WoleProstoHeader

11 lip 2011

Panna Joanna testuje-Hean "Colour Celebration Baked Blush"

Jakiś czas temu dostałam paczkę od firmy Hean, a w niej trzy kosmetyki-wypiekany róż, bazę pod cienie, oraz poczwórne cienie do powiek. Wszystkie te kosmetyki zostały już przeze mnie gruntownie przetestowane i dzisiaj zaczynam krótką serię recenzji na temat produktów firmy Hean.
Od czego zacznę? Od wypiekanego różu :)

Czego możemy dowiedzieć się od producenta?
"Najwyższej jakości kosmetyk wypiekany z dużą ilością migoczących iskierek. Pięknie rozświetla i modeluje owal twarzy. Trwały i wydajny w użyciu.
Delikatna, pudrowa konsystencja sprawia, że róż łatwo się rozprowadza i nie pozostawia smug. 
Róż może być również stosowany jako cień rozświetlający na powieki - na sucho lub na mokro."



Do testów otrzymałam kolor 271. Jest to bardzo jasny, bardzo delikatny odcień różowego. Ma w sobie sporo drobinek, którą skrzą się na srebrno. Pierwsza rzecz-opakowanie. Tutaj szału nie ma-zwykłe plastikowe, zatrzaskiwane. Sam zatrzask jest solidny do tego stopnia, że przy pierwszych kilku użyciach miałam problem z otworzeniem różu.
Konsystencję ciężko mi określić, ponieważ róż miał różną intensywność pylenia przy używaniu różnych pędzli. Mnie się go najwygodniej używało przy użyciu dosyć twardego i zbitego pędzla, głównie dlatego, ze kolor jest na tyle delikatny, że chcąc uzyskać widoczny efekt warto nałożyć go nieco więcej.
Kolor mnie osobiście zachwycił. Jest jednak na tyle jasny, że osoby z ciemną karnacją z pewnością nie będą z niego zadowolone. Ja karnację mam bardzo jasną i u mnie ten róż widać. Natomiast na ciemniejszej skórze efekt może być odrobinę tandetny. Efekt jaki uzyskujemy tym różem mimo wszystko jest raczej delikatny, można go używać jako rozświetlacza (ja używałam go m.in. również właśnie tak). Zdarzało mi się również nakładać ten róż na inny, o mocniejszym kolorze i wtedy całość była bardziej błyszcząca i bardziej cukierkowa. Drobinki zawarte w różu na skórze są widoczne, efekt jest jak najbardziej błyszczący, wiec osobom preferujących matowe wykończenie na policzkach raczej bym odradzała zakup tego różu (no chyba, ze ktoś używałby go jako rozświetlacza :)).
Jeśli chodzi o trwałość-mnie zadowala. Nie jest to oczywiście cały dzień, ale kilka godzin (5-6) spokojnie wytrzymuje. 
Ciężko było mi uchwycić na zdjęciach efekt jaki daje na policzkach więc musiałam ograniczyć się do swatcha na ręce:

 (zdjęcie w świetle dziennym)
(zdjęcie z lampą)

Róż występuję w w trzech odcieniach, które możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Sama zastanawiam się nad zakupem jeszcze jednego koloru-272. 

Róż kosztuje 10,99 zł. Moim zdaniem za taką jakość nie jest to wygórowana cena. Ode mnie róż dostaje 7/10 :)

Pozdrawiam i już teraz zapraszam na jutrzejszą recenzją cieni Hean,
Panna Joanna

17 komentarzy:

  1. Jaki piękny, szkoda tylko, że z drobinkami wolę matowe wykończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. cena jak i jakoś mnie zadowala, ale ja skusiłabym się na odcień ostatni po prawej ze zdjęcia :) podobnie jak Dominika jestem troszkę zawiedziona, że posiada drobinki, bo wole matowe róże do policzków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten kolor jest chyba najlepszy ten srodkowy jest czerwonawy a ostatni pomarańczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te wypiekane róże :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie piękny kolor tego różu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. wcześniej byłby dla mnie może odpowiedni ale ostatnio lekko się opaliłam dlatego mnie to teraz zastanawia, czy będę w nim dobrze wyglądać...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam do niego mieszane uczucia ale generalnie jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukalam ostatnio takiego koloru, wydaje sie idealny :) Szkoda, ze nie pokazalas zdjec na buzi :(

    OdpowiedzUsuń
  10. kolor różu jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor rozu jest bajeczny! w ulubionej przeze mnie tonacji:)Musze o nim pomyslec w takim razie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dunia-postaram się zrobić zdjecia efektu na twarzy :) nie obiecuję ale może akurat uda mi się uchwycić co trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja znów nie na temat- jestem pod wrażeniem Twojego nagłówka i zakładek. Tego było mi trzeba:) Wszystkie zdjęcia lakierów w jednym miejscu.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...