WoleProstoHeader

26 wrz 2010

Ulubione kosmetyki cz.1

Jako, że jestem maniaczką wszelkiego rodzaju kosmetyków, często kupuję, testuję, pomyślałam, że może spróbuję stworzyć cykl, w którym przedstawię Wam moich kosmetycznych faworytów i trochę o nich poopowiadam :)

Na pierwszy ogień rzucam kosmetyki kolorowe do twarzy, pudry podkłady itp.

1. Podkład Paese Matte&Cover
Podkład ten zakupiłam przed wakacjami, jako, że latem moja skóra nabiera tendencji do błyszczenia ( mimo, że mam suchą cerę). Lepiej trafić nie mogłam-jestem tym produktem zachwycona :) Świetnie wyrównuje koloryt skóry, matuje ale nie jest to taki płaski mat-raczej satyna. Co do krycia to podejrzewam, że kryje dobrze-piszę podejrzewam ponieważ nie mam większych problemów z cerą, pryszcze wyskakują mi bardzo rzadko więc właściwie nie bardzo by było co u mnie przykrywać ;) Cena również bardzo przystępna-zapłaciłam za niego ok. 30 złotych.
Daję mu 9/10

2. Podkład Paese Long Cover
Ten podkład kupiłam zachęcona produktem opisanym powyżej. Miał mi służyć na jakieś specjalne okazje kiedy to oczekuję, że makijaż pozostanie na twarzy w stanie nieporuszonym przez długie godziny. I nie zawiodłam się po raz kolejny. Podkład jest mocno kryjący-widzę to nawet nie mając zbyt wiele do krycia, Na skórze utrzymuje się dość długo, nie spływa. Jedynym minusem jaki zauważam to to, że skóra dość mocno się po nim błyszczy i konieczne jest użycie sypkiego/matującego pudru na wykończenie. Cenowo tak jak poprzednik-niecałe 30 złotych.
8/10

3. Podkład wygładzający firmy Avon
Ja traktuję go jako bazę. Skóra po jego użyciu jest wygładzona, satynowa, nie błyszczy się. Dobrze się rozprowadza na nim kolorowy podkład. Odnoszę również wrażenie, że nieco przedłuża "żywotność" podkładu na twarzy :) Minusik za to, że oczy przy nawet najmniejszym kontakcie z nim szczypią wręcz niemiłosiernie.
8/10


4. Bikor, Ziemia Egipska
Mój najukochańszy bronzer :D Mam go już chyba dwa lata i pewnie jeszcze przez drugie tyle będzie mi służyć. Ma intensywny kolor więc trzeba się z nim bardzo delikatnie obchodzić, ale efekt jest cudowny. Wspaniale idzie nim wymodelować twarz, a latem nałożony na strategiczne miejsca na twarzy potrafi wyczarować piękną opaleniznę. Jedyny minus to cena, puder kosztuje ok.130 złotych. Chociaż jeśli weźmiemy pod uwagę jego wydajność to i tak jest opłacalny.
10/10

5. Róż mineralny 2w1, Essence
Jeden z lepszych jakie do tej pory wypróbowałam. Ma umiarkowanie intensywny kolor, łatwo się go nakłada, nie da się chyba zrobić nim sobie krzywdy. Nie wiem na ile jest mineralny, przypuszczam, że minerałów tam tyle co kot napłakał, ale nie zapycha, nie wyskakiwały mi po nim żadne "niespodzianki" jak to czasem zdarzało mi się przy innych różach. Cena niska, ale nie jest jakoś specjalnie wydajny, więc zapłacimy 13 złotych ale za to nie raz.
9/10
6. Korektor, Avon
Używam go głównie pod oczy. Ładnie rozświetla cienie pod oczami, nie ściera się, nie wchodzi w załamania skóry. Obecnie zużywam już 3 opakowanie i mogę go z czystym sumieniem polecić jeśli ktoś nie ma wielkich potrzeb odnośnie cieni pod oczami a jedynie chciałby nieco "orzeźwić" spojrzenie :) W promocji kosztuje ok.12 złotych.
10/10

7. Sypki puder transparentny, My Secret
Idealny do wykończenia makijażu. Jest delikatny, lekko matuje, "przytwierdza" makijaż do twarzy :D
Dodatkowo ślicznie pachnie ;) Wydajny niestety nie jest, zużyłam już 3 opakowania, obecnie jestem w trakcie 4. Na plus jest na szczęście niska cena, kompletnie nieadekwatna do jego jakości czyli 11-12 złotych.
10/10
Na razie to tyle :) W kolejnym poście postaram się zamieścić swatche tych kosmetyków.

2 komentarze:

  1. Serio jesteś tak zadowolona z tego bezbarwnego podkładu Avonu? Bo wg mnie to kompletna klapa, przede wszystkim to badziewia nie daje się nawet rozsmarować, bo mi się roluje, ale może ja coś robię źle?
    Ps. I fajny blog :) Ja też niedawno zaczęłam blogować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. z tego bezbarwnego podkładu jestem faktycznie zadowolona, nie używam go codziennie, ale czasem się przydaje :) ja mam dość suchą skórę i na mojej twarzy on się dosłownie wtapia :) a używam go głównie z tego względu, że mnie czasem ciężko rozsmarować zwykły podkład tak, żeby śladów nie było (to jak mordka ma zły dzień:P) i wtedy się spisuje idealnie :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...