WoleProstoHeader

15 gru 2010

Mały secretowy haul :)

Tak wiem, to znowu ja :D Mam nadzieję, że jeszcze nie macie mnie dość ;) Jakbyście jednak miały to mnie przegońcie, a zniknę :)

Wczoraj z koleżanką wybrałyśmy się na mały przelot po sklepach. No i oczywiście, żeby tradycji stało się zadość musiałam wejść do Natury. Choćby żeby popatrzeć. Albo nawet powąchać. Cokolwiek. Zaczynam podejrzewać u siebie jakąś ciężką chorobę objawiającą się niesłabnącą ochotą na kupowanie nowych kosmetyków. W związku z tym, że nie znalazłam jeszcze lekarza, który podjął by się leczenia takiej przypadłości (i tak zakładam z góry, że to pewnie nieuleczalne :P) z Natury wyszłam w nowymi nabytkami w liczbie cztery sztuki. Wszystkie 4 sztuki z firmy My Secret.

Połowa to linery w kolorach granatowym i srebrnym. Druga połowa to Star Dusty w kolorach zielonych, numery 7 i 8. Sypańce z My Secret uwielbiam miłością prawdziwą i szczerą, mam już prawie wszystkie i zapewne swoja kolekcję kiedyś zamknę mając już komplet :) Linery brałam w ciemno, mam już czarny i sobie radził więc w związku z nadchodzącymi świętami i paroma pomysłami na małe stylizacje i makijaże pomyślałam, że cóż mi szkodzi :)

Poniżej prezentuję zdjęcia nabytków :)

Linery


Cienie:

Chciałam napisać jeszcze kilka słów o podkładzie, który mam w posiadaniu dzięki Magdzie z bloga Polish makeup bag :) Jest to mój pierwszy burżujkowy podkład. Powiem szczerze, że po przewertowaniu KWC i przeczytaniu opinii na temat tego podkładu byłam przekonana, że to jakaś masakra jest za przeproszeniem. Kiedy przyszła paczuszka od Madzi pierwszą rzeczą, która natychmiast rzuciłam się próbować był właśnie ten podkład. Jakie wielkie było moje zdziwienie kiedy wtarłam go w nasmarowaną kremem buzię a on się pięknie wchłonął, nie zostawił żadnych smug, wyrównał mi kolor skóry, nic się nie łuszczyło ani nie odpadało. No cud miód po prostu :) Fakt faktem, że sam podkład jest dla mnie trochę za jasny, ale używam go samodzielnie jako korektora bądź mieszam z Revlonem, który z kolei jest dla mnie minimalnie za ciemny :) Efekt jest świetny :) Nie muszę po nim stosować żadnego sypkiego pudru żeby utrwalić makijaż. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i radzę nie sugerować się aż tak bardzo opiniami na temat kosmetyków-wiadomo, że każda skóra jest inna i inaczej zareaguje, a w przypadku tego podkładu wydaje mi się, że również duże znaczenie ma odpowiednie nawilżenie cery przed nałożeniem podkładu. Ja nawet nie czekam aż krem się całkowicie wchłonie i wtedy uzyskuję najlepszy efekt :)




Na sam samiejszy koniec zdjęcia makijażu, który wykonałam w ramach testu nowych cieni :) Testy wypadły pozytywnie, zresztą po Star Dustach niczego innego się nie spodziewałam :) Buziaki dla wszystkich, który wytrwali do końca posta :D No w zasadzie może nawet dla wszystkich, a co mi tam!:*





21 komentarzy:

  1. jakie ty masz oczy !!!:-) śliczny makijaż :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Saturday-Night- dziękuje bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam ten liner granatowy z MS :D
    A sypańców mam chyba 4, może jeszcze sobie dokupię kilka, bo widzę, że zielenie ładne.
    No i makijaż jak zawsze zresztą bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ach to nasze uzależnienie ;p
    nie mam żadnego sypańca z My Secret, ale po zobaczeniu tych zdjęć, twierdzę, że to się szybko zmieni! :) Boskie!
    Makijaż również super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się cieszę, że Ci podkład podpasował - ma tak skrajne opinie, że rzeczywiście chyba najlepiej przekonać się na własnej skórze czy nam pasuje ;) ja go bardzo lubię, zużyłam już ponad pół opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  6. greatdee-no ja granat kupiłam jak go u Ciebie zobaczyłam :) srebrny nabyłam dzień wcześniej :) ale granacik od srebrnego lepszy :)

    A.-dziękuję bardzo :) sypańce polecam :) co jeden to lepszy :)

    Estella(Magda)-ja się cieszę tym bardziej :) lubię takie pozytywne rozczarowania :) myślę, że to nie ostatnie moje opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie malujesz te oczy :) A kupiłaś produkty, które wielbię. Linery My Secret mam 2 jeden brązowy- takie stare złoto, a drugi czarny z drobinkami. Sypańców za to mam 5, ale bardzo dawno nie używałam. Muszę to nadrobić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zawsze pięknie! Nic dodać, nic ująć!
    Detox'a bym raczej nie wypróbowała, być może właśnie na te negatywne opinie. Już bardziej wolałabym przetestować B. Healthy Mix.
    Tylko ciężko mnie oderwać od Revlonu ColorStay :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Magrat-dziękuję :) ja ogólnie firmę My Secret bardzo lubię, mają kilka perełek :) między innymi puder sypki, który mimo,że kosztuje grosze jest naprawdę świetny ;)

    dziunek1987-miło mi :) Revlona mam i uważam, że jest genialny <3 o HM dużo dobrego słyszałam, ale najpierw muszę zużyć co mam (a sporo tego:P) potem się dalej będzie można bawić w testowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aa to miło mi, że dzięki mnie kupiłaś coś, z czego jesteś zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. xDOMINIKAx3-dziękuję :) już mi się znudziły zwykłe kreski pomaziane na rękach :D

    greatdee-ano widzisz, mam nadzieje, że jeszcze czegoś nie przepatrzę bo w końcu zbankrutuje :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Te Star Dusty rzeczywiście takie świetne? ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi ten srebrny liner podrażnił oczy ;/ Dlatego przestałam go używać, ale świetnym patentem jest nakładanie takiego produktu na wcześniej zrobioną kreskę np kredką ;D U mnie działało ale jakoś liner i tak poszedł w odstawkę ;P
    No i znowu piękny makijaż :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachęciłam mnie do zakupu tych sypańców ;) A ile one w naturze kosztują? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ania-jak dla rewelacyjne :) niska cena, piękne mieniące kolory, na bazie wytrzymają cały dzień :) fakt faktem, że są to cienie sypkie więc przy nakładaniu mogą sie trochę osypywać (ale to akurat myślę cecha wszystkich cieni sypkich). Ja podczas malowania przykładam chusteczkę po oko i jest git :)

    Iwetto-no właśnie trochę się obawiałam tych linerów, bo tyle osób pisze, że podrażniają...ale miałam kiedyś czarny z MS również i krzywdy mi nie robił więc postanowiłam zaryzykować :) no i te też nie robią :) a patent z kreską dobry nie tylko na podrażnienie-także na wzmocnienie koloru kreski albo żeby tylko delikatnie dodać kresce blasku :) Buziak :*

    anulaat-za taką cenę warto spróbować :) a kosztują coś około 6 złotych jeśli się nie mylę :) nawet jak nie do końca przypasują (ale nie sądzę, żeby miały nie przypasować :P) to nie żal pieniędzy będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeżeli jeszcze nie wzięłaś udziału w moim rozdaniu to serdecznie zapraszam. ;)
    http://xdominikax3.blogspot.com/2010/12/moje-rozdanie-dla-was.html

    OdpowiedzUsuń
  17. No i kupiłam, oczywiście. ;-) Wzięłam zieleń na próbę, zobaczymy jak nam się będzie współpracowało. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny makijaz,cudnie podkreslone oczy i TO spojrzenie:DDD
    Nie przepadam za linerami z MS-niestety zafundowaly mi porzadne podraznienie:((( i teraz jakos trzymam sie z daleka od tej marki.

    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu-koniecznie daj znać jak Ci się sprawują :)

    Hexxana-dziękuję ślicznie :) no mnie ominęło podrażnienie ale wiem, że dużo osób narzeka,że te linery podrażniają ;/
    pozdrawiam również :)

    OdpowiedzUsuń
  20. makijaż śliczny:)
    i fajne zakupy;)
    zapraszam do siebie
    http://kosmetykiatiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...