WoleProstoHeader

2 paź 2010

Kosmetykowa aktualizacja :)

Wczoraj z racji szarej aury, tego, iż wieczorową porą widać już oddech, a kałuże pewnie za tydzień zaczną zamarzać, wizji, że od poniedziałku znowu zaczynają się zajęcia na uczelni i tym podobnych czynników składających się na średnio fajny nastrój jaki mnie dopadł postanowiłam udać się na kosmetykowe zakupy żeby zregenerować siły, humor i z uśmiechem na ustach wkroczyć w jesień.
Przedstawiam Wam moje nabytki:

1. Rozświetlacz do twarzy, Essence-żeby skóra mogła nawet w niepogodę zachować piękny blask :)
Na ten produkt czekałam od momentu kiedy Essence poinformowało, że wypuszcza nowości do swojej stałej oferty. No jak zwykle nie zawiodłam się na tej firmie-kosmetyk ma bardzo fajną konsystencję, mocno zmielone drobiny dzięki czemu nie daje tandetnego brokatowego efektu tylko ładny blask. Jak z wydajnością to się okaże w praniu, aczkolwiek niewielka ilość kosmetyku pozwala osiągnąć piękny efekt, więc przypuszczam, że na trochę starczy :)





2. Paleta trzech korektorów, Essence-aby zlikwidować studenckie cienie pod oczami :D
Na początku zamierzałam kupić dwa korektory-różowy, żeby tuszować cienie pod oczami, które w okresie zarywania nocy itp. są dużo bardziej pokaźne niż zazwyczaj, oraz zielony-ponieważ moja cera ma skłonności do zaczerwienień i popękanych naczynek kiedy zaczyna się robić zimno. Ten korektor zauważyłam przez przypadek przy okazji zakupu rozświetlacza. Cena była bardzo przystępna więc stwierdziłam, że spróbuję. No i kolejny traf w dziesiątkę! zielona część świetnie przykrywa naczynka ale jednocześnie nie prześwituje spod podkładu. Różowa pod oczy nadaje się idealnie, a beżowa na razie czeka na jakieś niespodzianki ;)
Kosmetyk ma kremową konsystencję, dobrze się rozprowadza, nie wałkuje się, trzyma się dosyć długo, choć po ok. 8-9 godzinach zaczyna zanikać.





3. Mineralny róż do policzków, Lovely-żeby dodać twarzy trochę koloru :)
Tego zakupu akurat w ogóle nie planowałam, ale jak zobaczyłam opakowanie nie mogłam się powstrzymać :) W ślicznym pudełeczku znajduje się róż oraz dołączony do niego puszek. Kolor różu to taki typowy koral, da się nim  pięknie zaznaczyć policzki. Puszek, który myślałam, że do nakładania się raczej nie będzie nadawał (za to sprawiał świetne wrażenie wizualne :)) nadaje się do nakładania idealnie. Podsumowując-piękny efekt za niską cenę, przyjemny gadżet, którym możemy dodać sobie trochę urody i który cieszy oko stojąc na półeczce. Polecam! :)






5 komentarzy:

  1. O boziu jaki ten róż jest cudny! Jaki ma fajny puszek :) No i przez Ciebie wydam kolejne pieniądze... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowny jest :) kolorów dużo-od chłodnych różów, przez koralowe jak ten az do ceglastych :) polecam z czystym sumieniem ! :) a puszek wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrzyłam na ten róż z puszkiem wiele razy i zawsze urzeka mnie to opakowanie. Słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uh, chyba zaczaję się na puder rozświetlający, ale jest zimno i mam niechcieja co do malowania się. Korektor posiadam i też jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...