WoleProstoHeader

17 paź 2010

PIelęgnacja paznokci cz.1 :)

W pierwszej kolejności zanim przejdę do rzeczy-chciałabym podziękować za bardzo miłe przyjęcie mojego bloga ;) zostałam już dwukrotnie wyróżniona i jest mi z tego powodu bardzo przyjemnie :) przy okazji witam wszystkich nowych obserwatorów-widzę, że ich liczba ciągle rośnie, co również mnie cieszy :)

Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami opinią na temat pewnej odżywki do paznokci, która mimo, iż nie pokładałam w niej wielkich nadziei okazała się po prostu fenomenalna.
Mowa tu o serum wzmacniającym z wapniem i witamina C firmy Wibo.
Ostatnimi czasy moje paznokcie zrobiły mi brzydkiego psikusa i zaczęły się łamać-WSZYŚCIUTKIE. Nie byłam w stanie ich zapuścić, dosłownie z dnia na dzień jakiś strajk generalny wprowadziły. Przeglądając KWC na wizażu natknęłam się na tą odżywkę. Zachęcona pozytywnymi opiniami stwierdziłam-co mi szkodzi? Serum miało świetne recenzje, niską ceną więc postanowiłam wypróbować. Sądziłam, że za taką cenę cudów nie będzie ale okazuje się, że a i owszem SĄ :) Smarowałam pazurki przez tydzień, 2-4 razy dziennie, odstawiłam wszelkie lakiery, co jakiś czas piłowałam na krótko, żeby jakiś kształt podobny do paznokcia uzyskać i po tygodniu stosowania zauważam naprawdę widoczne efekty. Paznokcie stały się twarde, nie łamią się, nie strzepią, nie rozdwajają na końcach, końcówki są jaśniejsze.

Nie wiem tylko czemu na niektórych zdjęciach odżywka ma kolor czerwony...jest jasnoróżowa w rzeczywistości.
Na opakowaniu przeczytamy, że serum:
'Zawiera kompleks wyciągów z wiśni egzotycznej z zachodnich Indii i wapnia zamkniętych w kapsułkach liposomów. Wiśnia egzotyczna jest bogatym źródłem witaminy C, A i F, które stymuluje regenerację komórek i syntezę kolagenu."
Zapłaciłam za to cudo 6 zł. Naprawde serdecznie plecam!
Recenzja na KWC-KLIK!

5 komentarzy:

  1. Moje paznokcie nieco się zażółciły od częstego malowania, chciałam im dać odpocząć, ale cholera jasna nie potrafię już mieć niepomalowanych paznokci! Podziwiam, że przetrwałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. to dopiero początek, teraz muszą jeszcze odrosnąć żeby było co malować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wiem, że to straszne, ale prawda jest taka, że zawsze jak się zdenerwuje to obgryzam paznokcie. Mogą być długie miesiąc, dwa, ale nadchodzi moment załamania i bez litości się nad nimi pastwię. Chyba właśnie w tym czasie zacznę używać jakiejś odżywki żeby wróciły do siebie.
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jak poprzedniczka potrafię jesc paznokcie,ale teraz postanowilam jakos sie zmobilizowac i doprowadzic je do porzadku :)

    poza tym super blog i nieziemskie makijaze :))

    OdpowiedzUsuń
  5. barwy.wojenne-nie pastw się nad pazurkami, szkoda pazurków :D a na odżywki mam fazę, zakupiłam kolejną ale na razie czeka na jakieś (tfu tfu) momenty z(a)łamania :)

    Agu- grunt to mobilizacja :) wcześniej jakoś mniej przezywałam jak wszystkie paznokcie mi się połamały, mogłam ich nie malować i jakoś żyłam ale pod wpływem pazurkowych, lakierowych blogów dostałam manii na punkcie pięknych, zadbanych paznokci :) dziękuję bardzo za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...