WoleProstoHeader

29 kwi 2011

Projekt kreska!

Tak jak obiecałam przybywam dzisiaj do Was z bardzo kreskowym postem.
Szczerze mówiąc poza tym, że przez ostatnie dni robiłam zdjęcia, zbierałam materiały, to jakiejś konkretnej koncepcji tego posta nie mam, także notka będzie jak to czasem (zwykle ;P) bywa-długa i zawiła :)

Skąd w ogóle pomysł na projekt z kreską? Jego autorką jest Shinodka, na której bloga serdecznie Was zapraszam-wystarczy, że klikniecie w baner na bocznym pasku.

Chciałabym zacząć moje wywody od przedstawienia Wam mojej kreskowej inspiracji-jest to słynna Brigitte Bardot, której makijaż zawsze mnie zachwycał-gruba kreska pięknie podkreślającą oczy i nadająca im kociego kształtu.


Wariantów kreski jest całe mnóstwo, od cienkich niemal niewidocznych po gruby obrys całego oka. Każda z nich spełniać może zupełnie inną funkcją-jest to element  makijażu oka, który świetnie koryguje kształt oka.
Za jej pomocą uniesiemy opadające kąciki oczu, wydłużymy zbyt okrągłe oczy, wzmocnimy kontur naszego spojrzenia czy zagęścimy optycznie linię rzęs.

Pierwszym podstawowym problem jest cały "sprzęt" do malowania kresek. Firmy kosmetyczne prześcigają się w ułatwianiu nam zadania jakim jest narysowanie pięknej, prostej kreski.Chciałabym Wam pokazać mój mały arsenał, za pomocą którego mogę wyczarować na oczach kreskę :)



Jak widać na załączonym obrazku w moje kosmetyczce znajdują się zarówno linery "słoiczkowe" czyli żelowe/kremowe, linery w formie płynnej zarówno z pędzelkiem jak i sztywną końcówką, oraz moje ulubione narzędzia czyli dwustronny pędzelek do linera oraz płyn do pigmentów, którego używam do mieszania z cieniami sypkimi, prasowanymi i w takiej "mokrej" formie maluję za pomocą pędzelka kreskę. Być może zauważyłyście, że na zdjęciu pominęłam typowe, klasyczne kreski. Powód jest prosty-nieszczególnie je lubię i bardzo rzadko używam.
Chciałabym przedstawić pokrótce poszczególne elementy i krótko je omówić.

1. Pierwsza pozycja to wyżej wspomniani przeze mnie ulubieńcy czyli mój kreskowy niezbędnik-pędzelek firmy Catrice i płyn firmy KOBO.



Pędzelek jest dwustronny, jednak ja zdecydowanie bardziej lubię tą zagiętą końcówkę-bardzo łatwo namalować nią ładną, prostą kreskę. Używam go praktycznie do każdego rodzaju linera-o wiele lepiej narysować kreskę nim niż np. pędzelkiem dołączonym do eyelinera w kałamarzu.
Płyn firmy KOBO to produkt do nakładania pigmentów na mokro (odpowiednik Duraline z Inglota), jednak ja używam go głównie do malowania kresek. Jak to zrobić? Bardzo prosto-wystarczy nałożyć odrobinę cienia na pędzelek, na dłoń/podstawkę/cokolwiek skropić jedną kroplę płynu, zanurzyć w nim pędzelek z cieniem i na oko! Płyn wydobywa kolor, bardzo (ale to bardzo bardzo) przedłuża trwałość kreski.

2. Na kolejny rzut idzie liner w słoiczku-jest to produkt bodajże firmy Oriflame, posiadam jeszcze wersję czarną.

Tego typu produkty wymagają narzędzia w postaci pędzelka, za pomocą którego aplikujemy liner na oko. Wystarczy przejechać pędzelkiem powierzchnię linera i już możemy malować kreskę :) Tego typu produkty mają to do siebie, że lubią wysychać. Jednak zanim wyrzucimy liner do kosza, warto spróbować go poratować-mój też nie jest już pierwszej młodości i dlatego zanim nabiorę go na pędzelek, wkrapiam do słoiczka kroplę płynu KOBO.Obecnie tego typu linery są bardzo popularne i wiele firm co rusz wypuszcza jakieś nowości w słoiczkach (Catrice, Essence, Zoeva).

3. Kolejna pozycja to linery w formie płynnej. Na zakrętce zawsze znajduje się cieniutki przeważnie pędzelek bądź twarda, stożkowata końcówka.

Teoretycznie skoro końcówka takiego linera jest przeznaczona do namalowania nią kreski, wszelkie pędzelki wydają się zbędne. Jednak pędzelki w tych końcówkach są przeważnie bardzo cienkie i narysowanie grubszej i jednocześnie prostej kreski może być problematyczne. Sztywna końcówka  z kolei jest odwrotnie problematyczna-ta jest najczęściej zbyt gruba aby namalować kreskę cienką. Jak ktoś jest wytrwały-może próbować się bawić. Ja jednak zdecydowanie wolę zwykły pędzel :) Kolejny minus to czasami to, że w przypadku niektórych wersji kolorystycznych na powiece kolor jest blady-wtedy przeważnie nakładamy więcej niż jedną warstwę linera. To z kolei powoduje, że kreska może odbijać się na powiece. Jednak jak już wspomniałam-są to pojedyncze przypadki.

Przybory KREŚLarskie omówione teraz czas na...malowanie! Wydawałoby się, ze namalowanie kreski wzdłuż linii rzęs to pikuś i bułka z masłem jednak dla wielu osób jest spory problem. Kreski nie chcą wychodzić równe, na prawym oku wyglądają inaczej niż na lewym etc. Rada jest jedna-trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć! Każdy powinien sam wypracować sobie swój sposób na namalowanie kreski, nie ma jednej, ścisłej i powszechnie obowiązującej reguły. Jedni zaczynają od wewnętrznego kącika, inni od środka powieki, a jeszcze inni od zakończenia kreski w zewnętrznym kąciku. Chciałabym pokazać Wam krótki tutorial pokazujący jak ja maluję kreskę, ale powtarzam-nie ma reguły :)

1. Gołe oko (nie nakładałam żadnych cieni aby lepiej było widać samą kreskę)

2. Zaczynam rysować kreskę przykładając pędzelek w miejsce zewnętrznej czerwonej kropki, kierując się za strzałką dojeżdżam mniej więcej do miejsca w którym znajduje się druga czerwona kropka.

 
3. Uzupełniam kreską wewnętrzny kącik-zaczynam od kropki w wewnętrznym kąciku i idąc za strzałką kończę w miejscu do którego dojechałam w punkcie 1.

 
4. Wyciągam kreskę poza kontur oka-od zewnętrznego kącika do punktu mniej więcej na tej szerokości, na której kończą się brwi.

 
5. Dopracowuje zewnętrzny kącik-w miejscu zaznaczonym między czerwonymi kropkami lekko podnoszę kreskę.

 
I gotowe!:)

Tego typu kreski dobrze wyglądają zarówno solo (jak na zdjęciach wyżej + wytuszowane rzęsy) oraz "wpisane" w lekki makijaż. Wystarczy zaznaczyć zewnętrzny kącik i załamanie powieki w dowolnej wersji kolorystycznej, do tego kreska i makijaż od razu nabiera innego wyrazu:

Kreski jednak wcale nie muszą być jedynie dodatkiem do makijażu, nie muszą być stonowane i cienkie! W tym sezonie modne są kreski, które są grube na całą szerokość ruchomej powieki, mało tego występują najczęściej w żywych, nasyconych kolorach. Bardzo mi się podoba taka opcja, nie wymaga specjalnie wprawy, wystarczy pokryć całą ruchomą powiekę cieniem i wyciągnąć go poza kontur oka w charakterystyczny szpic.
Przygotowałam również taki makijaż, właśnie z grubą kreską w roli głównej. Żeby było trochę bardziej kolorowo tym razem na powiekach mocny turkus :)



Większość z nas myśląc o kresce automatycznie ma przed oczyma kreskę na górnej powiece. Jednak równie ciekawie kreska może wyglądać na powiece dolnej! Swojego czasu podpatrzyłam na blogu Lindy Hallberg jak w bardzo ciekawy sposób podkreślała ona dolną powiekę. Strasznie mi się taki patent spodobał więc kilka razy  zdarzyło mi się go umieścić w moich makijażach. Oto dwa przykłady (jedna bardziej stonowana, druga zdecydowanie żywsza):


Miałam w planach wykonanie jeszcze makijażu w stylu pin-up ale przyznaję bez bicia, że zabrakło mi czasu :) Może w najbliższej przyszłości się zmobilizuję i takowy namaluję. Jednak na chwilę obecną to wszystko co dla Was przygotowałam w ramach projektu "Projekt kreska". Jako, że dzisiaj dobiega on końca, chciałabym podziękować Shinodce za bardzo fajną inicjatywę oraz pozostałym blogerkom za miłą zabawę-na pewno wykorzystam inspiracje, które pojawiły się na Waszych blogach. Dla przypomnienia i po raz ostatni-gdzie można znaleźć kreskowe wariacje:


Pozdrawiam,
Panna Joanna

20 komentarzy:

  1. super instrukcja:) ja własnie mam problem ze zrobieniem ogonka, jutro spróbuje jeszcze raz,:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna kreska! Ja chyba nigdy takiej nie zrobię bo moje ręce trzęsą się jak staremu pijaczkowi >.<

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem świetny artykuł, a patent z cieniem na całej powiece zakończonym ogonkiem świetny musze spróbować czegoś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny, inspirujący post!

    OdpowiedzUsuń
  5. O łał!!! Piękne kreski i makijaże śliczne!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo rzeczowa i pomocna notka, dzięki :).

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ci ładnie w tym niebieskim :) Pędzelek z Catrice - fajny - najbardziej lubię tą końcówkę ze zwykłą cieniutką końcówką. Ja krechę maluję trochę inaczej, ale każdy ma swój własny magiczny sposób :) dzięki tutoriala malowania krechy, przyda się żółtodziobom - a to jedno z założeń projektu kreski :) inspiracja przede wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  8. miało być - dzięki za tutoriala :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję :) Bardzo fajny post.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie wygrywa ostatni makijaż! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. sliczne... szczegolnie podoba mi sie niebieska gruba kreska :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ładnie wyglądasz w turkusowym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny post! gruba niebieska kreska bardzo mnie zainspirowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja sprobuje jutro cos stworzyc, na razie nie mam zupelnie czasu:(
    piekna kreska!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ masz niebieskie ocy przy tej niebieskiej kresce! Mi nie wychodzi za bardzo wychodzenie poza zewnętrzny kontur oka, ale to pewnie dlatego, że za mało maluje taka kreske:) Dolna kreska też bardzo ciekawa. A pędzelek Catrice jest w regularnej sprzedaży?

    OdpowiedzUsuń
  16. Atina-ogonek da się wyćwiczyć :) trzymam kciuki :)

    miremell-problem trzęsących rąk znam, ja nie mogę nawet pełnego kubka podnieść bo się armagedon dzieje,ale jak malujesz kreskę to warto podeprzeć rękę na łokciu na jakimś twardym podłożu :)

    Yasminella-dziękuje bardzo :) patent z kreską na całej powiece jest super, często się tak maluję jak nie mam czasu na cieniowanie, blendowanie itp :)

    cammie-starałam się jak mogłam :) dziekuję :)

    wonder_woman-dziękować, dziękować :D

    Zzielona-miło mi bardzo, że na coś się przydałam :)

    shinodka-dziękuje za słowa uznania :) i przeprasza, że tak późno ten post, ale starałam się zebrać do niego jak najwięcej materiału ;)

    Greatdee-dziękuję :)

    Rebellious lady-też go bardzo lubię :)

    maus-dziękuje ślicznie :)

    a.-ostatnio na nowo przekonałam się do tego koloru, dziekuję :)

    Idalia-cieszę się bardzo :) dobry sposób na szybki, prosty makijaz :)

    Agata Ma Nosa-w takim razie powodzenia :) i udanej majówki :)

    olla.-dziękuję :) tak, pędzelek Catrice jest w regularnej sprzedaży :) ostatnio pedzelek do linera wypuściło również Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie, nie, klej duo kosztuje ok. 25 zł, jednak też można go kupić na stoisku Inglota :)
    to jest zwykły klej za 2zł :) i wg. mnie i tak świetnie się sprawdza, jest barrdzo wydajny i ładnie wysycha!

    śliczne makijaże! ten z brązami w 100% mój!

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne propozycje, dzięki za fajne porady; ja maluje kreskę od wewnątrz ku zewnętrznemu kącikowi

    OdpowiedzUsuń
  19. lajfstyle-dziękuję za odpowiedź, muszę mu się przyjrzeć w takim razie :)

    holly-dziękuję :)

    Estella(Magda)-dziękuję :) co osoba to inny patent na kreske :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...