WoleProstoHeader

1 mar 2011

Pędzle H&M i kolejny tag!

Zacznę może od tego, że zostałam otagowana przez kolejne osoby! Tym razem były to:
-A. z bloga "Days in colours" (KLIK!)
-Mysia z bloga "Moja zakupowa mania, moje marzenia, moje małe szczęścia :)" (KLIK!). 
-Agu z bloga "Klimatycznie-kosmetycznie" (KLIK!)
Bardzo Wam dziewczyny dziękuję! :)

Samego procesu tagowania powtarzać już nie będę-znajdziecie go dwa posty niżej (TU). 

Tymczasem zapraszam Was na krótką recenzję pędzli z H&M. Pokazywałam już kilka poglądowych zdjęć, jednak po otrzymaniu wielu pytań dotyczących pędzli postanowiłam poświęcić im osobna notkę. Przede wszystkim chciałabym zaznaczyć, że jeśli ktoś się spodziewa cudów i pędzli, które niemal same malują to się może rozczarować. Jednak za taką cenę (duży pędzel 14,90 zł, mały 4,90 zł) uważam, że są naprawdę świetne! 
Większy pędzel jest dwustronny-jedna strona służy do nakładania podkładu, druga nadawać się będzie zarówno do pudru jak i do różu czy bronzera. Jako, że mam już swój ulubiony pędzelek, którego używam do wykończenia makijażu pudrem sypkim, pędzel z H&M postanowiłam przeznaczyć do nakładania różu i tu trafiłam w dziesiątkę! Od pędzla do różu wymagam aby nie był całkowicie miękki, właściwie nawet rzec bym mogła, że do tego rodzaju kosmetyku preferuję lekkiego drapaka. Nie wiem skąd takie konkretne upodobanie, w każdym razie miękkimi pędzlami róż nakłada mi się średnio. Dlatego też, pędzel z H&M uważam za wyrób jak dla mnie idealny w tej kwestii :) 
Drugą końcówką co akurat było dla mnie od początku oczywiste nakładamy podkład. Przyznaję, że to mój pierwszy pędzel do płynnego podkładu więc nie mam zbyt dużego porównania ale jestem absolutnie oczarowana tym, co też potrafi on wyczarować na mojej twarzy. Zacznę od tego, że nakładając podkład pędzlem do tego przeznaczonym zauważyłam, że zużywam o wiele mniej podkładu! Wystarczy odrobina wyciśnięta na dłoń, następnie maczamy pędzel w fluidzie i nakładamy zaczynając od środka twarzy, rozcierając podkład na boki. Efekt przerósł moje oczekiwania, tutaj rewelacji się akurat nie spodziewałam, a okazało się, iż jest to w chwili obecnej mój zdecydowany faworyt. 
Pędzelek do cienie kupiłam na zasadzie "pędzli do cieni nigdy dość" zwłaszcza, że mój zbiór jest w tym zakresie akurat dosyć skromny. Jeśli chodzi o jego funkcję-jak dla mnie nadaje się zarówno do nakładania jak i do rozcierania cieni. W obu przypadkach radzi sobie świetnie, jest mięciutki i naprawdę przyjemnie się go używa. 


Oba pędzle mają czarne, moim zdaniem dosyć solidne rączki. Łatwo się nimi operuje. Dokonałam również pierwszego prania i zauważyłam żadnego ubytku włosia. Jeśli po dłuższym zarówno stosowaniu jak i praniu pędzli zauważę jakieś niedogodności-z całą pewnością pojawi się notka na ten temat. Tymczasem-za taką cenę naprawdę polecam! Ja sama mam zamiar wrócić po kolejne-na pewno dokupię jeszcze jeden do cieni oraz pędzel kabuki :)


Zdjęcia:


(po kliknięciu zdjęcia powiększą się)


Krótka informacja techniczna-na blogu pojawiła się opcja tłumaczenia języka strony-pomyślałam, że może się to okazać pomocne dla niektórych osób, gdyż jak widziałam w statystykach bloga zagląda tu sporo osób spoza Polski. Do pisania w dwóch językach jeszcze nie dojrzałam, aczkolwiek coraz poważniej się nad tym zastanawiam :)


Trzymajcie się ciepło w ostatnie (miejmy nadzieję!) dni zimy,
Panna Joanna


13 komentarzy:

  1. no i masz Ci los! :mdleje: teraz jedyną myślą w tym tygodniu będzie wizyta w H&M i zakup pędzli, a wszystko przez Ciebie!!!! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  2. zakupoholiczkaaa-polecam się na przyszłość :D:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie u nas kupisz kosmetyki i akcesoria ? W Forum nie ma.....a dalej nie wiem właśnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. haha ;D ale i tak póki co uczę się tak pięknie malować jak robisz to Ty :) masz taką idealną buzię do makijażu, że ach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Z H&M mam tylko jeden pędzelek, podwójny, linerowo-ołówkowy :) A tymczasem dziś dostałam w łapki 134 z MACa :DDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ishikawa-w M1 w Zabrzu :) i tam jest sporo tych kosmetycznych rzeczy i akcesoriów :) lakiery, mnóstwo błyszczyków, palety cieni, te rzeczy z Hello Kity, takie fajne balsamy/peelingi/żele/płyny (owocowe mniam ;D)

    zakupoholiczkaaa-oj wcale taka idealna nie jest-uwierz mi :D a co do malowania to nie dalej niż rok temu to ja tylko tuszu i podkładu używałam więc wszystkiego się da nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cammie-na te pędzle też miałam chętkę ale akurat go nie było ;( MAC'a zazdraszczam i życzę owocnego używania!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja posiadam ten mały pędzelek do cieni, nawet dwie sztuki i jestem zadowolona, bardzo dobrze mi się ich używa :)
    Kusisz tym podwójnym, oj kusisz...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Paramore-bo ja niecny kusiciel jestem :D poczekaj aż kupię pozostałe-wtedy będę Was kusić..na pokuszenie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Super te pędzle :)


    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam z h&m pędzelki do cieni.... nie lubie ich, sa za miekie...stosuje je w domowym zabiegu nose strip lub do aplikacji maseczki ... kupilam je albo w 3 stawach w kato, albo w M1 w bedzinie - nie jestem pewna...spory wybór kosmetykow jest w kato na stawowej...niestety mam duzo cieni w formie sypkiej, a do nakladania na baze tego typu cieni sie nie nadaja, szczegolnie mineralnych, potrzeba sztywniejszego wlosia... ja polecam pedzle do cieni z rossmana = z czarna raczka - sztywniejsze wlosie, z przezroczysto raczka = miększe wlosie... a potdm pedzle zs niska cene z coastal scents....

    OdpowiedzUsuń
  12. be-beautiful-wzajem :)

    shinodka-mnie akurat pasują, widać każdy lubi co innego :) fakt, że akurat do cieni sypkich się może nie sprawdzić-do nich używam przeważnie właśnie pędzla z Rossmana (:)) albo pacynki do nałożenia i miękkiego pędzla do samego łączenia i roztarcia ;) pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. No i przepadłam. Następna wizyta w H&M zakończy się kupnem pędzelka do pudru/podkładu :D Bo pędzelek do cieni już mam i cenię.

    Zaraz, zaraz... Ktoś wspominał o oszczędzaniu... Ja? Nie, nie przypominam sobie. - tak właśnie się kończą plany zbierania pieniędzy w moim wypadku :P

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...