WoleProstoHeader

16 kwi 2011

Lakierowo-What do u think?

Podczas ostatnich polowań na nowości Essence (tak szczerze to zaczyna mi się ich już odechciewać-o ile na początku miałam chrapkę na większość nowości, tak teraz, po okresie oczekiwania lista skróciła mi się do minimum) i po kolejnej dyskusji z Panią z Natury, która kazała "się dowiadywać", stwierdziłam, że muszę sobie jakoś wynagrodzić te kursy do drogerii i moje cierpliwe czekanie. Podeszłam na szafy Essence, zaczęłam się intensywnie przyglądać i wówczas moim oczom ukazał się lakier, który z prędkością światła powędrował do mojego koszyka i w którego kolorze zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Pamiętacie jak ostatnio pisałam, że mam odchył na pomarańcze? Wciąż trwa się okazuje.
Tak więc kwiecień ogłaszam miesiącem oranżu, ostatnio króluje on w moim codziennym i nie tylko makijażu, teraz również rozgościł się na paznokciach :) Jedyne na co się nie skuszę to pomarańczowe ciuszki, zdecydowanie wolę ten kolor w charakterze dodatku :)

Wracając do tematu-wybrałam lakier z serii Colour&go w odcieniu 22 "What do u think?". Jest to śliczna brzoskwinia, która w buteleczce mieni się pięknie złotymi drobinkami. Zastanawia mnie co z tymi drobinkami dzieje się podczas malowania gdyż...na paznokciach nie ma ich w ogóle. Ja-owszem mam wadę wzroku, ale patrzyłam się na paznokcie długo i intensywnie i zdecydowanie stwierdzam, że żadnych drobinek tam nie widziałam. Dla mnie to nawet i lepiej bo wolę kremowe wykończenie lakierów, jednak sam mechanizm "zanikania" tego  bling bling mnie ciekawi. Sam lakier wzbudził we mnie na tyle sprzeczne uczucia, że postanowiłam się koniecznie tym z Wami podzielić :) Otóż o ile kolor jest piękny i cudny i miód i malina to malowanie nim to tragedia! Myślałam, że w końcu nie wytrzymam i lakier wyfrunie za okno, jednak przemęczyłam i...sama nie wiem...Na paznokciach wygląda super, z większej odległości również, ale niesmak po malowaniu pozostał. W czym problem? Smużenie pomijam, bo to jestem w stanie przeżyć nakładając kolejną warstwę, która problem "wyrówna" ale jeśli dołożę do tego pędzelek, który mimo, że wąski to upaprał mi skórki dokumentnie, konsystencję lakieru, który w pewnym momencie jakoś tak zastygał i nijak nie można go było rozprowadzić od dołu do góry płytki, no to wtedy już mnie lekko trafia. Niestety pierwszą wersję manikiuru popsuł mój pies, który szturchnął mnie, ja szturchnęłam swoją rękę, która z kolei szturchnęła cośkolwiek i moje wysiłki poszły na marne. Jednak mając na uwadze kolor, zawzięłam się, zmyłam i zaczęłam od początku. I co? I poszło gładko i sprawnie, pomijając smużenie, które wynika chyba z samego koloru. Więc nie rozumiem czemu ten lakier tak mi brzydko na początku robił na złość :P Dodam, że wysechł dosyć szybko więc ma w sumie kolejnego plusa. Ale będę wspaniałomyślna i wybaczę, kolor polubiłam, więc będę do niego często wracać, ale może w międzyczasie zacznę poszukiwać jakiegoś mniej humorzastego i kapryśnego zamiennika.

Nie wiem czy ktoś będzie na tyle twardy żeby przeczytać cały ten przydługi wstęp, sama się zdziwiłam, że tyle tego wyszło :) Na osłodę po moim rozgadaniu mam swatche owego cudu i wybryku natury zarazem. Wszystkie zdjęcia w świetle dziennym, bez lampy. Na pazurach-2 warstwy.




A Wy co o nim sądzicie? (What do u think?:D)

Pomarańczowa w dalszym ciągu,
Panna Joanna

39 komentarzy:

  1. Generalnie stronię od takich kolorów, ale ten jest wyjątkowo radosny. Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładny kolorek, który faktycznie kusi... Niestety w ubraniach w tej mniej więcej kolorystyce nie wyglądam za dobrze, źle się w nim czuję :( zawsze pozostaje nadzieja, że do pewnych rzeczy się dorasta, więc może dorosnę do tego koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny jest ja niby takiego kolorku szukam ale nie znalazłam jeszcze idealu

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny kolor, taki... słodki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Panno Joanno, właśnie zakręciłaś mi w głowie tym pomarańczem! Koniecznie sprawdzę ten lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uuuu nice one ;) zdaje się, że mam coś podobnego z h&m :) ja też już jestem sfrustrowana sytuacją z essence, mimo, że dorwałam nowości - to nie ma ich jeszcze wszystkich, o blossoms etc nie wspominając. no jakiś obłęd.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam tą samą nazwę, ale zupełnie inny kolor! Naklejka nie wygląda jakby była kiedykolwiek odklejana. Takiego kolorku szukałam i jak wróciłam do domu to coś mnie trafiło, że mam zupełnie inny kolor! Nie wiem o co chodzi :( Twój ładniejszy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny zgaszony pomarańcz :) super wygląda na Twoich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem na tak!:D kolor śliczny!:) Chyba warto się dla niego pomęczyć;)

    W ogóle zauważyłam, że Essence ma w swojej ofercie naprawdę wiele niespotykanych odcieni lakierów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zraziłam się do lakierów essence, bo oprócz problemów z malowaniem, lakier szybko odpryskiwał, właściwie następnego dnia musiałam zmywać i malować od nowa.
    Ale ten kolor jest rzeczywiście świetny, chyba muszę rozważyć drugą szansę dla essence... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor śliczny! Sama mam ostatnio fazę na wszelkie koralopodobne brzoskwinki i róże i w poszukiwaniu ideału przybyło mi 3 sztuki w zbliżonych odcieniach :D Aczkolwiek rozumiem rozgoryczenie malowaniem - nie cierpię, jak muszę się z tym bawić, a efekt i tak daleki jest od ideału.
    A podobnie znikający brokat ma też Underwater z tej samej serii.

    OdpowiedzUsuń
  12. oglądałam go ostatnio i w buteleczce można było właśnie dostrzec te złote drobinki... a jak teraz patrzę na zdjęcia to rzeczywiście zanikł.
    od pewnego czasu również polubiłam się z odcieniami pomarańczu, no i znalazłam ideał w szafie Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I think it's great :D pomarańczowy to hit tego sezonu, nie tylko na pazurkach :)
    sprawdź nowa kolekcję Vipery - oprócz tej turkusowo beżowej, którą pokazywałam pojawiła się również pomarańczowo-fioletowo-różowa. Mam piękny róż z tej kolekcji, taki arbuzowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha zrobiłam przed chwilą recenzję tego samego lakieru ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. MARTA-me too :)

    majtkirambo-to tak jak ja :D ale temu nie mogłam się oprzeć :)

    shinodka-ja w pomarańczowych ubraniach wyglądam jak zombie :P nie dość, że wydaję się jeszcze bledsza to jakaś taka szara :) ale jak pisałam-jako dodatek pomarańcz sobie radzi :D

    Yasminella-ja ideału wciąż poszukuję częściowo mi się udało ze względu na kolor, jednak to jeszcze nie ta jakość :)

    vixen-jak soczysta brzoskwinia :D

    Greatdee-myślę, że przy ciemnej karnacji prezentowałby się jeszcze lepiej :D

    Idalia-całe szczęście, że ta wiosna w końcu przyszła bo zimą to ja zamiennie tylko czerwienia/granaty stosowałam w sferze lakierowej i już mi się to nudziło :) a wiosna w końcu jest od kolorowych szaleństw :)

    be-beautiful-tez tak sądzę :D pozdrawiam również :)

    Kolorowy Kot-myślę, że za taką cenę (ok. 6 złotych) warto spróbować i zobaczyć czy taki kolor w ogóle nam pasuje :)

    stri-linga-taka już polityka Natur :) mnie najbardziej wkurza to, że często jestem bardziej zorientowana jeśli chodzi o limitki czy ogólnie asortyment niż te Panie, które tam pracują ;]

    emilyy-ale taki całkiem inny? niemożliwe, kurczę aż mnie zaciekawiłaś teraz ;O

    greydotcom-to jedyny dziwny kolor, który od razu mi przypadł do gustu :P

    ewwwa-prawda :D za to właśnie lubię Essence-w ofercie innych firm takich ogólnodostępnych raczej ciężko znaleźć takie nietypowe kolory :)

    Agata-trwałością to one nie grzeszą, fakt :) ale mi się trzymają tak raczej standardowo-3-4 dni więc tragedii też nie ma :)

    mag-ha czyli jednak nie miałam żadnych halucynacji z tymi drobinkami :P a co do zbierania podobnych kolorów-czuję, że czeka mnie to samo zanim znajdę swój ideał :P

    poliii-prawda?:))

    Aktualnaa-żeby jeszcze sam lakier był taki fajny jak kolor, to już nic więcej do szczęścia nie byłoby mi potrzebne :)

    A.-jaki z Wibo?:> poproszę namiary na ten lakier :D

    Estella-arbuzowy róż-muszę go koniecznie pooglądać :D

    naatajla-mnie również :D

    OdpowiedzUsuń
  16. MI się bardzo podoba :):):) chociaz ja teraz szukam bardziej takiej kremowej pomaranczy...

    OdpowiedzUsuń
  17. Tylko że Ty masz ładniejsze paznokcie :( ;D
    Obserwuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękny i energiczny! Muszmieć ! :D
    A co do długich postów, to takie lubię najbardziej. Bo ja mól książkowy i tak mi zostało, o ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, tak, zupełnie inny. Mój jest malinowo czerwonym różem wpadającym w koral. Zdjęcia:

    http://i52.tinypic.com/vhyyrq.jpg
    http://i53.tinypic.com/2i6ea7s.jpg
    http://i52.tinypic.com/2up5nvn.jpg

    Nie wiem od czego to zależy. Wypuszczają co jakiś czas inne kolory pod tą samą nazwą? Dziwne. Mój jest bardziej podobny do tego co pokazywałaś kilka notek wcześniej z tej samej serii.

    OdpowiedzUsuń
  20. kolor piękny, też jestem tylko za dodatkami pomarańczowymi:) i też mam nie miłe wspomnienia z aplikacją lakieru z tej serii:( ale kolorki kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam ten lakier od kilku miesięcy i do tej pory nie przestał mi robić na złośc, skurczybyk jeden... nie znoszę go! chociaż kolor ma przepiękny! i tu powstaje dylemat - używać, czy nie używać? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. swirrruska-ja też :D teraz chyba w nowej ofercie Essence z serii Multi Dimension ma być taka rozbielona pomarańcz-czekam na nią z niecierpliwością :D

    Cookie-a tam ładniejsze, wytrwale zapuszczam ale i tak się łamią skubane ;/

    aberracja-kolor kolorem ale ta aplikacja :P

    Rebellious Lady-cieszy mnie to niezmiernie bo mam tendencję do przydługawych postów :D

    emilyy-nie mam pojęcia jak to możliwe...aż sprawdziłam i na mojej buteleczce też nie widać aby naklejka była odklejana...a innego lakieru z colour&go nie pokazywałam :)

    Atina-pomarańczowe dodatki rządzą :D a aplikacja tego lakieru skłania do wyrzucenia go przez okno :D

    Ourdestination-pikny jest :D

    a.-no właśnie!!:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Heh, to musiałam się pomylić :) Niezmiernie mi przykro z powodu tego lakieru :( Jakoś w internecie wydawał mi się inny, więc stwierdziłam, że strasznie przekłamują kolor. Poszłam kiedyś do douglasa zobaczyć szafę essence i też mi się wydawało że jest inny, ale myślę sobie "Pewnie w tym świetle...", ale teraz to ja jestem na 100 procent pewna, że to nie ten. A chodziło mi, że jest zbliżony do kolorku (sprawdza w internecie), a niech to. Chyba go wycofali! Teraz tak patrzę, że jest troszkę podobny też do numerku 46 Wake up!, ale ten jest bardziej pomarańczowy, a mój bardziej różowy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny - jak spotkam to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Asia, on jest genialny! Dziko zazdroszczę! Jak tylko moje kocie urwisy wyrosną z drapania i doprowadzę dłonie do porządku to zapoluję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam go - właśnie noszę go na paznokciach ;) Ja widzę w nim drobinki po dobrym przypatrzeniu się, poprzednia wersja drobin nie miała wcale, nowsza ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. lakier bardzo fajny, ale ja nie mam takich pokładów cierpliwości jak ty! zazwyczaj po pierwszej nieudanej próbie lakier ląduje na dnie szafy albo idzie do bardziej cierpliwych ludzi.
    efekt bardzo ładny ale jak dla mnie niewarty nerwów i stresu :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak się zastanawiam, czy tak samo dużo gadasz, co piszesz;P :DDD mnie lakiery essence jakoś nie przekonują...

    OdpowiedzUsuń
  29. MizzVintage-oczywiście, że tak :D z gadaniem jest o tyle mniej problemu, że jak z kimś rozmawiam i za bardzo zbaczam z tematu to mój rozmówca może mnie nakierować z powrotem na właściwy temat, a tutaj...jak się rozpiszę to potem dopiero jak już dodam notkę widzę ile tego wyszło i ile nie na temat :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...