WoleProstoHeader

20 paź 2011

Blond or not?

Dzisiejszy post będzie nietypowy bo włosowy :) Będzie to poniekąd moja włosowa historia :)

Jako dziecko miałam włosy w kolorze chłodnego, ciemnego brązu. Kiedyś oczywiście ten kolor strasznie mi się nie podobał, więc gdy tylko uzyskałam pozwolenie rodzicielskie na zafarbowanie włosów, nie wahałam się ani chwili. Tym sposobem, na początku liceum moja czupryna miała kolor ciemnej, głębokiej czekolady, wpadającej lekko w czerń. Po jakimś czasie i kilku eksperymentach z farbą później, moje włosy były już całkowicie czarne. Jako, że czerń jest dość trudna jeśli chodzi o zejście z koloru, byłam głęboko nieszczęśliwa gdy ciemne włosy mi się znudziły i nijak nie mogłam tego czarnego wyprać. Tak wyglądałam mniej więcej przez większą część liceum:

Wybaczcie kiepską jakość zdjęć, ale o dziwo nie znalazłam na komputerze żadnego zdjęcia, na którym byłabym tylko ja, więc musiałam wyciąć się z ogółu.

W każdym razie - w pewnym momencie zaprzestałam farbowania włosów i w wakacje włosy sporo mi się rozjaśniły. Jako, że ich kolor był na tyle jasny, że pozwalał mi na próbę zafarbowania włosów na jakikolwiek odcień niebędący czernią, nastała faza rudości. Kilkakrotne farbowania, raz rzadsze, raz częstsze, doprowadziły do tego, że potem już każda jedna farba dawała na moich włosach wyraźny rudawy refleks. W erze rudych włosów Panna Joanna prezentowała się następująco:

Jednak rudy jak to rudy - uwielbia się szybko spierać, a ja nie chcąc zniszczyć sobie już doszczętnie włosów, nie chciałam farbować ich raz na miesiąc. W pewnym momencie moje włosy były w na tyle kiepskiej kondycji, że farby do włosów poszły w odstawkę i po jakimś czasie na mojej głowie, zupełnie przypadkiem powstała... najmodniejsza wówczas fryzura czyli ombre hair ;) Efekt spodobał mi się na tyle, że ani nie ścinałam włosów, ani  ich nie przyciemniałam, tylko pozostawiłam je wolne. I muszę przyznać, że akurat ta fryzura była jedną z moich najbardziej ulubionych - włosy wyglądały fajnie zarówno rozpuszczone jak i spięte, refleksy na końcach włosów sprawiały, że włosy nie wyglądały "płasko", kolor nie był jednolity więc nie było efektu tzw. hełmu. Szkoda, że samodzielnie raczej trudno uzyskać taki efekt (jak pisałam - mi się to udało przypadkiem, raczej jako efekt uboczny ;)), a do fryzjerów mam istną awersję.

Tymczasem...z moimi włosami dzieją się rzeczy niezwykłe, ponieważ odkąd przestałam je farbować jaśnieją i jaśnieją i jaśnieją...Moi znajomi obecnie podzielili się na dwa obozy - jedni uważają, że moje włosy są ewidentnie blond, jeden mało zabawny kolega (;>) zaczął nawet mówić na mnie Blondi, z kolei inni twierdzą, że jest to po prostu jasny brąz. Ja sama nie wiem - zabijcie mnie, ale nie jestem w stanie określić koloru swoich włosów ^^. I teraz zagadka do Was, drodzy czytelnicy - jakiego koloru są włosy Panny Joanny?:D


Sama właściwie nie wiem jaki kolor chciałabym mieć na głowie...Ostatnio mam dwie naprzemiennie występujące fazy - raz planuję przyciemnić włosy, a raz mam ochotę je rozjaśnić. W te albo we wte. Blond albo not :) A co Wy o tym sądzicie? Który z pokazanych wyżej kolorów pasuje mi najbardziej? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii, mam nadzieję, że nie zanudziłam Was moją włosową historią :)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

49 komentarzy:

  1. mnie się najbardziej podobasz na ostatnim foto :) i nie przyciemnialabym włosów

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie najbardziej podoba się wersja z ombre.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnia wersja najlepsza. Jaki blond- ja bym powiedziała, że szatyn :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Orzechowo-miodowy ;) Na ostatniej fotce mi się podoba kolor/kolory i te rudości, bardzo ładnie Ci w nich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnie zdjęcie jest świetne :) nie robiłabym nic z kolorem, sama mam czarne włosy w efekcie zafarbowania ich średnim brązem i próbuję wyprać farbę i nic :P
    Twoje włosy wyglądają teraz bardzo naturalnie i jak dla mnie jest to albo jasny brąz albo ciemny blond:D taki poprzeplatany ze sobą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. o mi też się podobasz na ostatnim foto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz mysi ciemny blond :) Jakkolwiek to nie brzmi
    Z tym kolorem jest taka świetna sprawa, że łatwo nadać włosom odcień za pomocą płukanek i odżywek z pigmentami :> Mam podobny kolor i miałam świetny efekt po płukance z lipy: miodowe refleksy, a jak zdrowo

    OdpowiedzUsuń
  8. Asiu, na ostatniej fotce twoje włosy wyglądają bardzo naturalnie,takie troche karmelowe,powiem Ci,że sama mam podobny efekt na włosach i podobnie wygladaja:-)Ja bym nic z nimi nie robiła, szkoda na nowo meczyć je farbami i potem te odrosty...może lepiej płukanka,lub henna.Sama już ponad rok nie rozjaśniam,nie farbuję,bo jak pomyśle ile meczyłam sie z odrostami i siankiem,to odechciewa mi sie.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. w ciemniejszych włosach wyglądasz ładniej :) bardziej naturalnie

    OdpowiedzUsuń
  10. moim zdaniem Twoje włosy to średni blond, i w takim blondzie jest Ci ładnie. w rudości też. Niemal czarny brąz nie będzie pasować do jasnej karnacji...

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie to taki ciemny blond :)
    również mam włosowy dylemat, obecnie mam bardzo jasny blond, a rozjaśnianie tak mnie wkurza,że myślę nad ciemnym brązem. Nie lubię na włosach kolorów pośrednich niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie rudości! Szczególnie to środkowe zdjęcie!
    Nie gniewaj się na mnie, błagam, ale ostatnio poszłam do fryzjera z Twoim zdjęcem i powiedziałam "chce tak samo!!!" ;))))

    OdpowiedzUsuń
  13. zostaw tak jak jest :) fajne wygladasz z tym "ombre" hair :)

    OdpowiedzUsuń
  14. stawiam na ombre hair :) obłędnie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie na ostatnim zdjęciu jest super i tak powinnaś zostać ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mloim zdaniem masz ciemny blond:) Uwazam ,że w takim kolorze Ci najlpiej:) Chyba najgorzej w tych calkiem ciemnych, "najgorzej" trzeba by wziąć w cudzyslow bo nie mysle ze wygladalas jakoś źle, po prostu w moim odczuciu taki ciemny kolor byl za bardzo przytlaczajacy:) W rudym tez ladnie ,ale mniej chrakaterystycznie, ciemny blond wyglada zdecydowanie najlepiej:)
    Ja na twoim miejscu ewentualnie bym lekko rozjasnila, ale nie jakas drastyczna zmiana:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnie zdjęcie najlepsze :) Ja na Twoim miejscu bym nie przyciemniała, ewentualnie lekko rozjaśniła.

    OdpowiedzUsuń
  18. W jaśniejszym odcieniu włosów zdecydowanie Ci lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rudyyy!!! wróć do rudego :) pięknie podkreślał twoją niebieską tęczówke.
    Ja myśle o rudym ... może za rok sobie sprawie taki kolor na włosach, może nawet szybciej, bo teraz farbuje włosy na kolor wpadający w czerń, ale jako,że nie jest to kolor trwały to się spiera...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. ale Ci się buzia zmieniła przez lata, na każdym zdjęciu wyglądasz jak inna osoba:) moim zdaniem włosy są koloru blond i zostań przy takich, jakie masz, bo wyglądają świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie się z każdym zdjęciem podoba bardziej :) W rudych wyglądałaś wyraziście, ombre bardzo naturalnie ale ostatnia wersja jest w mojej ocenie najlepsza: młodo, promiennie, lekko. Ciemny bym odradzała, postarza i przytłacza a urodę masz bardzo subtelną i delikatną. Najładniej będzie Ci jednak w kolorze, w którym sama będziesz się najlepiej czuła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ciemny blond, zostaw tak jak jest, bo jest fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moim zdaniem i okiem masz jasny brąz:) i myślę, że korzystając z okazji powinnaś rozjaśnić - wtedy będziesz miała pełny obraz, w jakim kolorze Ci najlepiej:) przyciemnić zawsze łatwiej:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ostatnia wersja najlepsza :) ja też mam farbowane włosy i szukam teraz dobrej odżywki, bo ostatnia się nie sprawdziła (szczegóły na blogu :)

    jakbyś coś miała to daj znać, buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. fajnie wyglądałaś w tym kolorze rudopodobnym :D

    OdpowiedzUsuń
  26. ostatnie zdjęcie jest najfajniejsze... zdecydowanie blond:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę, że kolor blondopodobny wygrywa :)
    ciemny kolor raczej odpada ponieważ mój chłopak (i jednocześnie OPT) delikatnie zasugerował, że mnie udusi jak mnie zobaczy w ciemnych włosach :P
    myślę, że popróbuję na początek różnych płukanek, które by mi jakoś wydobyły te jasne refleksy a potem się zobaczy :D

    RosAnn25 - absolutnie się nie gniewam, wręcz przeciwnie - bardzo mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatni kolor najbardziej moim zdaniem Ci pasuje Asiu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Toż Ty masz Kobieto takie włosy jak ja naturalne. No, może ja mam mniej złotych refleksów. To będzie coś między ciemnym blondem a karmelem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie podobasz się w rudych i w blond / ombre :) Nie ruszaj tego koloru! Teraz jest super. Acha - Twój obecny kolor to naprawdę blond :) tyle, że dość ciemny. Czytając nt. farb itp. przekonałam się, że to, co nazywam jasnym brązem tak naprawdę wg fachowego nazewnictwa jest blondem... Stąd tak częste problemy z doborem koloru farby - sugerujemy się nazwami i ich potocznym rozumieniem... :) Już wiem, że nigdy więcej nie sięgnę po farbę, która ma w nazwie "brąz" - nawet jeśli jest to "jasny brąz" mam jak w banku, że na moich włosach wyjdzie prawie czarny ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi się najbardziej podoba wersja ostatnia - aktualna :) W każdym bądź razie wszystkie odcienie od średniego blondu do jasnego będą OK. Polecam też wizytę u dobrego fryzjera - stylisty, on doradzi co najlepsze i nie zrobi krzywdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Szczerze mowiac w kazdym koloze slicznie wygladasz aczkolwiek ja jako sama zwolenniczka rudosci, czerwieni itp, i bardzo czesto farbujaca sie w kolko z brazu w czerwien i na odwrot... Jestem za rudzielcem! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przy skórze widzę jakąś szatynkę, ale powiedziałabym, że generalnie masz teraz włosy ciemny blond. I nie farbuj się na czarno/brązowo, ładnie Ci w tych blondorudościach :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. w czarnych mi sie nie widzisz zupeeeelnie :)
    wgnajladniej obecnie wygladasz ale rudy tez ciekawy..ciekawa jestem jakbys wygladala w takim nieco bardziej zywym rudym :)nie w takim jak ja mialam ale takim bardziej wiewiorkowym :D

    OdpowiedzUsuń
  35. ojej, chyba też miałabym problem z nazwaniem tego koloru, ale myślę, że zdecydowanie bliżej mu do blondu, niż brązu ;)
    w ombre wyglądasz cudnie! oczywiście to nie znaczy, że w pozostałych kolorach źle, ale w ombre tak naj, naj, naj ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wg mnie to ciemny blond. W każdym kolorze Ci ładnie :) Ale na twoim miejscu nic bym z nimi nie robiła- skoro są ładne to po co je niszczyć? Ja niestety mam tak nijaki kolor, że bez regularnego farbowania ani rusz :(

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Rudyyyyyyyyyyyyyyyy!!!! Zdjecie w srodku z kreconymi wlosami-CUDO:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Hej! :)
    Najlepiej wyglądasz na ostatnim zdjęciu, w rudościach też Ci do twarzy, ale w czarnym wyglądasz raczej niekorzystnie. Jeśli już to próbowałabym na Twoim miejscu ciemnej czekolady, coś ala Longoria, ale nie czerń, bo to sztucznie wygląda ;)
    Pzdr:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Obecnie Twoje włosy wyglądają najładniej, bo bardzo naturalnie :) To jest moim zdaniem ciemny blond. Na pewno nie brąz... Ale rozumiem rozterki kolorystyczne - jestem w tym mistrzem ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. najładniej wyglądasz na ostatnim zdjęciu!:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Rudy najładniejszy. Czerń jest za ciężka a ostatnia opcja jest ok ale nie powala.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...