WoleProstoHeader

1 maj 2011

Basic LE Vendig-róż w płynie-update!

Dzisiaj szybki post. Zauważyłam spore zainteresowanie różem w płynie z firmy Basic, który opisywałam w poprzednim poście, więc ze względu na fakt, że jest to limitowana seria, a kilka z Was zastanawia się nad jego kupnem, pomyślałam, że pokażę Wam jak prezentuje się na twarzy. Być może pomoże Wam to w podjęciu decyzji. Kilka osób pisało, że obawia się aplikacji tego różu-przyznaję-początkowo nie jest to proste, ja dodatkowo mam bardzo suchą skórę więc rozsmarowanie go dokładnie było dosyć trudne, ale wystarczy lekko się wprawić i efekt jest naprawdę przyjemny.
Róż to produkt firmy Basic, kosmetyki tej firmy można dostać w drogeriach Schlecker.
Cena-6,99 zł.

 
 
(wystarczy kliknąć w zdjęcie aby otworzyło się w większym rozmiarze:))


Wybaczcie mi brak makijażu, ale jako, że mam wolne i nigdzie się nie wybieram, nie chciało mi się malować. Efekt oczywiście odrobinę przesadzony, nałożyłam tego różu sporo aby było widać efekt :) Choć akurat dzięki Urbi :))) bardzo polubiłam mocniej podkreślone policzki :) Na pierwszym zdjęciu dosyć dobrze widoczny jest też rozświetlacz z Essence z LE Blossoms etc., który również opisywałam w poprzednim poście. Zachęcone do zakupu?:)

Pozdrawiam i życzę udanej majówki,
Panna Joanna

13 komentarzy:

  1. Wygląda na tobie bardzo ładnie, aczkolwiek ja wolę róż w kamieniu / proszku. Płynna formuła wydaje mi się zbytecznym utrudnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w Warszawie chyba nie ma Schleckera, więc różu nie będę miała ;) ale na pocieszenie mam 3 inne kremowe róże, więc chyba aż tak nie żałuję

    ładnie Ci w nim, dostępny jest tylko w jednym odcieniu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dość ciekawie wygląda, ale boję się, że mogłabym przesadzić... Chyba jednak zostanę przy kamieniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tez bym sie bala, ze przesadze ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. cammie-dziękuję :)dla mnie akurat forma płynna to nowość, nie miałam wcześniej styczności z różem w takiej formule-ale przyznaję, że jestem pozytywnie zaskoczona :) i jak już go rozsmaruję, to na mojej suchej twarzy tkwi w niezmienionym stanie aż do zmycia więc kolejny plus :)

    Estella(Magda)-tak, dostępny jest tylko jeden kolor 01 rose :) a powiedz-czym nakładasz róże w kremie? ja się póki co babram palcami ale zastanawiam się w jaki jeszcze inny sposób można aplikować taki róż :)

    Rebellious lady-eee tam-po dwóch użyciach już idzie wyczuć osochodzi :)

    ensepeunse-zawsze można zetrzeć i spróbować jeszcze raz, ale fakt-róże w kamieniu są prostsze w obsłudze, choć mam wrażenie, że jednocześnie mniej trwałe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jeszcze nie miałam do czynienia z różami w kremie, widziałam ze inglot ma takie w swojej ofercie, ale nie chciałam wydawac 30 zł na produkt którego pewnie nie bede umiała uzyc róż z basic jest wiec swietną alternatywą na spróbowanie :) kolor prezentuje sie bardzo ładnie i slicznie Ci zaakcentowanych policzkach, tez lubie taka formę makijażu :) u mnie niestety nie ma schleckera wiec pozostało mi obejsć się smakiem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ladnie na Tobie wyglada :) ale ja wole roze w kamieniu, z takimi nie za bardzo sobie radze :P

    OdpowiedzUsuń
  8. ładny kolor! korzystnie też wyglądasz bez makijażu. masz suchą skórę, tak? ...a jaki podkład polecasz i stosujesz? pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt uroczy, wyglądasz tak niewinnie ;-) ja kosmetyków w płynie raczej się boję, nie wiem czy dałabym radę z aplikacją.

    OdpowiedzUsuń
  10. kropeczka33-no właśnie z takiego założenia wyszłam-jakby mi nie szła aplikacja to przynajmniej nie żałowałabym, że wydałam nie wiadomo ile kasy ma taki róż :)

    innooka-dziękuję :)

    maus-dziękuje :) ja też nie wiedziałam jak sobie poradzę, ale nie jest tak źle jak myślałam, że będzie :)

    Marta-moja skóra jest bardzo sucha, na tych zdjęciach akurat nie mam podkładu, jedynie podkład Very Me z Oriflame nałożony jako korektor pod oczy i koło nosa, a twarz oprószona jest pudrem sypkim z Vipery ;) ale na codzień jak już chce mi się malować to używam podkładu matującego z catrice, o którym często pisałam na blogu :) naprawdę go polecam, niby matujący więc jakoś się automatycznie kłóci z suchą skórą, ale ma tak przyjemną konsystencję, ze moja skóra go uwielbia :)

    Idalia-dziękuje :) trzeba spróbować samemu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny efekt, cena też bardzo niska - może się skuszę, choć zdecydowanie preferuję proszki & kamienie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uroczyście informuję iż zostałaś otagowana!
    http://innooka.blogspot.com/2011/05/tag-sunshine-award.html

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...