WoleProstoHeader

22 sie 2011

Panna Joanna testuje - FlosLek, Rodzinny krem pielęgnacyjno - ochronny

FlosLeku część dalsza :)
Tym razem mowa będzie o "Rodzinnym kremie pielęgnacyjno - ochronnym" przeznaczonym do twarzy i ciała.

Jak zwykle na początek słowo od producenta:
" Hipoalergiczny krem do pielęgnacji i ochrony skóry. Dla całej rodziny.
Odbudowuje cienką warstwę lipidową naskórka. Jest wydajny, bardzo łatwo się rozprowadza na skórze. Doskonale chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych takich jak; wilgoć, wiatr, niska temperatura, wysuszone centralnym ogrzewaniem lub klimatyzacją powietrze.
Bezpieczny dla dzieci.
• nawilża i regeneruje skórę.
• łagodzi podrażnienia
• odbudowuje warstwę lipidową
• zmniejsza uczucie napięcia i szorstkości,
• pozostawia skórę miękką i delikatną
Nie zawiera barwników i alergenów."

Co ja o tym sądzę?

Opakowanie - spore, bo aż 250 ml. Plastikowe, zakręcane, dosyć solidne. Na opakowaniu znajdziemy wszelkie informacje o produkcie oraz skład. Sam krem zabezpieczony jest dodatkowym wieczkiem.

Konsystencja - krem jest dosyć treściwy, kremowy, gęsty i tłusty. Momentami ciężko go rozsmarować. Wchłania się długo, po wchłonięciu na skórze nadal wyczuwalny jest tłusty film. Dzięki swojej konsystencji krem jest bardzo wydajny.

Rzecz najistotniejsza czyli działanie. Krem przeznaczony jest do stosowania na całe ciało oraz twarz. Na twarz go nie stosowałam, ponieważ zniechęcił mnie do tego skład, a konkretnie - parafina na drugim miejscu w składzie. Moja cera z parafiną, a zwłaszcza parafiną na wysokiej pozycji z składzie kremów nie lubi się i reaguje wysypem. Używałam go więc jedynie na ciało. I tu spisuje się nieźle. Skóra jest natłuszczona, miękka, efekt ten utrzymuje się  przyzwoicie długo. Często stosowałam go na ogolone nogi i wtedy dobrze łagodził podrażnienia.
Jednak byłabym z niego o wiele bardziej zadowolona, gdyby zamiast tak mocno natłuszczać zwyczajnie dobrze nawilżał. Mam wrażenie, że o wiele lepiej krem się będzie spisywał zimą, jego działanie/konsystencja przy pierwszym zetknięciu z nim od razu skojarzyły mi się właśnie z takimi typowo ochronnymi kremami. Zimą chętnie będę po niego sięgać.

Kolejna sprawa to fakt, że według producenta produkt jest hipoalergiczny 

Rzecz mniej istotna, ale dla mnie dość ważna, czyli zapach. Krem pachnie bardzo delikatnie, zapach jest zaskakująco świeży jak na tak treściwy krem. Na skórze nie utrzymuje się długo, jednak do kilku godzin po aplikacji wciąż jest lekko wyczuwalny.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Krem kosztuje około 15 złotych. Biorąc pod uwagę jego pojemność i wydajność jest to cena zaskakująca niska.

Skład dla zainteresowanych:
Ingredients (INCI): Aqua, Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Stearate, Octyldodecanol, Isopropyl Myristate, Glycerin, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Synthetic Beeswax, Cera Alba, Glyceryl Oleate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylene Glycol, Zinc Stearate, Stearoxy Dimethicone, Magnesium Sulfate, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Parfum

Pozdrawiam,
Panna Joanna

8 komentarzy:

  1. Krem do twarzy z parafiną to ZUO!

    OdpowiedzUsuń
  2. duże opakowanie, niska cena, zachęcająco :) u mnie raczej na noc pewnie by się nadał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zoila - wiem, że są osoby, które twierdzą, że kosmetyki nie zapychają ,i że zapychanie to jedynie kwestia niedokładnego umycia twarzy, jednak o dziwo na mnie parafina w kremie działa paskudnie :P poza tym trudno, żeby człowiek zmywał krem od razu po nałożeniu :D więc - parafina to zło :D

    Beauty Wizaz-ja go tylko na noc w zasadzie stosowałam :) na dzień trochę za treściwy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie przepadam za takimi "rodzinnymi" kremami... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja poluje na tą firmę i poluje ale niestety nigdzie jej jeszcze nie widzialam i nie mogę wypowiedzieć się na temat tych kremików.
    Mam nadzieję,że w przyszłości gdzieś je dorwę i wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nigdzie nie znalazłam jeszcze kosmetyków tej firmy... Muszę wzmożyć poszukiwania! Na noc stosuję normalną nivejkę więc może ten krem też by się zdał. Ale poczekam z jego zakupem na chłodniejsze dni.
    Dzięki za recenzję :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak skończę moje kozie mleko to wypróbuje go. Pamiętam jak byłam mała moja babcia miała krem na bazie parafiny i była zadowolona. Nie wiem jak zareaguje na ten składnik moja skóra, ale próba nie strzelba:) Można sprawdzić a nóż widelec okaże się niezastąpiony:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za takimi rodzinnymi kremami, aczkolwiek zawsze nie wiem czemu od razu kojarzą mi się z zimą ;P Chociaż spróbować nie zaszkodzi - zapewne jak będą silne mrozy to po niego sięgnę,zwłaszcza z tą cenę :) Oczywiście o ile znajdę gdzieś kosmetyki tej firmy..

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...