WoleProstoHeader

5 gru 2010

Mały zakupowy haul :)

Czyżby dopadła mnie nowa miłość? Całkiem prawdopodobne, że dzisiaj zupełnie nieplanowanie i przypadkiem wpadłam w sidła uwielbienia, oczarowania pewną firmą kosmetyczną, z którą wcześniej nie miałam osobiście styczności. Tym bardziej się cieszę, że jednak niewątpliwie przeznaczenie (:D) nas ze sobą zetknęło. Mowa o firmie Yves Rocher. Na dzisiejszych małych zakupach, zauważyłam sklepik tejże firmy więc postanowiłam wejść i się rozejrzeć. O firmie słyszałam wcześniej jakieś pojedyncze opinie więc nie byłam specjalnie zorientowana co też tam znajdę :) Przede wszystkim trafiłam na przewspaniałe panie ekspedientki, które okazały się bardzo kompetentne i opowiedziały mi coś niecoś o samej firmie, kosmetykach itd. :) Dowiedziałam się, że kosmetyki Yves Rocher są pochodzenia naturalnego, że w ofercie znajdują się również kolorowe, hipoalergiczne kosmetyki. Ogólnie rzecz ujmując są to kosmetyki ekologiczne, naturalne i Panie bardzo to podkreślały. Bardzo mi się spodobało to, że praktycznie przy każdym kosmetyku stał tester i wszystko można było powąchać, wypróbować. Nawąchałam się pięknych zapachów, zorientowałam się w konsystencjach niektórych kosmetyków, takie testery to bardzo przydatna rzecz :) Przeważnie w drogeriach możemy uświadczyć jedynie testery kolorówki, a i tak nawet nie są to testery wszystkich dostępnych produktów. Tak więc uznaję to za wyjątkową dbałość o klienta i daję dużego plusa. Kolejny plus należy się Paniom ekspedientkom wyżej wspomnianym, obsługę również mogę obdarować wielkim plusem. Panie nie narzucały mi się, nie chodziły za mną jak cień, a kiedy je poprosiłam o pomoc udzieliły mi bardzo fajnych, przydatnych rad.
Asortyment jest naprawdę rozległy-w sklepie mamy do wyboru całą masę kosmetyków, od kolorówki, przez balsamy, szampony, produkty do pielęgnacji stóp, kremy, w oczy rzuciło mi się też jakieś intensywnie odżywiające serum, kończąc na perfumach.
Żeby rozpocząć moja przygodę z tą firmę zdecydowałam się na zakup dwóch produktów. Pierwszy to krem do rąk z limitowanej świątecznej edycji, o zapachu czekolady i pomarańczy. Produkt drugi to malinowy balsam do ust.
Panie ekspedientki poleciły mi założyć kartę stałego klienta, argumentując swe namowy zniżkami, specjalnymi ofertami dla stałych klientów oraz gratisami dorzucanymi do zakupów :) Długo się nie wahałam, wypełniłam kilka rubryczek, zgodziłam się na przesyłanie ciekawych ofert promocyjnych drogą mailową i już po chwili w mojej łapce wylądowała ww karta. Na karcie znajdują się miejsca na pieczątki-przy każdym zakupie dostajemy pieczątkę.Po wypełnieniu karty pieczątkami osiągamy poziom 1. który nagradzany jest darmowym produktem w cenie do 15 złotych. Kolejna zapełniona karta to poziom 2. i prezent o wartości do 40 zł. Poziom 3 to kolejna karta i kolejne zdobyte 20 pieczątek, co umożliwia nam wybranie kosmetyku o wartości do 70 złotych. Kosmetyki przez nas wybrane mogą mieć wartość wyższą  niż dany limit ale wtedy musimy wyrównać różnicę :) Za założenie karty dostałam kopertę, w której znajdowały się dwa bony-jeden umożliwiający zakup kosmetyku dowolnego z 35% zniżką i drugi dający mi 30% zniżki na kosmetyk do makijażu. Opłacalne-zwłaszcza przy zakupie jakiegoś droższego produktu :) W kopercie znajdowały się również próbki różnych kosmetyków-kremów, czegoś do włosów, perfum (w formie nasączonej chusteczki) oraz podkładu. Próbek było sporo, zresztą wystarczy spojrzeć na zdjęcia poniżej. Do moich podstawowych zakupów na podstawie karty stałego klienta, którą mogłam od razu wykorzystać ( nie wiem czy dobrze myślę, ale chyba już mi się gdzieś zdarzyło, że po założeniu ksk mogłam być uprawniona do zniżek/gratisów dopiero przy kolejnym zakupie) dostałam w prezencie żel pod prysznic ze świątecznej edycji o zapachu miodowo-pomarańczowym (pojemność 50 ml).

Się rozpisałam :D to może teraz dla chwili wytchnienia zdjęcia :)


I zdjęcie próbeczek:

Do testów oględnych przystąpiłam i moje pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Przede wszystkim kosmetyki obłędnie pachną (dotyczy zarówno balsamu do ust, krem do rąk, jak i żelu, próbek nie wąchałam). Zapachy te są bardzo intensywne, ale jednocześnie nie są takie chemiczne, sztuczne, duszące.
Krem do rąk ma bardzo przyjemna konsystencję-nie jest ani za gęsty ani za rzadki, nie jest też bardzo tłusty, szybko się wchłania i dłonie nie są po jego użyciu tłuste przez x czasu (czego nie lubię w większości kremów do rąk) ale czuć, że są nawilżone :) Ja zdecydowanie preferuję taką formę kremu, nawet jeśli miałabym go używać częściej (ten zapach!mmm...) niż gdybym musiała czekać aż tłustszy krem się całkowicie wchłonie.
Balsam do ust zapach ma równie piękny (jak lody malinowe z bitą śmietaną). Jest dosyć twardy, ale to tylko kwestia rozsmarowania tej górnej warstwy-potem jak się trochę wgłębimy (nawet na siłę paluchem;p) to konsystencja jest dużo lepsza-mięciutka ale nie lepka :) Nałożony na usta daje świetny efekt-usta są nawilżone, błyszczące, mój balsam jest różowy i lekko barwi wargi  na taki leciutki transparentny róż. Czy na dłuższą metą nawilży mi usta to się okaże, że się tak wyrażę w praniu :)
Z testów na razie by było na tyle, żel jedynie powąchałam i zauważyłam że jest dosyć gęsty.
Jak dorwę się do próbek to na bieżąco będę opisywać co tam ciekawego odkryłam :)
Życzę Wam wszystkim miłego tygodnia :)

22 komentarze:

  1. Od lat uzywam produktów Yves Rocher i ze zdecydowanej wiekszosci jestem zadowlolona.
    Co do zakupów to ja osobiscie preferuje zamawianie online bo maja lepsze promocje a przesyłka przychodzi do nas i tak gratis (z tym ze ja nie mieszkam w Polsce o czym zreszta wiesz) dodatkowo za kazdym razem wybierasz sobie gratis z listy.
    A co do specjalnych promocji- wyobraz sobie ze raz dostałam oferte kupna jakiejs czesci pedzli po 1 euro za sztuke- a normalnie stoja okolo 10 euro.... oczywiscie wziełam wszystkie i to mnogo hehehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam do tego sklepu 20 minut piechotką więc chyba szkoda by mi było zamawiać przez internet choćby ze względu na czas zanim przesyłka by doszła no i jednak na miejscu mam możliwość wywąchania wszystkiego :D ale jak mówisz, że promocje fajne to muszę się zorientować :) a jak już wpadniesz do Polski to Yves Rochera mamy teraz w Auchan na Rybnickiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również lubie te produkty balsamik super !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku produkty nie są zbytnio drogie, a z Twojego opisu wynika, że prawie doskonałe! Szkoda, że u mnie w mieście nie ma tego sklepu (chyba ;D), bo chętnie bym coś kupiła, a za zakupami przez internet nie przepadam. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jakiś czas temu zakładałam tam kartę, i też dostałam taką kopertę z próbkami :)
    Niestety chwilowo z braku funduszy nie kupiłam nic więcej (niż za pierwszym razem), ale mam taki zamiar :) Widziałam ładne kolory cieni do powiek i róży!! Z podkładu tego z próbki nie byłam zadowolona, bo zrobił mi maskę...
    Widziałam u mnie pod notką, że lubisz pomarańczowy zapach, więc polecam z całego serca żel Orange de Florida, pachnie obłędnie!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Asia, zdradź gdzie u nas jest YR ? Mam kartę stałego klienta hehe :P
    Mam też ten balsamik do ust, ale kokosowy, może być, na noc go używam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też lubię ten sklep - zwłaszcza żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze okazji wypróbowania kosmetyków z YR, choć nie powiem, że się nie zastanawiałam nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam YR, zwłaszcza linię Culture Bio :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Madziamakeup-ten balsam pachnie tak fajnie, że nawet gdyby nic nie robił z moimi ustami to i tak bym go używała :D grunt to nie szkodzić :)

    Emilia-no ja polecam się rozejrzeć bo może akurat jest gdzieś w okolicy a nawet o tym nie wiesz :) ja sklep Yves Rocher odkryłam przez zupełny przypadek :)ps. ja też nie lubię internetowych zakupów-zawsze muszę dokładnie obejrzeć to co chcę kupić, a przy możliwości przetestowania również przetestować :)

    greatdee-próbkę podkładu dałam mamie bo kolor był średnio mój :) a co do kolorówki to mnie się bardzo asortyment spodobał-na róże też zwróciłam uwagę, na taki zestaw róż (albo bronzer, nie jestem pewna) + rozświetlacz w jednym pudełeczku. Generalnie produkty aż takie drogie nie są jak na gwarancję, że nie uczulają, a jak się ma jakiś rabat to wychodzi jeszcze taniej :) a zapaszek obadam :)

    Ishikawa-Yves Rocher jest w Auchan tym nowym co wybudowali na Rybnickiej (zaraz za zjazdem na autostradę na Katowice-Wrocław). Nie wiem jak się orientujesz w tamtych okolicach (ja mam to prawie pod nosem np.)ale jakbyś się nie orientowała to dojechać można wszystkimi autobusami, które jadą Rybnicka w stronę Knurowa (59, 194 itd) i najlepiej wysiąść na przystanku Trynek-Oczyszczalnia i przejść ten kawałeczek do przodu :) a sam sklepik super (to o YR bo samo Auchan na razie trochę pustawe, nie wszystkie sklepy na pasażu są pootwierane). I jeszcze masz Sephorę jakby YR Ci było za mało :D

    Estella-żelu tego, który dostałam użyłam wczoraj wieczorem a dzisiaj jak się uprę to dalej go czuję :) a kuszą mnie te wszystkie peelingi, zwłaszcza ten słoiczkowe :)

    dziunek1987-zachęcam :) ja się też zastanawiałam, nawet ze dwa dni wcześniej na wizażu z koleżanką o tym rozmawiałam a tu nagle bum! i sklepik mi wyrósł przed nosem :) no to trzeba było coś przetestować :D

    aki-Culture Bio? następnym razem zwrócę na nie uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oo uwielbiam YR, mam już tą 3 kartę,bo kupuję tam zawsze szampon -KWC! , krem do rąk z Arniki i balsam waniliowy,który jako jedyny radzi sobie z moimi suchymi łydkami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kilkanaście produktów YR, ale niestety u mnie nie sprawdziły się zupełnie :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Pilar-ja krem z Arniki mogę dostać jako prezent przy kolejnym zakupie :) a szampon jaki? bo dużo różnych tam widziałam :) a zbieram opinie, gdyż mam ambitny zamiar lekkiej przebudowy mojej kosmetyczki z pielęgnacją :)

    Kamila-dlatego właśnie wszystko trzeba na sobie wypróbować a nie sugerować się opiniami innych :) każdemu co innego odpowiada :) ja tez mam kilka takich produktów, które dla mnie są bublami zwykłymi,a inni je wychwalają pod niebiosa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. YR nie mam jeszcze nic, bo nie mam dostępu za bardzo, ale chyba się po świętach wybiorę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Również ostatnio sobie kartę założyłam, ilość próbek mnie zaskoczyła. ;) Kupiłam tylko balsam do ust z tej świątecznej serii, zapach cudowny. Nad kremem myślałam, ale stwierdziłam, że czwarty mi niepotrzebny. Może potem nadrobię. :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Balsam malinowy mialam, i o ile bardzo lubię tą serię (szczególnie wodę toaletową), to ten produkt nie przypadł mi do gustu. Ale świetne mają balsamy w sztyfcie, szczególnie migdałowy.

    I bardzo lubie żele pod prysznic i balsamy perfumowane! Pięknie i długo pachną :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam kilka produktów z yr, nie bylam szczególnie zadowolona, ale ten krem do rąk mnie kuuuusi ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Iwetto-nad balsamami w sztyfcie się zastanawiałam ale sztyftowych już miałam kilka więc skusiłam się na ten :) fakt, że mogę jakoś bardzo nie nawilża ale pięknie pachnie i smaruję się nim co chwilę :D ale te sztyfty ja jednak chyba pooglądam...jak piszesz, że dobre :D

    kosmetykoholiczka-polecam :) pachnie trochę jak Delicje z pomarańczową galaretką :D dla mnie ten zapach to plus bo ja jestem bardzo nieregularna w kwestii pielęgnacji dłoni głównie i jednak jak coś mi fajne pachnie to z większą chęcią sięgam po taki kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubie YR,mam sporo ulubionych kosmetykow z tej firmy i generalnie wole zamowienia z wysylki bo maja ciekawsze dodatki,znizki czy gratisy.
    Osobiscie zaluje,ze nie zrobilam sobie zapasu swiatecznej linii Miodu z Kwiatu Pomaranczy bo plyn do kapieli i balsam sa REWELACYJNE:D

    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja ta serie właśnie wykańczam :D o wysyłce słyszałam, że lepsze promocje itp. ale jednak ja do sklepu mam 20 minut piechotą, no i możliwość wywąchania czego dusza pragnie :D aczkolwiek jak już będę miała wyklarowaną listę ulubionych produktów wtedy się pewnie na przesyłkę przerzucę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie w dzisiejszym poście pisałam o tym balsamie do ust z YR, tylko ja mam kokosowy :) Też bardzo go lubię, daje piękny efekt na ustach ;)

    Zapraszam na mojego bloga, dodaję Twojego do ulubionych, bo często Cię podczytuję :)
    http://recenzjekosmetykowpolskich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...