, ale żeby mi nie było smutno, to pod jakimkolwiek makijażem daje mi do zrozumienia, że nie jest zadowolona z tego, że czymś ją przykrywam i zaczyna się łuszczyć i świecić. Cuda wianki, proszę Państwa. Na szczęście moje, Pani Aleksandra ma idealne wyczucie czasu i kilka dni temu do moich drzwi zapukał kurier, który wręczył mi paczkę z nowościami od Uriage, a konkretnie dwoma nowymi kremami - nawilżającym i matującym. Ten się świeci, kto się świeci ostatni.

Narzekania na dzisiaj chyba tyle, bo za niedługo wychodzę. Po to ktoś stworzył sobotę, żeby się człowiek zrelaksował. No!

Pozdrawiam,
Panna Joanna

28 komentarzy:

  1. Ooo, Ruby Pumps wygląda identycznie jak 550 Marilyn & Me z Catrice, moja miłość ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super paczka, lakier piękny. A co do zdjęć, doskonale znam Twój problem...

    Zdradzisz sekret tak szybko rosnących pazurków? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ruby piękna jest.
    a dlaczego?
    bo jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lakier jest przepiękny!
    Pomarudzę sobie razem z Tobą, bo mam podobne odczucia, co do pogody i powrotu na uczelnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pazurki jak u diablicy :) iście Halloweenowy efekt

    OdpowiedzUsuń
  6. A co to są te dwa okrągłe kolorowe cusie bez pudełeczek? :D

    Mogłabyś zrobić porównanie Ruby Plumps z Marlyn&Me :)

    OdpowiedzUsuń
  7. te pazurki Twoje sa przepiekne! a kolor... idie sie zakochac. A ponarzekac sobie mozna od czasu do czasu, tym bardziej w taki okropny czas jakim jest jesien. tez mam podobnie:( ale trzeba przezyc, nic nam innego nie pozostaje...
    Wiec tak na poprawienie humoru postanowilam oglosic "Rozowe Rozdanie":) zapraszam do wziecia w nim udzialu http://artlook4u.blogspot.com/2011/10/artlooks-pinky-giveaway-rozowe-rozdanie.html
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam błyszczki Milky Lips od Paese :). A czerwony lakier miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żeby był jeszcze jeden powód do narzekania - zostałaś otagowana: http://malowanalala88.blogspot.com/2011/10/tag-tell-me-about-yourself-award.html

    Pozdrawiam gorąco w tym zimnym październiku (:

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna czerwień. Ja muszę niezwłocznie nabyć jakąś ładną, czystą czerwień. Chciałam na taki kolor pomalować paznokcie.. i wśród masy lakierów tylko jedna czerwień klasyczna i to bardzo kiepska (i to tylko IsaDora, która jest fatalna).

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudna jest ta chinka! Zazdraszczam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny lakier, idealny na sylwestra;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś otagowana :) http://sthlikegohs.blogspot.com/2011/10/tag-tell-me-about-yourself-award-nowy.html

    OdpowiedzUsuń
  14. ciesze sie ze lakier sie spodobal :D to jest rowniez i moja milosc i mam 2 z rozpedu hehe ;)

    mam nadzieje ze mozaiki tez polubisz ;) a przynajmniej ta gratisowa bo ona bez brokatu;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ruby Pumps wygląda przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podoba ten lakier. Skojarzył mi się ze świętami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zazdroszcze tych szybko rosnących pazurów! a lakier faktycznie śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za wszystkie komentarze :)

    Ev - ja sama nie wiem co one tak rosną :P używam jedynie odżywki utwardzającej z Wibo "Diamentowa siła", na skórki olejek rycynowy, a kremu do rąk jak mi się o nim przypomni :P

    Rebelliuos lady - te cosie to mozaiki z Peggy Sage, super wyglądają na policzkach, już sprawdziłam :D


    Candy - tą z brokatem mozaikę chapnęła moja mama :) a ta bez brokatu jest cudowna i zostaje ze mną :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. cieszę się, że mogłam być Twoim marudzącym natchnieniem ;)
    u mnie jeszcze lepiej, bo mam czterodniowy weekend, a i tak na słowo "uczelnia" przewracam oczami, bo w środę i czwartek siedzę tam od rana do wieczora... to zdecydowanie nie dla mnie, po 17:00 przestaję normalnie funkcjonować, a końca zajęć nie widać. nie wspomnę już o tym, że atmosfera w mojej grupie jakaś taka nietęga, wszyscy podzieleni na podgrupki, jednym słowem masakra. ale miejmy nadzieję, że to z czasem minie, bo inaczej źle ze mną będzie. damy radę ;)

    lakier faktycznie cudny, moje paznokcie też rosną jak szalone, z włosami z resztą mam to samo, niby dobrze, ale bywa to uciążliwe.

    a kremy dostałam takie same, też spadły mi z nieba jak na zawołanie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Paula - to możemy sobie podać ręce ;] ja mam poniedziałek/wtorek od 8 do 18, w środę jedne zajęcia, w czwartek wykłady (ale nie uczęszczam, co za dużo to niezdrowo ;)), piątek wolne :) początek tygodnia to dla mnie istna mordęga, nie jestem w stanie tyle wysiedzieć...grupę też mam taką, że raczej tacy zbici w grupki mniejsze jesteśmy, ale mam o tyle dobrze, że jestem w grupie z moją przyjaciółką więc mam dobrego towarzysza niedoli :)
    życzę więc wytrwałości, do ferii zimowych niedaleko (:P) i niech Ci kremy dobrze służą :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Super kolor, i modny tej zimy!
    Zapraszam do siebie www.marlanails.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach... zakochalam sie w tym czerwonym lakierze!! :))

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...