WoleProstoHeader

17 lip 2011

JOKO Double Therapy

Jakiś czas temu pisałam Wam o kolejnej nowości wprowadzonej do oferty firmy JOKO-błyszczykach Double Therapy. Błyszczyki wzbudziły moje niemałe zainteresowanie, bardzo spodobała mi się kolorystyka, składniki zawarte w błyszczykach (aloes, który uwielbiam) również przyczyniły się do owego zainteresowania. Kilka dni temu do mych drzwi zapukał kurier i wręczył mi paczkę, w której znalazłam...właśnie te błyszczyki we wszystkich dostępnych wersjach kolorystycznych. Pogapiłam się chwilę na zawartość przesyłki i zabrałam się za robienie zdjęć i swatchy. Zdążyłam już przetestować wszystkie kolory i dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moją opinią. Zdaję sobie sprawę z tego, ze to dosyć szybko, ale błyszczyki to wg mnie kosmetyk, przy którym nie potrzebuję długich tygodni aby wyrobić sobie zdanie na jego temat. A, że jestem zachwycona-czym prędzej spieszę Wam przedstawić owe cuda :)


Kolory jak już wcześniej pisałam-bardzo mi się spodobały. Jest tu delikatny beż ze złotymi drobinkami, delikatny lekko mleczny róż, ciepły róż w kolorze płatków róży (piękny :)), czerwień,  ciemniejszy intensywny róż z drobinkami oraz bordo.

Jedyne co mi przeszkadza to sama numeracja-błyszczyki mają numery od  J86 do J91. Ja jestem zwolenniczką nazw z bardzo prostego powodu-o wiele łatwiej jest zapamiętać nazwę kosmetyku niż jego numer.

Same kolory na ustach prezentują się naprawdę świetnie-dają dosyć konkretny kolor, ale jednocześnie są lekko transparentne dzięki czemu wyglądają bardzo naturalnie. Wszystkie wersje kolorystyczne mają drobinki-w zależności od koloru są one mniej lub bardziej widoczne, jednak w żadnym z nich efekt nie jest przesadzony.

Jeśli chodzi o działanie "powiększające"-po nałożeniu błyszczyka na usta wyraźnie czuć mrowienie, chłód. Usta rzeczywiście wydają się być większe. Może nie jest to bardzo duża różnica, ale jednak mimo wszystko zauważalna. Uczucie mrowienia po chwili ustępuje ale mimo tego, usta nadal wyglądają na lekko "spuchnięte". Oczywiście słowa"spuchnięte" używam dużo na wyrost jednak chodzi o to abyście były w stanie sobie wyobrazić działanie tych błyszczyków.

Konsystencja-jak dla mnie idealna. Nie za gęsta, nie za rzadka. Po nałożeniu na usta błyszczyk się nie klei, nie zlepia nam warg, nie ciągną się żadne nieestetyczne "nitki". Nie wchodzi w nierówności na wargach. Drobinki, które w niektórych wariantach w opakowaniu wyglądają na spore na szczęście nie są odczuwalne po nałożeniu błyszczyka na usta.-nic nie drapie :)

Trwałość-mam wrażenie, że ciemniejsze kolory utrzymują się trochę dłużej, jednak jestem zadowolona z trwałości wszystkich. Nie jest to oczywiście oszałamiający szmat czasu, trwałość zależy też w dużym stopniu od tego czy coś jemy/pijemy, czy mamy skłonności do oblizywania warg itd. W przypadku tych błyszczyków w różnych warunkach (raz piłam, raz nie, raz jadłam raz nie, raz oblizywałam usta raz nie ;)) trwałość to około 2-4 godzin.

Działanie pielęgnacyjne-tutaj również się nie zawiodłam. Moje usta mają duże skłonności do przesuszania się, szminki mają na nie bardzo średni wpływ, z błyszczykami różnie bywało. W przypadku tych błyszczyków czuję, że usta są nawilżone, odżywione. Po zmyciu błyszczyka (czy też jego "samodzielnym zejściu" ;)) nie pojawia się niekomfortowe uczucie wysuszonych warg. Ogromny plus za to.

Zapach-ten również przypadł mi do gustu. Dość mocny podczas otwierania opakowania i malowania ust, ale potem zanika. Taki trochę słodko-kwaśny. z bardzo delikatną mentolową nutą (ale naprawdę bardzo bardzo delikatną).

Opakowanie-proste, ładne i estetyczne. Da się mocno dokręcić więc nie ma obaw, że błyszczyk nam się otworzy np. w torebce. Aplikator jest bardzo wygodny-precyzyjny, dość długi.

Cena-sugerowana cena-17,90 zł.

Jak prezentują się poszczególne kolory? Zobaczcie same!

 (lewo-światło dzienne, prawo-lampa)


Swatch na ręce jest jeśli chodzi o kolejność zgodny ze zdjęciem powyżej-tym w świetle dziennym :)

A tak kolory prezentują się na ustach:
Zdjęcie "gołych ust"dla porównania z efektem jaki dają błyszczyki Double Therapy:


(swatche na ustach kolejnością zgadzają się ze swatchem na ręce-tam od lewej do prawej tu od góry do dołu :))

Ja jestem szczerze zachwycona tymi błyszczykami, moi ulubieńcy to J89, J88, J87. Moim zdaniem zasługują na uwagę, ode mnie dostają 10/10.

Przypominam, ze dzisiaj do północy macie szansę zgłosić się do rozdania i wziąć udział w losowaniu masła DUO z The Body Shop-szczegóły-na pasku bocznym ;)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

22 komentarze:

  1. Piękne kolorki:) Ja też wolę nazwy zamiast numerków- o wiele łatwiej je zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podoba mi się odcień J 91 :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej podoba mi się J90! Chyba się skuszę :) a czy błyszczyki nie śmierdzą? Bo zwykle te powiększające mazidła do ust mają dość nieprzyjemny zapach ;) ciekawi mnie też ich cena.

    OdpowiedzUsuń
  4. opos-w-wannie-uzupełniłam posta o te informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy i ostatni - suuuuper! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. J91 chyba najbardziej przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne! Bardzo mi się podobają - kolory oszałamiające :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W J87 jest Ci najładniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładne kolory =] Ale tych numerków to już nie pamiętam a co dopiero na zakupy iść i kupować wg numerku =[

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podoba mi się to, że zostawiają kolor na ustach :) pierwsze trzy są super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś przeze mnie nominowana do One Lovely Blog Award. Na http://raisin1989.blogspot.com/ znajdziesz całą instrukcję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się bardzo podobają 4 ostatanie

    OdpowiedzUsuń
  13. 86, 87 i 91 bardzo mi sie podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pięknie wyglądają na twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają ta soczyście na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo podoba mi się prezentacja błyszczyków na ustach! Zupełnie inaczej się prezentują! Dla mnie J87 jest prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj Joanno, Twój blog jest wspaniały :)Bardzo mi się spodobał, dlatego wyróżniłam Cię w zabawie One Lovely Blog Award :) Zapraszam po info: http://natural-perfects-secret.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html#comments
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładne kolory

    Zostałaś nominowana do One Lovely Blog Awards, więcej na http://taste-and-beauty.blogspot.com/ Gratuluję! :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...