WoleProstoHeader

21 kwi 2011

Panna Joanna testuje-Bloker Ziaja

O "Blokerze" firmy Ziaja przeczytałam chyba ze sto opinii.Przy pierwszej na jaką trafiłam-oczywiście bardzo pochlebną-nie uwierzyłam. Pomyślałam-jak to? Posmaruję się raz i drugi, potem będę się smarować tylko razy czy dwa na tydzień i w jakiś magiczny sposób przestanę się pocić? Nie potrafiłam sobie tego wyobrazić. Nie jestem co prawda osobą, która ma jakieś duże problemy z nadmierną potliwością, ale wiadomo, że robi się coraz cieplej, ja mimo wszystko żyję w biegu więc pomyślałam, że warto by poszukać jakiegoś dobrego antyperspirantu. Z blokerami nigdy wcześniej nie miałam styczności, ale po przeczytaniu setnej dobrej opinii na temat blokera Ziai  zaczęłam się zastanawiać czy czasem rzeczywiście nie jest to to czego szukam. Tak więc mimo ostrożnego podejścia do tego typu cudów natury, które absolutnie wszystkim pasują i jednocześnie pełna nadziei, że oto znajdę być może antyperspirant życia, udałam się na poszukiwania. I co? I nic. Okazało się, że znalezienie gdziekolwiek tego blokera graniczy z cudem. Przeszłam niemal wszystkie drogerie i apteki, które napatoczyły mi się na drodze i rezultat był marny. W drogeriach nikt o czymś takim nie słyszał (głównie w Naturze oczywiście), w jednej aptece Pani zapytana o ten kosmetyk powiedziała, że a i owszem posiadają, po czym z uśmiechem na ustach przyniosła mi z do kasy...krem z filtrem i to chyba nawet nie firmy Ziaja tylko jakiejś innej. Z poszukiwań zrezygnowałam, w dalszym ciągu używałam zwykłej Rexony aż pewnego dnia będąc na zakupach w drogerii wstąpiłam do apteki po coś zupełnie innego (jakiś gripex pewnie) i nie pamiętając już, że kiedykolwiek poszukiwałam czegoś takiego jak Bloker i maszerując do wyjścia nagle rzuciło mi się w oczy opakowanie na którym jak ten byk widniało "BLOKER Ziaja". Praktycznie rzuciłam się na tą półkę, pognałam do kasy, po czym pochwaliłam aptekę mówiąc Pani farmaceutce, że ma szczęście pracować w najlepiej zaopatrzonej aptece w Gliwicach. Pani się ucieszyła, po czym powiedziała, że blokery zamawia co dwa dni w ilości sztuk 15 i w te dwa dni między zamówieniami, schodzą one bez wyjątku.



Tego samego dnia rozpoczęłam używanie i posmarowaniu pach czekałam aż zacznie mnie piec skóra, swędzieć, cokolwiek. Nie poczułam nic poza faktem, że produkt ten dosyć wolno się wchłania więc zalecenie stosowania go na noc uważam za całkiem sensowne.
Jakie są efekty? Powiem wprost-ten kosmetyk to GENIUSZ. Odkąd go używam nie pocę się w ogóle. Pisząc " w ogóle" mam na myśli, że moje pachy są notorycznie suche i absolutnie bezzapachowe. Przez pierwsze dni nie mogłam się przyzwyczaić do tego uczucia i jak tylko trochę się zgrzałam miałam wrażenie, że jednak się spociłam ale wystarczyła szybka inspekcja pachowa i okazywało się, że to tylko złudzenie.
Jak go używać? Najlepiej tak jak podpowiada opakowanie-2-3 noce pod rząd, następnie 1-2 razy w tygodniu. Ja tak zrobiłam i podziałało.
Ogromnym plusem tego blokera jest to, że jest on bardzo delikatny. Słyszałam/czytałam, że osławiony Etiaxil u wielu osób cytuję "wyżarł" skórę pod pachami, był mało komfortowy w używaniu, skóra piekła itp. itd. W przypadku Ziai można w ogóle nie zwracać uwagi na te problemy bo ich po prostu nie ma. Domyślałam się, że jednak na bardzo wrażliwe skóry może podziałać, ale są to już kwestie indywidualne. 
Opakowanie kosztowało mnie ok. 8 złotych. Jest dosyć duże-pojemność to 60 ml co biorąc pod uwagę częstotliwość stosowania, starczy przypuszczalnie na wieki.
Podsumowując-jeśli macie dostęp do tego Blokera, nie zastanawiajcie się ani chwili. Ja go polecam z czystym sumieniem, odkąd go używam nie zawiódł mnie. Na pewno pozostanę mu wierna i mam przeczucie, że tegoroczne wakacje będą wyjątkowe suche i komfortowe :)


Pozdrawiam,
Panna Joanna

27 komentarzy:

  1. Popieram Twoją recenzję w 100% :)

    mi etiaxil niemal skórę wypalił, że po użyciu przez 2 dni chodziłam jakbym miała piłki pod pachami ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. wlasnie go testuje i mimo wszystko pachy troche bola . nie jest to taki bol jaki serwowal mi antidral czy etiaxil ale 100% komfortu nie daje [nie chodzi mi o skutecznosc bo skutecznosc jest swietna]. 2 lata temu odkrylam Aquaselin który jest tak delikatny ze mozna go stosowac na ogolona pache. Jesli chodzi o cene to ziaja bije wszystkie apteczne specyfiki hamujace wydzielanie potu. suche pachy latem to niesamowity komfort :))

    OdpowiedzUsuń
  3. podpisuję się wszystkimi swoimi "ręcyma" i innymi kończynami ;))))

    Ostatnio bardzo się pociłam, w ciągu dnia po kilka razy potrafiłam zmieniać bluzkę, myć się, no jakaś masakra. Nigdy takich problemów nie miałam, zazwyczaj wystarczały mi zwykłe drogeryjne antyperspiranty, coś mi się musiało w organizmie namieszać.A wystarczyło jednorazowe użycie Blokera i problem zniknął, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki :)

    także polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam za sobą Etiaxil, Antidral i Bloker. Najsilniejszy jest zdecydowanie Etiaxil, bloker Ziaji słabszy, a najsłabszy Antidral. Mimo ciut słabszego działania i tak na pewno kupię jeszcze nieraz Ziaję - nie podrażnia, jest tania, tylko czemu ciężko ją dostać w sklepie stacj.? Swoją kupiłam na All.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Twoją recenzją, ja również używam Blokera i jestem bardzo zadowolona. Wcześniej używałam Antidral, który również działał zadowalająco, ale miał wadę, której nie posiada Bloker - po użyciu powodował swędzenie i lekkie pieczenie skóry. Pozostanę więc wierna Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już sama nie wiem, co o tym blokerze myśleć ... Dopiero co Cathy zmieszała go z błotem, a zwykle ufam jej opiniom. Teraz ty taka zachwycona ... Chyba bez osobistych testów się nie obejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm... też dużo się naczytałam o tym blokerze, ale póki co używam Antidral i sobie go chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kurde. cos czuje ze teraz zaczne szukac.
    do tej pory stosowalam etiaxil na noc i to jest dopiero CUD NATURY

    OdpowiedzUsuń
  9. ale czy to jest zdrowe? no bo w końcu człowiek musi się troche napocić, żeby pozbyć toksyn...przynajmniej z tego co wiem ^^' brzmi fajnie, no i ziaja to nie bylejakie kosmetyki. ja na szczęście nie mam problemów z poceniem się pod pachami i chyba pozostane przy moich pięknie pachnących kulek z Oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam Etiaxilu, ale jak się skończy to spróbuję tego Ziajowskiego blokera ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również robiłam recenzję Blokera na moim blogu.
    A co do dostępności - mieszkam w małym mieście, ale nie mam problemu z dostępnością wszystkich kosmetyków Ziai, Paese czy Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odkąd go używam też jestem mega zadowolona z jego działania :)
    Jednak odczuwam ból pod pachami, takie dziwne pieczenie - pewnie moja skóra jest bardzo wrażliwa, stąd to uczucie. Ale cóż, dla takiego efektu, który daje ten 'zbawiciel' jestem w stanie trochę pocierpieć ;D no i cena, kupiłam go w Realu za magiczną kwotę 4,99zł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze nigdy nie używałam takich antyperspirantów. Niedługo spróbuję
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy tylko anty-perspiranty z Ziaji pojawiły się na rynku poinformowałam mamę aby szukała ich w aptekach, gdy tylko w którejś będzie. Powiedziałam bloker, z NIEBIESKIMI NAPISAMI. No i kupiła z niebieskimi napisami... ale Ziaje Sensitiv. Może i jest łagodny, ale poza tym to już nic nie daje. Mam nadzieję, że natrafię w końcu na ten Bloker, bo mam dosyć Antidralu, który strasznie podrażnia skórę. ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla ciebie geniusz a dla mnie bubel!!!
    Próbowałam 2 raz do niego podejść i cóż znowu to samo.To już antidral nie powodował u mnie takiego swędzenia.
    Mam sensitiv i activ i jestem z nich zadowolona.Ale bloker cóż skórę mam jakąś dziwnie suchą i strasznie swędzi nawet kiedy już go zmyję.
    No ale każdy musi odnaleźć swój ideał

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nigdy sie nie interesowalam antyperspirantami-blokerami, bo pomyslałam - mało się pocę, wiec po co mam się męczyć z takimi specyfikami skoro zwykły dezodorant mi wystarcza. Ale, że właśnie skonczyl mi sie moj dezodorant stwierdzialm (rowniez po przeczytaniu setnej recenzji w ktorej bloker z Ziaji jest wychwalany pod niebiosa), że kupię sobie ten z Ziaji skoro nie jest taki wyżerajacy jak to mówią jak Etiaxil. Poza tym przekonuje mnie jeszcze, że nie ma zapachu, strażnie mnie drażni jak mi się zapach dezodorantu z perfumami gryzie.

    Dzisiaj weszłam do pierwszej lepszej apteki i mialam to szczęscie, że był ten bloker, kupilam od razu jeden dla siebie drugi dla siostry. Mam nadzieje, że na mnie równiez sie sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurcze u mnie nie ma go w sklepach;/

    OdpowiedzUsuń
  18. oo widzę, że zdania podzielone-większość jest nim zachwycona ale są również osoby, które go nie lubią :) czyli jednak co osoba to opinia-jednak podkreślam-za tak niską cenę warto chociaż spróbować :) z pozostałymi blokerami, o których wspominałyście nie miałam styczności-Ziaja to mój pierwszy tego typu kosmetyk, ale wiem, że póki działa na pewno go nie zamienię na żaden inny :) ale o tych innych lecę właśnie poczytać-ciekawi mnie jak wyglądają różnice w składzie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja na Bloker polowałam bardzo długo i w końcu się poddałam... przez ten czas używałam etiaxilu z małą przerwa na antidral i teraz znowu mam etiaxil. co mogę powiedzieć z mojej strony? nie mam skóry specjalnie wrażliwej, ale też nie jest to skóra nosorożca. pierwsze użycia etiaxilu były dość hm... nieprzyjemne, ale przetrzymałam i później mogłam się cieszyć suchą pasią :) zużyłam całe opakowanie i byłam zachwycona, bo moje problemy z poceniem są raczej spore. po pokazaniu się w aptekach tańszego produktu o niby tym samym działaniu, od razu rzuciłam się do zakupu. działanie nie było już takie samo. na pewno blokował zapach ale niestety nieprzyjemne mokre plamy zostały - troszkę ograniczone, ale wciąż obecne. teraz - z racji zbliżającego się lata wróciłam do etiaxilu i niestety nie działa w ogóle. dam mu jeszcze jedną szansę ale nie widzę sensu większego.
    miałam okazję kilka dni temu przetestować Bloker z Ziaji u koleżanki i to było coś strasznego. nauczona doświadczeniem używania tego typu kosmetyków wysuszyłam po kąpieli pachę i zaaplikowałam bloker. po godzinie biegłam zmywać kosmetyk, ale zdążył się już weżreć w skórę i nie było ratunku. gruba warstwa kremu też nie pomogła a rano obudziłam się z mega podrażnienie spowodowanym całonocnym - nieświadomym - drapaniem.
    kiedyś pewnie skuszę się na test numer 2 ale to pierwsze podejście wcale mnie nie przekonało.
    także niekoniecznie etiaxil może zrobić nam krzywdę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ada-współczuję przeżyć przede wszystkim...u mnie pocenie jest raczej na normalnym poziomie, ale jednak latem mokre plamy czasami dawały mi popalić...a odkąd używam blokera z Ziai to zniknął problem zarówno zapachu jak i mokrych pach...także każdy widać reaguje inaczej, ciekawi mnie natomiast jak to się stało, że kiedy powróciłaś do etiaxilu to czemu przestał działać? myślisz, że to może być kwestia jakiegoś uodpornienia? nie powiem-ciekawi mnie sam mechanizm działania tych wszystkich blokerów ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana, a mogłabyś powiedzieć, w której gliwickiej aptece go dorwałaś?

    OdpowiedzUsuń
  22. diggerowa-oczywiście, że bym mogła :) dorwałam go w aptece w CH Forum :)

    OdpowiedzUsuń
  23. oja, to dziesięć metrów od mojego domu :D gracias, gracias!

    OdpowiedzUsuń
  24. hmmm... Mój antidral się kończy i teraz już nie wiem czy kupić Etiaxil czy Ziajkę ;)
    Chyba pozostawię to losowi: co pierwsze trafię w aptece to kupię ;D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Od tygodnia używam blokera i muszę przyznać, że jest genialny! :) Nie powiem, przez pierwsze 3 noce pachy strasznie mnie piekły, ale moja skóra już się do niego przyzwyczaiła. Teraz tylko czekam na większe upały, ciekawe jak się sprawdzi..
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Iwetto-natrafienie w aptece na Ziaję może być problematyczne, bo ten bloker po prostu szybko znika z półek :P ale trzymam kciuki, żeby się jakiś jeden ostał dla Ciebie :)

    Urban Girl-ja też z niecierpliwością oczekuję efektów jaki będzie dawał przy 30 stopniach żywego upału :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja uzywalam (juz nie pamietam nazwy) jakiegos aptecznego, ktorego cena mowila do mnie, ze na pewno bedzie dzialac.. Niestety nie zdazylam sie przekonac czy dziala, bo juz po pierwszym zastosowaniu pod pachami zrobil mi sie jakis cyrk, pieczenie, zaczerwieniena i pelno bolacych grudek. Od tamtej pory nie stosowalam juz blokerow. (warto wspomniec, ze tamten byl dla skory wrazliwej...). Ale skoro piszesz, ze nie podraznia, to moze warto jeszcze raz zaryzykowac ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...